
Koncepcja budowy nowego mostu na Dunajcu pomiędzy Dąbrową a Marcinkowicami w gminie Chełmiec zyskuje coraz silniejsze poparcie. Za inwestycją opowiadają się już nie tylko samorządowcy, ale również najwięksi przedsiębiorcy regionu. Wójt gminy Chełmiec Stanisław Kuzak przekonuje, iż nowa przeprawa wraz z alternatywnym połączeniem dla drogi krajowej nr 75 może stać się jednym z najważniejszych projektów infrastrukturalnych dla Sądecczyzny. Sprawa trafiła już na biurka ministra infrastruktury i ministra obrony narodowej.
Od pomysłu do szerokiego poparcia
Starania o budowę nowego mostu nad Dunajcem na odcinku Dąbrowa – Marcinkowice rozpoczęły się ponad rok temu. W tym czasie odbyły się spotkania z wojewodą małopolskim Krzysztofem Klęczarem, wizje lokalne z udziałem przedstawicieli administracji rządowej, samorządowców oraz ekspertów drogowych. Temat był również przedmiotem rozmów z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad oraz władzami województwa małopolskiego.
W ostatnich dniach w Starostwie Powiatowym w Nowym Sączu odbyło się kolejne spotkanie poświęcone tej inwestycji. Wzięli w nim udział przedstawiciele Powiatu Nowosądeckiego, Powiatowego Zarządu Dróg, a także reprezentanci największych sądeckich firm: Wiśniowski, Fakro, Jaw Trans.
Kluczowe jest to, iż nowy most nie miałby zastąpić planowanej Sądeczanki. Wręcz przeciwnie – miałby stanowić dodatkowe rozwiązanie, które już dziś mogłoby poprawić sytuację komunikacyjną regionu. Koncepcja zakłada wykorzystanie istniejącego układu drogowego po lewej stronie Dunajca i połączenie go z Marcinkowicami oraz powstającą tam nowoczesną infrastrukturą kolejową.
Przedsiębiorcy: infrastruktura jest w naszym interesie
Wokół inwestycji od lat pojawiają się opinie, iż lokalny biznes nie jest zainteresowany rozwojem infrastruktury drogowej. Stanowczo zaprzeczają temu sami przedsiębiorcy.
Krzysztof Jawor– Od lat walczymy ze stereotypem, iż drogi i połączenia komunikacyjne są blokowane przez przedsiębiorców. To nieprawda. W naszym interesie jest, żeby infrastruktura drogowa rozwijała się jak najszybciej. My również codziennie korzystamy z tych dróg. Dzięki nowym rozwiązaniom nasza flota nie będzie stała w korkach, a skorzystają na tym wszyscy mieszkańcy regionu. To modelowy przykład zasady – paradygmatu „zwycięzca-zwycięzca” – wszyscy tutaj wygrywają – mówi w rozmowie z miastoNS.pl Krzysztof Jawor, właściciel firmy Jaw Trans.
Jak podkreśla przedsiębiorca, rozwój infrastruktury to nie tylko wygoda kierowców. To również realne oszczędności dla firm, większa konkurencyjność regionu oraz szansa na przyciąganie nowych inwestorów. Każda minuta spędzona w korkach oznacza bowiem wymierne koszty dla gospodarki.
Ryszard Florek: problemem są już nie tylko połączenia z Krakowem
Do sprawy odniósł się również Ryszard Florek, prezes zarządu FAKRO. W rozmowie z serwisem miastoNS.pl podkreślił:
Ryszard Florek– Od lat dużo się mówi na temat budowy Sądeczanki i kilka z tego wychodzi. Oczywiście jest ona bardzo potrzebna dla lepszego skomunikowania regionu z Krakowem, podobnie jak budowana linia kolejowa. Jednak dziś równie ważnym problemem stają się korki w samym Nowym Sączu – podkreśla.
Jak zauważa przedsiębiorca, coraz większym wyzwaniem jest nie tylko zakorkowana ul. Tarnowska i rondo im. Jana Pawła II, ale także rondo w Starym Sączu blokujące ruch na ul. Węgierskiej.
– Podczas posiedzenia Nowosądeckiego Klubu Biznesu przy staroście nowosądeckim Tadeuszu Zarembie wójt Stanisław Kuzak przedstawił propozycję budowy drogi po lewej stronie Dunajca zakończonej mostem. Rozwiązanie uzyskało poparcie wszystkich zgromadzonych, również przedsiębiorców. Problemem nie są dziś koncepcje, ale ich realizacja. Tym razem wszyscy trzymamy kciuki, aby się udało – zaznacza Ryszard Florek.
Firmy gotowe wesprzeć budowę mostu
Jednym z najciekawszych efektów ostatnich rozmów jest deklaracja przedsiębiorców dotycząca wsparcia inwestycji. Firmy Wiśniowski, Fakro, Jaw Trans i Szubryt wyraziły gotowość aktywnego uczestnictwa w realizacji przedsięwzięcia, również w wymiarze finansowym.
Stanisław KuzakJak podkreśla Stanisław Kuzak, właściciel Zakładów Mięsnych Szubryt, Zbigniew Szubryt, również zadeklarował wsparcie dla projektu.
