O tym, iż w gminie Brzeg może dojść do referendum, mówiło się już od jakiegoś czasu. Osoby zaangażowane w tę inicjatywę najpierw postanowiły sprawdzić, czy wśród mieszkańców byłoby zainteresowanie udziałem w takim głosowaniu. Po zebraniu około trzech tysięcy deklaracji uznali, iż gra jest warta świeczki.
Grupa inicjatorów referendum w Brzegu zgłosiła się we wtorek 23 czerwca do Komisarza Wyborczego w Opolu II i powiadomiła o zamiarze przeprowadzenia głosowania w sprawie odwołania burmistrz Violetty Jaskólskiej-Palus. To jej pierwsza kadencja, funkcję burmistrza pełni od wiosny 2024 roku.
– Powiadomienie spełnia wymogi formalne, inicjatorzy mają czas na zbieranie podpisów pod inicjatywą referendalna oraz złożenie wniosku referendalnego do dnia 24 sierpnia 2026 r. – mówi Dagmara Korzakowska KBW w Opolu.
Nie tylko Brzeg – będzie referendum w gminie Pakosławice?
Z kolei w środę 24 czerwca do Komisarza Wyborczego w Opolu II wpłynęło powiadomienie o zamiarze wystąpienia z inicjatywą referendalną od mieszkańców Pakosławic (powiat nyski). W tym przypadku grupa inicjatywna chce odwołać zarówno wójta Adama Raczyńskiego (wójtem jest nieprzerwanie od wyborów z 2014 roku), jak i całą radę gminy. To powiadomienie też spełniło wymogi formalne, a grupa inicjatywna także ma czas na złożenie wniosku referendalnego do 24 sierpnia 2026 r.
Z kolei w poniedziałek 22 czerwca – również do Komisarza Wyborczego w Opolu II – zgłosili się mieszkańcy gminy Kamiennik (powiat nyski), którzy chcą referendum w sprawie odwołania wójta Kazimierza Cerbata, który pełni tę funkcję nieprzerwanie od wyborów z 2006 roku. Powiadomienie nie spełniło jednak wymagań formalnych – grupa inicjatywna liczyła mniej, niż wynika z przepisów, czyli pięć osób.
Nie mniej osoby chcąca odwołania wójta gminy Kamiennik mogą się zgłosić do KBW w Opolu ponownie. Wystarczy, iż będzie ich minimum pięć.
Jeśli osobom, które chcą referendum w gminach Brzeg, Pakosławice i Kamiennik uda się zebrać wymagane liczby podpisów, to będą to kolejne takie głosowania w tej kadencji samorządu. Mieliśmy już referenda w Nysie, Głubczycach oraz Grodkowie. Za każdym razem frekwencja była zbyt niska, aby wyniki głosowania były ważne.
Z kolei w gminie Cisek nie udało się zebrać wymaganej liczby ważnych podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania wójta i rady gminy.
Nie mniej przykłady z Krakowa oraz Zabrza pokazują, iż referenda ws. odwołania włodarzy przed upływem kadencji nie są z góry skazane na porażkę. Prezydenci tych miast zostali bowiem odwołani.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

2 godzin temu












