Rada Miasta Kielce nie ma przewodniczącego. Po tym, gdy Karol Wilczyński został odwołany z tej funkcji, radnym nie udało się wybrać jego następcy. I to dwukrotnie.
Zapowiadany na sesję wniosek radnych klubu Prawa i Sprawiedliwości uzyskał wymagane poparcie bezwzględnej większości 13 rajców. Jednak w kolejnym punkcie, dotyczącym wyboru nowego przewodniczącego, zarówno Maciej Jakubczyk zgłoszony przez Monikę Kowalczyk, jak też kandydat Koalicji Obywatelskiej Karol Wilczyński otrzymali po 12 głosów. Tak za pierwszym, jak i za drugim razem.
– Ja myślę, iż inicjatorzy dzisiejszych głosowań, może powiem nieładnie, ale przestrzelili w swoich intencjach. Dzisiaj stoimy przed faktem, gdzie osoby, które do tego doprowadziły, nie miały kompletnie planu na to, jak dalej rozstrzygnąć te kwestie. Jest to, tak jak powiedziałem, sytuacja trudna dla mnie osobiście, trochę smutna, ale właśnie smutna w kontekście tego, jak ten samorząd ma dalej działać – komentuje Karol Wilczyński.
Głosowanie zaskoczyło samych inicjatorów. Pod wnioskiem o odwołanie dotychczasowego przewodniczącego podpisało się 11 radnych, w tym cały klub PiS oraz Monika Kowalczyk i Maciej Jakubczyk. By więc skutecznie usunąć Karola Wilczyńskiego z pełnionej funkcji uchwałę musiało poprzeć jeszcze dwoje z trojga rajców – Natalia Rajtar oraz dwóch obecnych na sesji radnych klubu Perspektywy. Następnie jedna z tych osób musiała w krótkim czasie zmienić zdanie. Co ciekawe, zarówno Maciej Bursztein, jak i Dariusz Gacek przekonują, iż zmian w prezydium nie chcieli.
– Głosowanie było tajne, ale nie mam z tym problemu, by powiedzieć, iż ja głosowałem przeciwko odwołaniu Karola Wilczyńskiego z tej funkcji. Nie widziałem powodu, żeby odwoływać przewodniczącego, bo w mojej ocenie sesje Rady Miasta prowadził w dobry sposób – przekonuje Dariusz Gacek.
Faktem, iż nie udało się powołać nowego przewodniczącego rady miasta nie był za to zdziwiony przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej, Michał Piasecki.
– Chcieli chaos i destabilizację i mają chaos i destabilizację. Ja sobie nie przypominam w historii, żeby przez miesiąc, a może i dłużej, jeżeli nie będzie porozumienia, Rada Miasta funkcjonowała bez przewodniczącego – mówi Michał Piasecki.
Kolejną próbę powołania przewodniczącego kieleccy radni podejmą na sesji zaplanowanej na 12 lutego. Jak informuje Marcin Stępniewski, niewykluczone, iż wówczas klub PiS, który temat wywołał, przedstawi swojego kandydata na to stanowisko.
– Mamy wiceprzewodniczącą Annę Jaworską-Dąbrowską. Mamy dwóch byłych przewodniczących rady miasta Jarosława Karysia i Dariusza Kozaka. Mamy radnych, którzy są niezwykle doświadczeni, czy to zawodowo, czy pod kątem samorządu i na pewno taki kandydat w naszym klubie mógłby się znaleźć – twierdzi Marcin Stępniewski.
Według ustawy o samorządzie gminnym radni mają 30 dni na powołanie nowego przewodniczącego. jeżeli to nie nastąpi, wówczas w ciągu 7 dni po upływie tego terminu sesję w celu wyboru przewodniczącego zwołuje wojewoda.
Przewodniczący Rady Miasta Kielce odwołany



2 godzin temu














