Kąpielisko na Lubańce natrafiło na przeszkodę

4 dni temu

– Przygotowanie dokumentacji kąpieliska nad zbiornikiem Lubańka opóźnia się nie z powodu opieszałości wykonawcy, ale trudności w uzgodnieniach z powiatem, który m.in. odmówił miastu udostępnienia na korzystnych warunkach niewielkiej, niezagospodarowanej działki, niezbędnej do realizacji pełnej koncepcji przedsięwzięcia – nieoficjalnie mówią w Ratuszu. Tymczasem z przyszłego kąpieliska mają korzystać nie tylko Krasnostawianie, ale również mieszkańcy całego powiatu.

Na strzeżone miejsce do kąpieli na świeżym powietrzu mieszkańcy Krasnegostawu i okolic czekają od lat. Od czasu zamknięcia pod koniec ubiegłego wieku kąpieliska w Tuligłowach takiego obiektu nie ma w całym powiecie krasnostawskim. Od dawna kolejne władze samorządowe mówią o potrzebie uruchomienia takiego miejsca. Pojawiły się choćby przymiarki do reaktywacji kąpieliska w Tuligłowach, ale plany nie wyszły poza etap wstępnych założeń.

Obecny burmistrz Krasnegostawu Daniel Miciuła jeszcze w kampanii wyborczej zapowiedział, iż sprawi, iż kąpielisko powstanie do końca tej kadencji. Za najlepsze miejsce uznano zalew Lubańka, atrakcyjnie położony na północno-wschodnich obrzeżach miasta, który w tej chwili pełni funkcję retencyjną i służy głównie wędkarzom, a ma duży potencjał rekreacyjny.

Zapowiedź zaczęła nabierać realnych kształtów. Jesienią ubiegłego roku miasto ogłosiło przetarg na opracowanie kompleksowej dokumentacji inwestycji. Wykonawca dostał na to osiem miesięcy. Wstępna koncepcja była gotowa już pod koniec listopada. Przedstawione założenia i wizualizacje zrobiły wrażenie. Oprócz kąpieliska z plażą mają powstać pomosty, promenada, place zabaw, parkingi, wypożyczalnia sprzętu wodnego, strefa gastronomiczna oraz wydzielona część dla wędkarzy. Samo kąpielisko ma zostać otoczone specjalną barierą tworzącą bufor oczyszczający wodę z wykorzystaniem roślinności, pomp i filtrów.

– To ma zapewnić ciągłą czystość i odpowiednią jakość wody oraz bezpieczne i komfortowe warunki do pływania i zabawy – mówił burmistrz Miciuła, prezentując przygotowaną przez projektantów koncepcję. – Przestrzeń wokół kąpieliska mają wzbogacić pomosty z wydzielonymi strefami relaksu wyposażonymi w leżaki. Od północnej strony akwenu, przy ul. Torowej, planowana jest strefa rekreacji dla całych rodzin, a od strony ul. Kwiatowej – strefa gastronomiczna. Powstaną również nowe miejsca parkingowe i promenada, a przy zaporze – wypożyczalnia kajaków i rowerów wodnych. Wschodnia część zbiornika ma pozostać do dyspozycji wędkarzy. Zaplanowano tam specjalne stanowiska do połowu ryb – zapowiadał.

Kompletna dokumentacja miała być gotowa do połowy czerwca, ale termin został przesunięty na sierpień, i to nie z powodu – jak ustaliliśmy – opieszałości projektanta. Pojawiły się problemy związane z ukształtowaniem i geologią terenu, ale przede wszystkim trudności w uzgodnieniach z powiatem. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, iż zarząd powiatu nie zgodził się na przekazanie, sprzedaż ani dzierżawę na preferencyjnych warunkach niewielkiej działki, na której projektanci zaplanowali strefę gastronomiczną.

W odpowiedzi na wystąpienie burmistrza w tej sprawie zarząd powiatu zaproponował miastu dzierżawę za ponad 30 tys. zł miesięcznie. Taka oferta była dla Ratusza nie do przyjęcia i niezrozumiała, bo działka jest dziś niezagospodarowana, a inwestycja miałaby służyć mieszkańcom całego powiatu, nie tylko Krasnegostawu.

Sytuacja przypomina spór z poprzedniej kadencji o tzw. Chmielnik, gdzie miasto chciało realizować budownictwo mieszkaniowe w ramach SIM. Także wtedy zarząd powiatu nie zdecydował się na udostępnienie terenu na dogodnych warunkach i miasto musiało szukać innych działek – najpierw przy ul. Gospodarczej, gdzie jedną z nieruchomości kupiło od prywatnego właściciela, a ostatecznie przy ul. Borowej. M.in. z tego powodu inwestycja do dziś pozostaje na etapie załatwiania formalności.

Nie udało nam się porozmawiać w sprawie działki nad zalewem ani z przedstawicielami miasta, ani starostwa, ale do tematu niezwłocznie wrócimy. Podczas ostatniej rozmowy burmistrz Daniel Miciuła zapewniał jednak, iż kąpielisko na Lubańce ma powstać jeszcze w tej kadencji. Miasto będzie zabiegało o fundusze unijne, a w przypadku braku dofinansowania zamierza realizować inwestycję etapami, wykorzystując również własne środki.

Idź do oryginalnego materiału