Wciąż nie można korzystać z wody w Bobrze, a wysokie temperatury mogą budzić obawy wobec sytuacji przy Zaporze Pilchowickiej. Podczas poprzedniej fali upałów, która nadeszła podczas spuszczania wody ze zbiornika, z wody odłowiono ponad 23 tony śniętych ryb. Zapytaliśmy, czy to możliwe, by do takiej katastrofy ekologicznej doszło ponownie.