
Dawni sojusznicy, a dzisiaj zaciekli wrogowie, starli się na mównicy sejmowej! Podczas obrad doszło do kłótni pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim a Romanem Giertychem. „Jarku, uspokój się” – mówił poseł KO do dawnego koalicjanta z czasów Ligi Polskich Rodzin. Najmocniejsze słowa padły jednak z sali. W pewnym momencie w stronę Giertycha ktoś krzyknął: złaź morderco! Atmosfera była na tyle gęsta, iż prowadzący obrady wicemarszałek Piotr Zgorzelski (PSL) zarządził 10-minutową przerwę.
Po godz. 10:00 w środę, 2 kwietnia, głos na mównicy sejmowej zabrał prezes PiS Jarosław Kaczyński, który zawnioskował o zwołanie konwentu seniorów. „W tym celu, żeby zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, które przedyskutowałoby problem jak sądzę istotny, mianowicie co oznacza humanitaryzm w demokracji walczącej” – wyjaśnił w Sejmie poseł PiS-u, którego wypowiedź przytacza polsatnews.pl. „Jaki jest stosunek tego humanitaryzmu do sadyzmu” – dodał.
„Mamy z jednej strony humanitarna decyzję o zwolnieniu mordercy Ryszarda Cyby, a z drugiej strony mamy znęcanie się nad dwoma paniami z ministerstwa sprawiedliwości, w sposób wyjątkowo wręcz ohydny” – stwierdził Kaczyński.
„Mamy w tej chwili znęcanie się nad panią Wójcik i co gorsza nad jej bardzo ciężko chorym synem, Mamy do czynienia także z doprowadzeniem do śmierci Barbary Skrzypek poprzez haniebne przesłuchanie” – wyjaśnił.
Za opisaną sytuację Kaczyński obwinił Romana Giertych, do którego zwrócił się bezpośrednio. „To jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania” – mówił prezes PiS, wskazując na posła KO.
Awantura w Sejmie. „Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie”
Ripostę do słów Kaczyńskiego wystosował na mównicy poseł KO Zbigniew Konwiński, zarzucając szefowi opozycyjnej partii hipokryzję. „Całe osiem lat waszych rządów to było od początku do końca łamanie praworządności” – mówił.
Kaczyński i Giertych spotkali się na mównicy, kiedy prezes PiS chciał odpowiedzieć Konwińskiemu. Giertych nie zamierzał jednak ustąpić. „Jarku siadaj, uspokój się” – powiedział do Kaczyńskiego. Ten odpowiedział: Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie.
„Nie jestem z panem, panie Kaczyński po imieniu. Badacze genealogii wykazali natomiast, iż jestem wujkiem pana Kaczyńskiego” – powiedział Giertych i poprosił, aby prezes PiS „mówił do niego wuju”.
Atmosfera eskalowała. Wokół mównicy zebrali się politycy PiS. W pewnym momencie posłanka tego ugrupowania wykrzyczała w stronę Giertycha: Złaź, morderco! Następnie wykrzykiwała jeszcze dwukrotnie: Morderca, morderca!
Wicemarszałek Zgorzelski uznał, iż powstały chaos wymaga ochłonięcia, wobec czego zarządził 10-minutową przerwę.
„Jeżeli chodzi o te okrzyki ‘morderca’ to rozmawiałem z przewodniczącym klubu i będziemy składać zawiadomienia do prokuratury, ponieważ to jest zniewaga, która padła w trakcie wykonywania obowiązków parlamentarnych” – skomentował po wyjściu z sali obrad Giertych.