Przejęcie obiektu w Kamieńcu Ząbkowickim przez władze samorządowe zostało przyjęte z euforią przez część mieszkańców, którzy pamiętają czasy jego największej świetności i codziennego ruchu.
Brawo. Pamiętam ten dworzec, jak tętnił życiem. A teraz, no cóż, przykro patrzeć, jak tak piękny budynek z tak bogatą historią popada w ruinę – skomentował jeden z mieszkańców.
W komentarzach powracają obrazy dawnego funkcjonowania dworca, kiedy był on nie tylko miejscem podróży, ale też spotkań i ważnym punktem na mapie Kamieńca Ząbkowickiego.
Ciekawe, czy wróci zegar na głównej fasadzie budynku? Restauracja, fryzjer, kasa biletowa i bagażowa, kiosk – to piękna historia i wspomnienia. I jeszcze ta ciuchcia do Złotego Stoku – to była atrakcja – wspomina mieszkanka.
Pojawiają się również słowa uznania dla władz miasta oraz nadzieja, iż decyzja rozpocznie realne zmiany w Kamieńcu Ząbkowickim.
Wielkie brawa dla burmistrza. To coś rusza. Kiedyś Kamieniec miał restauracje na PKP, było superowo...
– napisała inna mieszkanka.
Mieszkańcy zgłaszają także własne pomysły dotyczące otoczenia budynku i jego funkcjonowania.
Proszę pomyśleć o miejscu na przystanek autobusowy, aby wszyscy mogli mieć bliżej do dojścia na dworzec kolejowy
– proponuje jedna z internautek.
Entuzjazm i wątpliwości
Obok pozytywnych reakcji pojawiają się także głosy sceptyczne. Część mieszkańców Kamieńca Ząbkowickiego zastanawia się, czy planowane zmiany rzeczywiście przyciągną ludzi i ożywią to miejsce.
Efekt będzie taki sam jak w Dzierżoniowie. Pustostan. Obraz nędzy i rozpaczy. Lepszego pomysłu nie macie??? Kto będzie z tego punktu korzystać? Zabłąkany turysta? Co tam prócz zamku będzie w ofercie?
– dopytuje jeden z mieszkańców.
Przejęcie dworca przez samorząd w Kamieńcu Ząbkowickim otwiera nowy etap w historii budynku, który przez lata był ważnym miejscem dla lokalnej społeczności. Dla jednych to szansa na powrót do czasów jego świetności, dla innych projekt, którego efekty dopiero będzie można ocenić w przyszłości.












