Dwa dodatkowe lata do emerytury za każde dziecko? Taki pomysł przedstawiła pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula. Propozycja ma pomóc kobietom, które przez macierzyństwo zarabiają mniej i w przyszłości otrzymują niższe świadczenia z ZUS. Dyskusja wywołała ogromne emocje, bo chodzi o miliony Polek i możliwe duże zmiany w systemie emerytalnym.
Grafika poglądowa (generowana automatycznie przy pomocy Gemini)Dwa lata do emerytury za każde dziecko? Nowy pomysł rządu może zmienić sytuację milionów kobiet
Każde dziecko miałoby oznaczać dodatkowe 2 lata liczone do emerytury. Taki pomysł przedstawiła pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula. Według propozycji kobiety wychowujące dzieci mogłyby dzięki temu liczyć na wyższe świadczenia i częściowe wyrównanie strat finansowych wynikających z macierzyństwa. Dyskusja wywołała ogromne emocje, bo dotyczy jednego z największych problemów polskiego rynku pracy i systemu emerytalnego.
Macierzyństwo przez cały czas oznacza finansowe straty
Choć sytuacja kobiet na rynku pracy poprawia się od lat, dane pokazują, iż matki przez cały czas ponoszą wyraźne koszty zawodowe związane z wychowaniem dzieci. Z analiz Instytutu Badań Strukturalnych wynika, iż narodziny każdego kolejnego dziecka oznaczają dla kobiet długoterminowy spadek wynagrodzeń.
Kobieta z jednym dzieckiem traci średnio niemal 20 proc. rocznych dochodów, przy dwójce dzieci strata przekracza 25 proc., a przy większej rodzinie może wynosić ponad 30 proc. Powód jest prosty – przerwy w zatrudnieniu, ograniczenie etatu, rezygnacja z awansu lub wolniejszy rozwój kariery.
Te różnice później bardzo mocno odbijają się na emeryturach. Niższe zarobki oznaczają niższe składki odprowadzane do ZUS, a więc także niższe świadczenia po zakończeniu pracy zawodowej. Problem pogłębia fakt, iż kobiety w Polsce przechodzą na emeryturę wcześniej niż mężczyźni.
Nowy pomysł: 2 lata za każde dziecko
Propozycję zmian przedstawiła Katarzyna Kotula na antenie Radia Zet. Według jej koncepcji każde dziecko miałoby oznaczać dodatkowe 2 lata doliczane do stażu lub wieku emerytalnego kobiet. Mechanizm miałby pomóc matkom w uzyskaniu wyższych świadczeń bez konieczności podnoszenia ustawowego wieku emerytalnego.
– jeżeli powiemy kobietom, iż za każde dziecko dajemy wam dwa lata w kwestii wyrównania emerytury, to może to jest dobry kierunek – tłumaczyła pełnomocniczka rządu.
Na razie nie przedstawiono projektu ustawy ani szczegółowych wyliczeń dotyczących kosztów programu. Nie wiadomo również, czy dodatkowe lata miałyby wpływać na wcześniejsze przejście na emeryturę, czy jedynie na wysokość świadczenia.
Kobiety tracą także wtedy, gdy nie mają dzieci
Interesujące wnioski przyniosły również badania Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Eksperyment polegał na wysyłaniu do pracodawców dwóch podobnych CV – kobiety bezdzietnej i młodej matki.
Okazało się, iż różnica w zainteresowaniu pracodawców była minimalna. Odpowiedź otrzymało 30,4 proc. matek i 31,1 proc. kobiet bezdzietnych. Zdaniem autorów badań przyczyną może być fakt, iż pracodawcy i tak zakładają możliwość przyszłego macierzyństwa u kobiet w wieku rozrodczym.
To oznacza, iż problem może dotyczyć praktycznie wszystkich młodych kobiet, niezależnie od tego, czy mają dzieci. Rynek pracy często traktuje potencjalne macierzyństwo jako ryzyko organizacyjne i finansowe.
Warszawa i duże miasta już widzą skutki problemu
W największych miastach, szczególnie w Warszawie, temat różnic emerytalnych kobiet wraca coraz częściej. Stolica ma jedną z największych grup aktywnych zawodowo kobiet w Polsce, ale jednocześnie bardzo wysokie koszty życia i wychowania dzieci.
