Tego jeszcze nie grali! Marcin Mastalerek przyszedł do Radia ZET i odpiął wrotki. Jarosław Kaczyński i Przemysław Czarnek nigdy nie zapomną mu tych przytyków. Same problemy prezesa Jarosław Kaczyński przeżywa trudny okres. Jest to przede wszystkim związane z nieciekawą sytuacją w partii. PiS traci w sondażach, ogląda plecy Koalicji Obywatelskiej i musi walczyć o głosy prawicowych wyborców: Konfederacja nie śpi, Grzegorz Braun nie daje o sobie zapomnieć, a „efektu Czarnka” nie widać. Jakby tych zmartwień było mało, to przy Nowogrodzkiej trwa wojna. Mateusz Morawiecki założył stowarzyszenie, co jest wyraźnym sygnałem do ewakuacji z PiS i założenia nowej partii. Co gorsza, prezes nie może już choćby liczyć na swojego oddanego kompana. Ryszard Terlecki też ma już dość. Mało? Z klubem pożegnał się też Janusz Kowalski, co wywołało kolejną burzę na prawicy. W zupełnie innym położeniu jest teraz Andrzej Duda i jego byli współpracownicy. Oni mogą teraz oglądać przepychanki w PiS z perspektywy fotela, chodzić o mediów i oceniać. Niedawno były prezydent zadał PiS mocny cios, gdy stwierdził, iż Karol Nawrocki powinien odebrać ślubowanie od nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Teraz prezesowi przyłożył Marcin Mastalerek, który ostro podsumował to, co dzieje się w PiS. Dostało sie też wybrańcowi prezesa, Przemysławowi Czarnkowi. Mastalerek o