– Mając takie poparcie przedsiębiorców, wierzę, iż Ministerstwo Infrastruktury i Ministerstwo Obrony Narodowej pochylą się nad tą strategiczną inwestycją. To projekt istotny nie tylko dla rozwoju regionu, ale również dla bezpieczeństwa państwa – zaznacza wójt Chełmca.
Most, kolej i wojsko. Argumenty trafiły do ministrów
Wójt skierował oficjalne pismo do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka oraz ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. W dokumencie zwraca uwagę na ogromny potencjał logistyczny stacji kolejowej w Marcinkowicach, która w ramach modernizowanej linii kolejowej nr 104 zyskuje nowoczesną bocznicę i zaplecze przeładunkowe.
Zdaniem samorządowców brak odpowiedniego połączenia drogowego sprawia, iż potencjał tej infrastruktury pozostaje niewykorzystany. W piśmie podkreślono, iż tylko firma Wiśniowski wysyła każdego dnia około 500 samochodów ciężarowych, a kamieniołom w Klęczanach transportuje drogami około 1,2 mln ton kruszywa rocznie. Dodatkowo na terenie gminy Chełmiec działa niemal 300 podmiotów związanych z transportem drogowym.
Wójt zwraca również uwagę na znaczenie inwestycji dla obronności kraju. Połączenie drogowe ze stacją kolejową w Marcinkowicach mogłoby stanowić istotny element systemu logistycznego dla jednostek wojskowych funkcjonujących w regionie.
To kolejny element większej układanki komunikacyjnej
Warto podkreślić, iż dyskusja o nowym moście toczy się równolegle z realizacją innych strategicznych inwestycji drogowych na Sądecczyźnie. Kilka tygodni temu wyłoniono wykonawcę nowego połączenia drogowego pomiędzy drogą krajową nr 87 a drogą wojewódzką nr 969 wraz z mostem nad Dunajcem. Inwestycja o wartości blisko 180 mln zł ma znacząco odciążyć układ komunikacyjny Nowego Sącza i gminy Chełmiec.
Zdaniem zwolenników przeprawy Dąbrowa – Marcinkowice oba przedsięwzięcia nie konkurują ze sobą, ale wzajemnie się uzupełniają, tworząc nowy szkielet komunikacyjny dla całej Sądecczyzny.
Rafał Kmak: wszyscy jesteśmy po tej samej stronie
Rafał Kmak, radny gminy Chełmiec. Komisja Infrastruktury– W tej sprawie obserwujemy coś wyjątkowego. Po jednej stronie stołu siedzą samorządowcy, po drugiej przedsiębiorcy, a za nimi stoją mieszkańcy. I wszyscy mówią jednym głosem. To pokazuje, iż nie jest to polityczny pomysł jednej osoby, ale realna potrzeba całej Sądecczyzny. Każdy, kto codziennie stoi w korkach na DK 75 u wlotu do Nowego Sącza, doskonale wie, iż region potrzebuje nowych rozwiązań komunikacyjnych. Dziś wszyscy jesteśmy za tym projektem – decydenci, sądecki biznes, samorządowcy, a przede wszystkim mieszkańcy. Teraz czas, aby ten wspólny głos został usłyszany na szczeblu centralnym – podkreśla Rafał Kmak, radny gminy Chełmiec, członek Komisji Infrastruktury.
To może być projekt, który połączy całą Sądecczyznę
Niezależnie od tego, czy inwestycja zostanie ostatecznie zrealizowana w proponowanym kształcie, jedno wydaje się dziś pewne – temat nowego mostu nad Dunajcem przestał być wyłącznie lokalnym pomysłem jednej gminy. Za projektem coraz wyraźniej opowiadają się przedsiębiorcy, samorządowcy różnych szczebli oraz mieszkańcy zmęczeni codziennymi korkami przy wlocie do Nowego Sącza od ul. Tarnowskiej.
Co równie istotne, po raz pierwszy od dawna wokół dużej inwestycji infrastrukturalnej widać tak szeroką zgodę. Samorządy, biznes i mieszkańcy mówią jednym głosem. To sytuacja, która na Sądecczyźnie nie zdarza się często.
Komentarz redakcji
Patrząc na ten projekt z perspektywy mieszkańca Sądecczyzny, trudno nie zauważyć jego potencjału. Oczywiście nowy most nie rozwiąże wszystkich problemów komunikacyjnych regionu i nie zastąpi budowy Sądeczanki. Może jednak stać się jednym z elementów większej układanki, która przez lata była zaniedbywana.
Dodatkowo inwestycja wpisuje się w rozwój nowej linii kolejowej Podłęże–Piekiełko, która już niedługo radykalnie zmieni układ transportowy regionu. Przez lata na Sądecczyźnie słyszano przede wszystkim o planach, koncepcjach i analizach.
Dziś mieszkańcy oczekują konkretów. jeżeli wokół tej inwestycji uda się utrzymać zgodę samorządów, przedsiębiorców i strony rządowej, nowy most nad Dunajcem może stać się jednym z najważniejszych projektów infrastrukturalnych regionu od wielu lat.
A takich inwestycji Sądecczyzna potrzebuje jak powietrza.
Kamil Olesiak
Fot.: Starostwo Powiatowe w Nowym Sączu



1 dzień temu










