
Na sześć tygodni przed wyborami samorządowymi w Toronto kampania staje się coraz ostrzejsza. Do walki włączają się zewnętrzne grupy polityczne, które nie tylko wspierają swoich kandydatów, ale otwarcie atakują ich przeciwników.
Jedną z najbardziej aktywnych jest Progress Toronto, organizacja wspierająca kandydatów o poglądach progresywnych. W 2022 roku pomagała w wyborze radnych, a rok później zaangażowała się w zwycięską kampanię Olivii Chow w wyborach uzupełniających na burmistrza.
– Podczas wyborów angażujemy się, aby wybierać progresywnych kandydatów, a także pokonywać konserwatystów – powiedziała Saman Tabasinejad, dyrektor Progress Toronto.
Po przeciwnej stronie pojawiła się nowa organizacja A Better City Toronto (ABC Toronto), która popiera kandydata na burmistrza Brada Bradforda. Według członka jej zarządu Jeffreya Kroekera powstała po zwycięstwie Chow w 2023 roku, aby połączyć wyborców o poglądach centrowych i konserwatywnych oraz tych, którzy sprzeciwiają się lewicowemu kierunkowi władz miasta.
ABC Toronto prowadzi kampanię przeciwko Chow, ale zaatakowała również innego kandydata na burmistrza, byłego federalnego ministra imigracji Chrisa Alexandra.
– Głos na Chrisa Alexandra jest głosem na Olivię Chow – stwierdził Kroeker, określając jego start jako „kampanię dla żartu”.
Alexander odpowiedział, iż jego konkurenci obawiają się, iż odbierze im głosy, i zarzucił im próby wyeliminowania go z wyborczej rywalizacji.
Zdaniem Davida Valentina z Liaison Strategies w ostatnich tygodniach kampanii można spodziewać się jeszcze większej liczby wzajemnych ataków, szczególnie ze strony zewnętrznych organizacji.
Chow rozpoczyna w środę wieczorem kampanię o reelekcję. Ma podkreślać m.in. wprowadzenie bezpłatnych posiłków dla uczniów, wydłużenie godzin pracy bibliotek oraz obietnicę ograniczenia wzrostu podatku od nieruchomości do poziomu zbliżonego do inflacji.
Wybory samorządowe w Toronto, podobnie jak w pozostałych 443 gminach Ontario, odbędą się 26 października.












