Kij i luksusy

2 godzin temu
Dzisiaj przespacerowałem się ponownie po ścieżce o drugim życiu drzew za Parkiem Reduta, bo zakochałem się w tym miejscu. Jak wracałem do siebie, znalazłem fajny, długi kij i wrzuciłem go do strugi i pomyślałem sobie, iż życie jest piękne.
Ledwo wróciłem, myślałem, iż odpocznę i BAM! Propozycja wyjścia od współlokatora. Do fikuśnej restauracji Nolio na Kazimierzu.

Mama znowu będzie mówić o mnie, iż jestem burżujem :)

Idź do oryginalnego materiału