
Sprawa wąskiego łącznika pomiędzy ulicami Zyndrama, Skalną i Podbielowską na osiedlu Dąbrówka w Nowym Sączu wciąż pozostaje nierozwiązana. Mimo kolejnych interpelacji, pism mieszkańców oraz odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury wskazującej możliwe rozwiązania prawne, sytuacja – jak podkreślają mieszkańcy – nie zmieniła się ani o krok.
Teraz sprawa wchodzi w kolejny etap. W imieniu mieszkańców została przygotowana skarga do Wojewody Małopolskiego na bezczynność organu, dotycząca braku działań miasta w zakresie uregulowania stanu prawnego drogi i zapewnienia bezpieczeństwa użytkownikom.
Mieszkańcy: problem narasta z każdym miesiącem
Mieszkańcy ulic Skalnej i Podbielowskiej od wielu miesięcy alarmują, iż jedyny dojazd do kilkudziesięciu posesji jest zbyt wąski, aby zapewnić bezpieczny przejazd.
Jak podkreślają, dziś problem nie dotyczy już wyłącznie hipotetycznej sytuacji związanej z przejazdem wozu strażackiego czy karetki.
– przez cały czas jest problem. Miasto nie robi nic. Obawiamy się, iż za chwilę nie dojadą służby ratunkowe, a już teraz występują problemy z odbiorem odpadów komunalnych oraz normalnym dojazdem mieszkańców do swoich posesji – przekazują przedstawiciele mieszkańców.
Ich zdaniem dalsza bezczynność może doprowadzić do sytuacji, w której zagrożone będzie bezpieczeństwo kilkudziesięciu rodzin korzystających z tego przejazdu.
Miasto wskazuje brak środków
Przypomnijmy, iż po interpelacji radnego Michała Kądziołki Urząd Miasta odpowiedział, iż uregulowanie stanu prawnego wymaga przygotowania dokumentacji budowy drogi publicznej, wydzielenia gruntów oraz ich przejęcia.
Jednocześnie magistrat poinformował, iż w budżecie nie zabezpieczono środków na przygotowanie dokumentacji ZRID ani wykup nieruchomości, co w praktyce oznacza brak rozpoczęcia procesu regulacji.
Ministerstwo wskazało możliwe rozwiązania
W międzyczasie Ministerstwo Infrastruktury, odpowiadając na zapytanie poselskie, przypomniało, iż obowiązujące przepisy przewidują kilka mechanizmów umożliwiających uregulowanie stanu prawnego gruntów wykorzystywanych jako drogi.
Resort wskazał m.in. możliwość wykorzystania procedury ZRID, przepisów ustawy z 2023 roku dotyczącej regulacji stanu prawnego dróg ogólnodostępnych pozostających od co najmniej 20 lat we władaniu gmin oraz możliwość ubiegania się przez samorządy o środki z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
Radny Kądziołka: bezpieczeństwo mieszkańców nie może czekać
Do sprawy ponownie odniósł się radny Nowego Sącza Michał Kądziołka, który od wielu miesięcy interweniuje w tej sprawie.
– Nie możemy zaakceptować sytuacji, w której mieszkańcy od miesięcy słyszą jedynie, iż „brakuje środków”. Mówimy o bezpieczeństwie ludzi i jedynym dojeździe do kilkudziesięciu domów. Oczekuję od władz miasta konkretnych działań, a nie kolejnych wymówek. Skoro istnieją rozwiązania prawne pozwalające uregulować ten stan, należy z nich skorzystać – podkreśla radny.
Poseł Wicher: przepisy są, trzeba z nich korzystać
Sprawą zajmuje się również poseł Patryk Wicher, który skierował w tej kwestii zapytanie do Ministerstwa Infrastruktury.
– Odpowiedź ministerstwa jasno pokazuje, iż istnieją instrumenty prawne umożliwiające rozwiązanie takich problemów. Teraz wszystko zależy od determinacji władz miasta. Mieszkańcy nie mogą być pozostawieni sami sobie, szczególnie gdy chodzi o bezpieczeństwo i dostęp służb ratunkowych – zaznacza poseł.
Skarga do wojewody kolejnym krokiem mieszkańców
Wobec braku postępów mieszkańcy zdecydowali się skierować sprawę do Wojewody Małopolskiego, zarzucając miastu bezczynność.
Ich zdaniem sytuacja trwa zbyt długo, a brak działań może doprowadzić do poważnych konsekwencji. Oczekują, iż organ nadzoru oceni sposób prowadzenia sprawy przez władze Nowego Sącza oraz podejmie działania, które doprowadzą do rozwiązania wieloletniego problemu.

5 dni temu












