Już nie ma odwrotu. Wielu Polaków właśnie traci cały majątek swojego życia

1 godzina temu

Zegar tyka, a miliony Polaków mogą nie zdążyć. Nadchodzi gigantyczny paraliż inwestycyjny, który zamrozi marzenia o własnym domu. Gminy mają czas tylko do czerwca 2026 roku na uchwalenie kluczowych dokumentów, ale statystyki są przerażające – prawie nikt nie jest gotowy. Właściciele gruntów szturmują urzędy, a politycy przyznają: połowa kraju zostanie zablokowana.

Fot. Warszawa w Pigułce

Sytuacja jest krytyczna. Do 30 czerwca 2026 roku wszystkie gminy w Polsce muszą uchwalić tzw. plany ogólne. To one zadecydują, które tereny pozostaną budowlane, a które zamienią się w łąki, lasy lub strefy chronione. Brak planu po tej dacie oznacza inwestycyjny kataklizm: urzędy nie będą mogły wydać ani jednej decyzji o warunkach zabudowy, a właściciele działek zostaną z bezwartościowym gruntem na czas nieokreślony.

Katastrofa w liczbach: 90% gmin nie zdąży

Dane z Sejmu nie pozostawiają złudzeń. Z prawie 2500 gmin w Polsce, do grudnia zaledwie dwie (Pyskowice i Chojnów) zdołały uchwalić plan, przy czym jeden z nich został już unieważniony przez wojewodę. Wiceminister Michał Jaros ujawnił druzgocące statystyki: prawie 40% samorządów jest dopiero na etapie przetargów, a zaledwie 30% ma gotowy projekt.

Eksperci wyliczają, iż procedura planistyczna trwa średnio od 15 do 20 miesięcy. Do ostatecznego terminu zostało niecałe 7 miesięcy. Szanse na to, iż wszystkie gminy zdążą, są – jak czytamy w raporcie – „matematycznie zerowe”. choćby Komisja Europejska widzi skalę problemu i po cichu zgodziła się na obniżenie wymagań dla Polski, ale to nie zmienia krajowego prawa, które przez cały czas grozi blokadą inwestycji.

Tłumy szturmują urzędy o świcie

Przerażeni wizją utraty majątku Polacy masowo ruszają po „wuzetki”. Urzędy gmin, które dotąd obsługiwały kilkadziesiąt wniosków miesięcznie, teraz zalewane są setkami dokumentów tygodniowo. Sceny przypominają premiery najnowszej elektroniki – ludzie ustawiają się w kolejkach od świtu, wyposażeni w leżaki i termosy, byle tylko złożyć wniosek.

Sytuację ratuje nieco nowelizacja ustawy – osoby, które złożyły wniosek przed 16 października 2025 roku, otrzymają decyzję bezterminową. Dla pozostałych każdy dzień zwłoki to ryzyko, iż ich działka straci status budowlanej. Co gorsza, od 2026 roku nowe decyzje o warunkach zabudowy będą ważne tylko przez 5 lat.

Koniec kupowania „kota w worku”? Kontrowersyjny pomysł Związku Miast

Na horyzoncie pojawia się kolejne zagrożenie. Związek Miast Polskich lobbuje za radykalną zmianą, która odetnie potencjalnych nabywców od możliwości sprawdzenia gruntu. Propozycja zakłada, iż wniosek o warunki zabudowy będzie mógł złożyć wyłącznie właściciel wpisany do księgi wieczystej.

Jeśli przepis wejdzie w życie, kupno działki stanie się rosyjską ruletką. Inwestor nie będzie mógł przed transakcją zweryfikować, czy na upatrzonym terenie w ogóle wolno budować. Uderzy to również w spadkobierców i dzierżawców, którzy utkną w wielomiesięcznych procedurach sądowych, nie mogąc zabezpieczyć wartości odziedziczonego mienia.

Co to oznacza dla Ciebie? Działaj natychmiast

Jeśli posiadasz grunt lub planujesz budowę, nie masz czasu do stracenia. Oto co musisz zrobić:

  • Sprawdź gminę: Wejdź na BIP swojego urzędu i zweryfikuj, na jakim etapie są prace nad planem ogólnym. jeżeli gmina jest w tyle, masz (paradoksalnie) większą szansę na utrzymanie obecnego statusu działki przez krótki czas, ale ryzyko późniejszej blokady rośnie.

  • Skompletuj papiery: Nie czekaj na ostatnią chwilę. Mapa od geodety to teraz towar deficytowy – czas oczekiwania wydłużył się do 6 tygodni. Bez niej nie złożysz wniosku.

  • Pilnuj konsultacji: jeżeli gmina opublikuje projekt planu, musisz sprawdzić, czy Twoja działka jest w obszarze „uzupełnienia zabudowy”. jeżeli nie – składaj uwagi. To Twoja jedyna szansa na walkę o wartość gruntu.

  • Ureguluj spadki: jeżeli odziedziczyłeś ziemię, ale nie masz wpisu w księdze wieczystej, rozpocznij procedurę sądową natychmiast. Proces może trwać rok, a bez tytułu własności możesz niedługo stracić prawo do złożenia wniosku o zabudowę.

Idź do oryginalnego materiału