Johnson kontra Trump: dekret o ochronie przed Gwardią Narodową

4 godzin temu

Burmistrz Chicago Brandon Johnson podpisał rozporządzenie wykonawcze „Protecting Chicago”, mające na celu ochronę mieszkańców miasta przed skutkami zapowiadanej przez prezydenta Donalda Trumpa szerokiej akcji imigracyjnej oraz możliwego wysłania Gwardii Narodowej do Chicago.

Według doniesień, setki funkcjonariuszy federalnych mogą zostać skierowane do rejonu Chicago, w tym do bazy Naval Station Great Lakes. Choć gubernator Illinois JB Pritzker przyznaje, iż stan nie ma prawnych możliwości zatrzymania działań rządu federalnego, burmistrz Johnson postanowił działać na poziomie miejskim.

„Nie chcemy czołgów na naszych ulicach, nie chcemy rodzin rozdzielanych, ani babć wrzucanych do nieoznakowanych furgonetek” – powiedział Johnson podczas podpisania dokumentu.

Rozporządzenie wprowadza tzw. Protecting Chicago Initiative, która nakazuje miejskim agencjom regularnie składać wnioski o dostęp do informacji publicznej (FOIA) w sprawie działań Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego. Potwierdza także, iż policja chicagowska pozostanie lokalnie kontrolowaną formacją i nie będzie angażowana w federalne akcje imigracyjne. Dodatkowo dekret wymaga, aby funkcjonariusze federalni działający na terenie miasta przestrzegali lokalnych zasad – m.in. nosili włączone kamery nasobne, ujawniali swoje nazwisko, numer odznaki i przynależność do konkretnej agencji.

Nie wszyscy jednak zgadzają się z podejściem burmistrza. Radny Ray Lopez uważa, iż obecność Gwardii Narodowej mogłaby poprawić bezpieczeństwo i wzmocnić współpracę z rządem federalnym. Z kolei radny Mike Rodriguez podkreśla, iż wizja czołgów na ulicach Little Village czy w innych dzielnicach to sytuacja „nie do przyjęcia, nieamerykańska i szkodliwa dla bezpieczeństwa publicznego”.

Prezydent Trump, komentując wydarzenia w Chicago, napisał w serwisie Truth Social, iż miasto nie radzi sobie z przestępczością i potrzebuje zdecydowanej interwencji. Gubernator Pritzker odpowiedział mu na platformie X słowami: „Chicago cię tu nie chce”.

Na razie nie wiadomo, kiedy i w jakiej formie federalna akcja imigracyjna miałaby się rozpocząć.

Idź do oryginalnego materiału