Klatka MMA na trawniku Białego Domu. Donald Trump szykuje widowisko, które podzieliło Amerykę

1 godzina temu
Biały Dom zamienia się w arenę mieszanych sztuk walki. Z okazji swoich 80. urodzin oraz 250. rocznicy niepodległości USA, Donald Trump organizuje bezprecedensową galę federacji UFC bezpośrednio na terenie prezydenckiej rezydencji. Amerykańskie media ujawniają, iż za tym szokującym widowiskiem stoi twarda kalkulacja polityczna.
fot. Warszawa w Pigułce

Oktagon w sercu Waszyngtonu. Projekcja siły w dobie kryzysu

Zorganizowanie niedzielnej gali MMA (UFC) na terenie Białego Domu to absolutny precedens w historii Stanów Zjednoczonych. Jak ocenia „Wall Street Journal”, jest to „bezprecedensowe połączenie urzędu prezydenta z brutalnymi sportami walki”. Głównym celem głowy państwa ma być ponowne zbliżenie się do elektoratu, który czuje się wyobcowany przez tradycyjny waszyngtoński establishment.

Decyzja o wzniesieniu klatki w ogrodach prezydenckich zapada w wyjątkowo trudnym dla Trumpa momencie:

  • Słabe sondaże: Słupki poparcia dla prezydenta szorują blisko najniższego poziomu w jego całej politycznej karierze.
  • Problemy międzynarodowe i gospodarcze: Trump walczy z trudnościami w zakończeniu wojny z Iranem, a przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi Amerykanie mocno odczuwają skutki wzrastających cen paliw i żywności.
  • Odpływ młodych mężczyzn: Badania wykazują, iż poparcie dla prezydenta drastycznie słabnie wśród młodych mężczyzn – kluczowej grupy fanów sportów walki, która w 2024 roku pomogła mu wygrać Biały Dom.

Zarzuty o zamach na godność urzędu i biznes w tle

Widok gigantycznej areny wybudowanej na państwowym gruncie rozwścieczył opozycję i krytyków urzędującego prezydenta. „New York Times” wprost pisze o „zamachu na godność Białego Domu”. Oliwy do ognia dolewają kwestie finansowe i potencjalny konflikt interesów. Donald Trump przyjaźni się z szefem UFC Daną White’em od dekad, a w marcu zainwestował w spółkę będącą właścicielem federacji kwotę od 15 do 50 tysięcy dolarów.

Co więcej, rodzinna firma Trump Organization wykorzystuje okazję, sprzedając pamiątkowe, urodzinowe monety powiązane z galą, których cena sięga astronomicznych 12 tysięcy dolarów. Biały Dom odcina się od zarzutów o czerpanie prywatnych korzyści, tłumacząc, iż majątek prezydenta znajduje się w niezależnym funduszu powierniczym zarządzanym przez jego dzieci.

– Kraj potrzebuje czegoś takiego. Możemy odciągnąć uwagę Amerykanów od wszystkiego, co się w tej chwili dzieje. Cieszę się, iż mogę być częścią amerykańskiej historii. To jedno z tych wydarzeń, o których będzie się mówić jeszcze za 100 lat – skomentował 41-letni Derrick Lewis, rekordzista UFC w liczbie nokautów, który został dodany do karty walk na osobistą prośbę Donalda Trumpa.

Prezydent RP na liście gości. Amerykanie mówią twarde „nie”

Gala przyciągnęła gigantyczne zainteresowanie elit. Wydarzenie na żywo obejrzy 4,3 tysiąca zaproszonych gości – polityków, biznesmenów, przedstawicieli Doliny Krzemowej oraz liczna reprezentacja amerykańskich wojskowych. Wśród międzynarodowych gości na trybunach zasiądzie m.in. prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Karol Nawrocki. Dla milionów pozostałych fanów transmisję na wyłączność przygotowała platforma Paramount+ należąca do sojusznika prezydenta, Davida Ellisona. Ponad 80-100 tysięcy ludzi ma śledzić walki na telebimach w pobliskim parku.

Mimo ogromnego rozmachu logistycznego, którego koszty szacuje się na 60 milionów dolarów (połowę pokryją sponsorzy), pomysł zorganizowania krwawego sportu w klatce pod oknami prezydenta nie podoba się amerykańskiemu społeczeństwu.

Tabela: Wyniki sondażu Reuters/Ipsos dotyczącego walk MMA w Białym Domu

Grupa ankietowanych i pytanie Procentowe poparcie i opinie Komentarz analityków
Wszyscy Amerykanie: Czy organizacja walk w Białym Domu jest stosowna? 16% – TAK Zdecydowany sprzeciw większości społeczeństwa. Pomysł uznany za kontrowersyjny.
Wszyscy Amerykanie: Przeciwnicy pomysłu 46% – NIE
Wyborcy Partii Republikańskiej (Republikanie) 31% uważa to za adekwatne Nawet wewnątrz własnej partii Trump nie zdobył aprobaty większości dla tego pomysłu.
Deklarowani fani MMA w USA 18% populacji Grupa docelowa, do której bezpośrednio próbuje dotrzeć Biały Dom.

Czy kontrowersyjny, agresywny styl i przenikanie się polityki ze brutalnym sportem pomogą Donaldowi Trumpowi odbić się w sondażach przed kluczowymi wyborami? Najbliższe tygodnie pokażą, czy Amerykanie docenią urodzinowe widowisko, czy też zapamiętają je wyłącznie jako rażące naruszenie powagi państwowych instytucji.

Artykuł opracowany na podstawie sobotnich analiz politycznych dziennika „Wall Street Journal”, publikacji krytycznych „New York Times”, danych sondażowych agencji Reuters/Ipsos oraz oficjalnych oświadczeń Trump Organization i Białego Domu.

Idź do oryginalnego materiału