Kobiety miałyby pracować dłużej, mężczyźni krócej. Sejm zajął się wiekiem emerytalnym

1 godzina temu

Do Sejmu we wrześniu 2025 roku trafiła petycja, która wraca w tym roku do publicznej debaty: propozycja zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn na poziomie 62 lat. Dokument oznaczony numerem BKSP-155-X-714/25 zgłosił ekonomista Robert Ołdakowski, a jego treść nie ogranicza się do samej liczby – obejmuje też okres przejściowy rozłożony na lata, wyjątki dla zawodów o szczególnym charakterze oraz rekompensaty za okresy sprawowania opieki nad dziećmi lub bliskimi. W ostatnich dniach maja 2026 roku sejmowa Komisja do Spraw Petycji zakończyła prace nad wnioskiem. Oto, co ustalono.

Fot. Shutterstock.

Obecnie kobiety kończą pracę o pięć lat wcześniej niż mężczyźni

Punktem wyjścia dla całej dyskusji jest art. 24 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2024 r. poz. 1631), zgodnie z którym prawo do emerytury przysługuje kobietom po ukończeniu co najmniej 60 lat, a mężczyznom po ukończeniu co najmniej 65 lat. Propozycja zawarta w petycji przesunęłaby obie te granice do wspólnego punktu pośredniego. Dla mężczyzn oznaczałoby to możliwość zakończenia pracy trzy lata wcześniej niż obecnie, dla kobiet – konieczność pozostania na rynku pracy o dwa lata dłużej. Autor petycji nie proponuje wprowadzenia zmiany od razu w pełnej wysokości – zakłada stopniowe dochodzenie do docelowego wieku, na przykład przesunięcie granicy o pół roku rocznie od dnia wejścia przepisów w życie, tak by zmiana nie dotknęła z dnia na dzień osób będących tuż przed emeryturą.

Argumentacja autora opiera się przede wszystkim na wysokości świadczeń, a nie tylko na samej długości aktywności zawodowej. Kobiety w Polsce otrzymują dziś przeciętnie emeryturę niższą o około 1500 zł od emerytur mężczyzn, a różnica ta w dużej mierze wynika właśnie z krótszego okresu składkowego, wcześniejszego zakończenia kariery zawodowej i częstszych przerw związanych z opieką nad dziećmi. Wydłużenie aktywności zawodowej kobiet o dwa lata przy jednoczesnym zrównaniu wieku miałoby więc zmniejszyć tę różnicę, a nie tylko ujednolicić samą datę przejścia na świadczenie.

Ministerstwo: nie widzimy dziś podstaw do zmian

Sejmowa Komisja do Spraw Petycji obradowała nad wnioskiem w marcu 2026 roku, a stanowisko rządu przedstawił na posiedzeniu Zbigniew Wasiak, naczelnik wydziału w Departamencie Ubezpieczeń Społecznych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jak przekazał, w ocenie resortu nie ma w tej chwili przesłanek do podjęcia prac legislacyjnych nad zmianą wieku emerytalnego, a zróżnicowanie tego wieku w zależności od płci pozostaje zgodne z obowiązującym prawem Unii Europejskiej. Innymi słowy, obecny kształt przepisów nie jest dla Polski żadnym zobowiązaniem do zmiany wynikającym z członkostwa we Wspólnocie – ewentualna decyzja pozostaje wyłącznie w gestii krajowego ustawodawcy.

Nie oznacza to jednak, iż temat został odłożony na później bez żadnego dalszego ruchu. Wiceprzewodnicząca komisji Urszula Augustyn zwróciła podczas obrad uwagę na inny wymiar sprawy – jej zdaniem to społeczeństwo, a nie sam aparat rządowy, powinno wypracować moment, w którym taka zmiana mogłaby zostać wprowadzona. Ostatecznie komisja nie odrzuciła petycji, tylko formalnie zamknęła etap wstępnego rozpatrzenia i przekazała dokument do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, co oznacza, iż temat pozostaje w toku prac parlamentarnych, choć bez konkretnego terminu na dalsze decyzje.

Kobiety żyją dłużej na emeryturze choćby przy wyższym wieku wyjścia z pracy

Za sporem o konkretną liczbę lat stoi dane demograficzne, które w praktyce decydują o tym, jak długo świadczenie jest realnie pobierane. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego oczekiwana długość życia kobiet w Polsce wynosi 82,26 lat, a mężczyzn 74,93 lat – różnica przekracza więc siedem lat. Z tablicy średniego dalszego trwania życia opublikowanej przez GUS 25 marca 2025 roku wynika też, iż osoba w wieku 62 lat może statystycznie oczekiwać jeszcze 247,7 miesiąca życia, czyli około 20,64 roku, podczas gdy dla osoby w wieku 60 lat wartość ta wynosi 266,4 miesiąca. Oznacza to, iż choćby przy podniesieniu wieku emerytalnego kobiet do 62 lat, statystycznie będą one pobierać świadczenie przez dłuższy czas niż mężczyźni przechodzący na emeryturę w tym samym wieku, co jest bezpośrednią konsekwencją różnicy w oczekiwanej długości życia między płciami, a nie efektem samych przepisów emerytalnych.

Zmiana nie zaskoczy nikogo z dnia na dzień, ale warto śledzić dalsze etapy

Na obecnym etapie petycja nie przekłada się na żaden konkretny projekt ustawy ani na jakąkolwiek zmianę w przepisach obowiązujących dziś osoby planujące przejście na emeryturę. Kobiety kończące 60 lat i mężczyźni kończący 65 lat zachowują pełne prawo do świadczenia na dotychczasowych zasadach, a stanowisko resortu pracy z marca 2026 roku wskazuje, iż rząd nie zamierza w najbliższym czasie inicjować prac nad zmianą tych granic z własnej inicjatywy. Skierowanie petycji do kolejnej komisji sejmowej oznacza jedynie kontynuację formalnego procesu rozpatrywania wniosku, nie zaś przyspieszenie prac nad konkretnym projektem.

Dla osób, których emerytura jest odległa o kilkanaście lub więcej lat, najbardziej praktycznym krokiem pozostaje obserwowanie dalszych losów sprawy w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, a nie podejmowanie decyzji zawodowych na podstawie samej petycji. Autor propozycji zakłada zresztą wieloletni okres przejściowy właśnie po to, by ewentualna zmiana – gdyby kiedykolwiek trafiła do formalnego projektu ustawy – nie zaskoczyła osób będących tuż przed granicą w tej chwili obowiązującego wieku emerytalnego.

Idź do oryginalnego materiału