- Wiesz, co naprawdę kocham? Uwielbiam inflację - powiedział Donald Trump, komentując dane o wzroście cen na amerykańskim rynku. Prezydent USA wycofał się jednak ze swoich słów i... kolejny raz oskarżył media o wyrwanie jego wypowiedzi z kontekstu. Gdyż - jak tłumaczy - cieszył się z czegoś nieco innego.
"Uwielbiam inflację". Donald Trump tłumaczy się z zaskakującego wyznania

Dane amerykańskiego Biura Statystyki Pracy za maj wykazały, iż w ciągu ostatnich 12 miesięcy ceny w USA podniosły się o 4,2 proc., co oznacza, iż rosły najszybciej od trzech lat - podaje BBC.
Na inflację wpłynęły m.in. rosnące koszty energii wywołane wojną na Bliskim Wschodzie, którą wszczęły Stany Zjednoczone i Izrael, atakując Iran.
Donald Trump mówił o inflacji. Później się tłumaczył
Jak na te wyliczenia zareagował prezydent USA? - Uwielbiam to. Liczby były świetne. Wiesz, co naprawdę kocham? Uwielbiam inflację - powiedział Donald Trump dziennikarzom w Białym Domu.
Zapytany później o swoją wypowiedź przez "New York Post", Trump przekonywał, iż została wyrwana z kontekstu. W rzeczywistości - jak mówił - miał na myśli swoje zadowolenie, iż inflacja nie wyniosła więcej, niż wskazano.
ZOBACZ: Wyraźny wzrost inflacji w Polsce. NBP podał dane za kwiecień
- Uwielbiam dane o inflacji właśnie dlatego, o czym mówię - zaznaczył amerykański prezydent. - Liczby będą fenomenalne, bo pokazują, iż mimo iż jesteśmy w stanie wojny, liczby są znacznie niższe, niż przewidywano, a gdy wyjdziemy z tej wojny, liczby będą niższe, niż były jeszcze przed jej rozpoczęciem - dodał.
Ceny ropy spadną? Trump: Kiedy wojna się skończy, zobaczycie
Jak przytacza BBC, we wcześniejszych wypowiedziach Trump poinformował, iż siły amerykańskie prowadziły w ostatnim czasie nocne operacje, aby przejąć "miliony baryłek" ropy z Iranu. Jego zdaniem dzięki temu ceny ropy nieco spadły. - Kiedy ten konflikt się skończy... Zobaczycie, jak ropa spadnie do poprzedniego poziomu - przekonywał korespondentom w Białym Domu.
ZOBACZ: Trump zabrał głos w sprawie porozumienia z Iranem. "Nie jesteśmy zadowoleni"
Wzrost inflacji w USA jest dla Trumpa politycznym problemem. Według najnowszego sondażu Reuters/Ipsos amerykańskiego prezydenta popiera 35 proc. pytanych wyborców, natomiast 70 proc. wszystkich ankietowanych nie akceptuje sposobu, w jaki wywiera on wpływ na koszty życia w amerykańskich gospodarstwach domowych.

1 godzina temu






