Akcja zbierania podpisów oraz w konsekwencji możliwość odbycia referendum odwołującego burmistrz Magdalenę Łacną powoduje, iż niektórym zaczynają najwyraźniej puszczać nerwy. W piątek zdarzyły się dwa incydenty związane właśnie ze zbieraniem podpisów. Pierwszy dotyczył pracownika urzędu, który – według zbierających - ewidentnie to utrudniał (o czym napiszemy wkrótce), drugi związany z pracownikiem przedszkola Nr 6.