Kolejny cios dla Starmera. Minister obrony rezygnuje "z żalem i niechęcią"

1 godzina temu

"To jest list, którego nigdy nie spodziewałam się napisać, robię to więc teraz z wielkim żalem i niechęcią" - napisał w oświadczeniu John Healey, który w czwartek poinformował o rezygnacji z funkcji ministra obrony Wielkiej Brytanii. Jak podkreślił, powodem tej decyzji był brak porozumienia z premierem Keirem Starmerem co do wydatków na obronność.

AP/Alberto Pezzal
John Healey zrezygnował z funkcji ministra obrony Wielkiej Brytanii

O swojej rezygnacji John Healey poinformował w czwartek za pośrednictwem platformy X, na której zamieścił oświadczenie. Podkreślił, iż "jest dumny" z tego, co Partii Pracy udało się osiągnąć w ciągu ostatnich niespełna dwóch lat.

Wymienił liczne sukcesy, wśród których znalazła się m.in. kwestia Koalicji Chętnych pomagającej Kijowowi czy Grupy Kontaktowej ds. Obrony Ukrainy. Dodatkowo - jak ocenił Healey - Wielka Brytania stała się "wiodącym głosem Europy w NATO". Podkreślił, iż większe są inwestycje w obronność, wdrożono reformy w tej dziedzinie oraz przyznano sporą podwyżkę żołnierzom.

ZOBACZ: Ważyły się losy brytyjskiego premiera. Parlament zagłosował ws. Starmera

Zwrócił się też do szefa rządu Keira Starmera. "Przewodził pan temu jako premier, zyskując szeroki szacunek w kraju i za granicą. Podobnie jak ja, wiem, iż jest pan wyjątkowo dumny z naszych Sił Zbrojnych i wszystkich, którzy pracują w brytyjskiej obronności" - ocenił odchodzący minister.

Kryzys w rządzie Starmera. John Healey zrezygnował

W kolejnych akapitach Healey wskazał jednak, co poróżniło go z premierem. Jak zadeklarował, obecne zagrożenia wymagają od Wielkiej Brytanii "dalszych inwestycji w ramach Planu Inwestycji Obronnych (DIP)", na które Skarb Państwa Jego Królewskiej Mości nie chciał przeznaczyć wystarczających środków. Departament ten jest odpowiedzialny za opracowywanie, wykonywanie i kontrolę rządowej polityki finansów publicznych i polityki gospodarczej.

Jako jeden z głównych punktów spornych Healey wymienił kwestię koniecznego w jego ocenie zwiększenia wydatków na obronność do 3,5 proc. PKB do 2035 roku. Do 2030 roku państwo - jak uważa - powinno zwiększyć wydatki na obronność do 3 proc. PKB. "To zobowiązanie spotkałoby się z silnym poparciem międzypartyjnym" - ocenił.

ZOBACZ: Keir Starmer: Zgodziłem się na prośbę USA. Stany skorzystają z brytyjskich baz

Polityk opisał, iż ostatecznie wsparcie w ramach DIP jest "znacznie poniżej poziomu niezbędnego dla obronności" kraju i pozwoliłoby ono na przeznaczenie "zaledwie" 2,68 proc. PKP na obronność do 2030 roku. Właśnie ta deklaracja miała ostatecznie skłonić Healey'a do rezygnacji z funkcji ministra obrony, a decyzję w tej sprawie miał podjąć "z wielkim żalem i niechęcią".

Wielka Brytania. Minister obrony zrezygnował. Poszło o wydatki na obronność

Healey podkreślił, iż w ostatnim czasie "wymagania dotyczące obronności jeszcze bardziej wzrosły", podobnie jak zobowiązania kraju wobec sojuszników.

ZOBACZ: Trump rozmawiał ze Starmerem. Mówił wprost o "militarnym zapewnieniu bezpieczeństwa"

"Konflikt na Bliskim Wschodzie, gdzie Wielka Brytania przewodzi w tej chwili wielonarodowej misji wojskowej w cieśninie Ormuz; bezpieczeństwo na Dalekiej Północy, gdzie Wielka Brytania przewodzi w tej chwili misji Arctic Sentry NATO; wzmożona aktywność Rosji wobec Wielkiej Brytanii i państw NATO oraz nasilenie ataków na Ukrainie, gdzie Porozumienie Paryskie potwierdza brytyjskie rozmieszczenie sił na Ukrainie po zawieszeniu broni" - wymieniał.

To nie jedyna dymisja w rządzie Starmera w ostatnim czasie. W maju z funkcji ministra zdrowia zrezygnował Wes Streeting, który argumentował, iż "stracił zaufanie do przywództwa Keira Starmera".

Idź do oryginalnego materiału