Warszawianki często odkładają decyzję o macierzyństwie z powodów finansowych i zawodowych. Problem dotyczy szczególnie branż korporacyjnych, marketingu, prawa czy sektora nowych technologii, gdzie przerwa zawodowa potrafi oznaczać utratę części rynku, klientów albo szansy na awans.
W praktyce wiele kobiet po powrocie z urlopu macierzyńskiego trafia na mniej rozwojowe stanowiska lub ogranicza aktywność zawodową z powodu kosztów opieki nad dzieckiem. W Warszawie miesięczne wydatki na prywatny żłobek lub opiekę niani często przekraczają kilka tysięcy złotych.
Dlatego propozycja doliczania dodatkowych lat za wychowanie dzieci wywołała duże zainteresowanie właśnie w dużych miastach, gdzie różnice zarobkowe i koszty życia są najbardziej odczuwalne.
Eksperci są podzieleni. Problemem mogą być koszty
Pomysł wzbudza emocje również dlatego, iż polski system emerytalny już dziś znajduje się pod ogromną presją demograficzną. Społeczeństwo się starzeje, a liczba osób pracujących w przyszłości będzie maleć.
Część ekonomistów uważa, iż dodatkowe preferencje dla rodziców mogą zachęcić do posiadania dzieci i częściowo rekompensować straty zawodowe kobiet. Inni zwracają uwagę, iż nowe rozwiązania oznaczałyby dodatkowe miliardy złotych wydatków dla systemu emerytalnego.
Dyskusję dodatkowo komplikuje temat wieku emerytalnego. Katarzyna Kotula podkreśla, iż obecny model jest niekorzystny zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Kobiety pobierają niższe świadczenia, a mężczyźni statystycznie krócej korzystają z emerytury.
Coraz częściej pojawiają się głosy, iż przyszły system powinien być bardziej uzależniony od stażu pracy, rodzaju wykonywanego zawodu oraz liczby wychowanych dzieci.
Na razie to tylko propozycja, ale dyskusja dopiero się zaczyna
Obecnie pomysł doliczania dodatkowych lat za dzieci pozostaje koncepcją przedstawioną publicznie przez pełnomocniczkę rządu. Nie trafił jeszcze do Sejmu i nie ma gotowego projektu ustawy.
Temat jednak gwałtownie wywołał szeroką debatę społeczną. Dla jednych to forma sprawiedliwości wobec kobiet, które przez lata ponosiły koszty wychowania dzieci. Dla innych – potencjalnie bardzo drogie rozwiązanie, które może dodatkowo obciążyć system emerytalny.
Jedno jest pewne: problem niskich emerytur kobiet i skutków macierzyństwa dla kariery zawodowej będzie wracał coraz częściej wraz ze starzeniem się społeczeństwa i rosnącymi kosztami życia.
Co to oznacza dla Ciebie? Warto śledzić zmiany w systemie emerytalnym
1. Sprawdź swój staż pracy i prognozowaną emeryturę. Można to zrobić przez Platformę Usług Elektronicznych ZUS.
2. Zachowuj dokumenty związane z urlopami macierzyńskimi i wychowawczymi. Mogą mieć znaczenie przy przyszłych zmianach w przepisach.
3. Śledź prace rządu nad nowymi rozwiązaniami. Na razie propozycja nie jest projektem ustawy.
4. Rozważ dodatkowe formy oszczędzania. Eksperci od lat wskazują, iż przyszłe emerytury z ZUS mogą być niższe niż obecne świadczenia.
5. Pamiętaj, iż liczba dzieci już dziś wpływa na sytuację zawodową i finansową. Ewentualne zmiany mogą w przyszłości częściowo rekompensować te różnice.

1 godzina temu





![Nagrodzeni mali wokaliści na scenie. Barwny i radosny finał 34. Festiwalu Piosenki Przedszkolnej w Świdnicy [FOTO/VIDEO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/34.-Festiwal-Piosenki-Przedszkolnej-final-2026.05.28-37.jpg)





