Jest decyzja w sprawie nowego programu emerytur. Nie wszyscy są zachwyceni

2 godzin temu

Pytanie jednak, czy propozycja jest rzeczywiście tak atrakcyjna i bezpieczna dla systemu, jak stara się ją promować kancelaria Karola Nawrockiego. Oceny prawników i ekspertów studzą ten entuzjazm.

„Godna emerytura” – prezydencki program dla najniższych świadczeń

Program „Godna emerytura” ma na celu poprawę sytuacji finansowej osób pobierających najniższe emerytury i renty z Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Kluczowym założeniem projektu jest zmiana zasad waloryzacji świadczeń. Zamiast procentowego wzrostu emerytur, prezydent proponuje podnoszenie najniższych świadczeń o jednakową kwotę – co najmniej 150 zł brutto miesięcznie.

Zgodnie z projektem reforma objęłaby osoby otrzymujące emerytury i renty do poziomu około 3 300 zł. W ich przypadku waloryzacja kwotowa miałaby zastosowanie automatycznie. Świadczenia wyższe nie zostałyby całkowicie pominięte, jednak byłyby waloryzowane na dotychczasowych zasadach, o ile okazałoby się to korzystniejsze dla seniorów.

Waloryzacja kwotowa zamiast procentowej

Zmiana mechanizmu waloryzacji jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów projektu. Waloryzacja kwotowa powoduje, iż wszyscy uprawnieni w danym przedziale otrzymują podwyżkę w tej samej wysokości, niezależnie od dotychczasowej kwoty świadczenia. W praktyce oznacza to szybszy wzrost najniższych emerytur i stopniowe zmniejszanie różnic pomiędzy nimi.

Obecnie obowiązujący system opiera się na waloryzacji procentowej, która – choć krytykowana – zachowuje proporcje pomiędzy świadczeniami osób o różnej historii składkowej. Prezydencka propozycja oznaczałaby odejście od tej zasady przynajmniej dla części emerytów.

Emerytura obywatelska jako punkt odniesienia

W debacie wokół projektu coraz częściej pojawia się pojęcie emerytury obywatelskiej. To model, w którym świadczenie wypłacane jest w zbliżonej wysokości wszystkim uprawnionym, niezależnie od zarobków i długości kariery zawodowej. Taki system funkcjonuje m.in. w Kanada, gdzie podstawowa emerytura ma charakter powszechny, a dodatkowe dochody na starość zależą od prywatnych oszczędności lub programów uzupełniających.

Choć prezydencki projekt formalnie nie wprowadza pełnej emerytury obywatelskiej, eksperci zwracają uwagę, iż mechanizm waloryzacji kwotowej dla niskich świadczeń może prowadzić w tym kierunku.

Opinia Kancelarii Sejmu: systemowe ryzyko

Projekt „Godnej emerytury” został już oceniony przez prawników sejmowych. W opinii przygotowanej przez Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelaria Sejmu wskazano na poważne konsekwencje systemowe proponowanych zmian.

„Zaproponowany w projekcie mechanizm kwotowej waloryzacji świadczeń do określonego poziomu w dłuższym okresie przyczyni się wyrównywania niskich świadczeń i oderwania ich poziomu od wkładu ubezpieczonego wnoszonego latami do systemu ubezpieczeń. W efekcie doprowadzi to do ustalenia swoistego „świadczenia obywatelskiego” dla świadczeń niskich, podlegających waloryzacji kwotowej” — głosi opinia Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu, cytowana przez Business Insider Polska.

Prawnicy zwracają uwagę, iż taka zmiana oznaczałaby odejście od podstawowej zasady obecnego systemu emerytalnego w Polsce, zgodnie z którą wysokość emerytury zależy od sumy zgromadzonych składek oraz prognozowanej dalszej długości życia ustalanej przez ZUS.

Spłaszczanie emerytur i zerwanie związku ze składkami

Zdaniem autorów opinii, w dłuższej perspektywie waloryzacja kwotowa może prowadzić do spłaszczania emerytur. Oznacza to stopniowe zmniejszanie różnic pomiędzy świadczeniami osób, które przez lata odprowadzały bardzo różne składki.

Eksperci podkreślają, iż taka konstrukcja osłabia motywację do dłuższej aktywności zawodowej oraz do odprowadzania wyższych składek. System przestaje nagradzać tych, którzy pracowali dłużej lub zarabiali więcej, a to – ich zdaniem – jest zaprzeczeniem obecnych zasad ubezpieczeniowych.

Rynek pracy pod presją wcześniejszych emerytur

Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji wskazuje również na potencjalne skutki dla rynku pracy. Nowe rozwiązanie może zachęcać część osób do szybszego przechodzenia na emeryturę.

„Proponowane rozwiązanie będzie zachęcało do jak najszybszego przejścia na emeryturę, gdyż znacznie zmniejszy się bodziec do przedłużania okresu zatrudnienia” – wyjaśniają eksperci.

W praktyce może to oznaczać szybsze opuszczanie rynku pracy przez osoby w wieku okołoemerytalnym, co przy starzejącym się społeczeństwie i niedoborach pracowników stanowi dodatkowe wyzwanie dla gospodarki.

Ryzyko nadużyć i wzrostu szarej strefy

Prawnicy ostrzegają także przed skutkami ubocznymi, które mogą dotknąć system finansów publicznych. Chodzi przede wszystkim o ryzyko ograniczenia oskładkowania dochodów.

"Rośnie ryzyko ukrywania części dochodów, które powinny podlegać oskładkowaniu, co może prowadzić do wzrostu szarej strefy" — alarmują autorzy opinii.

Jeżeli wysokość przyszłego świadczenia przestaje być wyraźnie powiązana z realnie odprowadzanymi składkami, część osób może uznać, iż legalne zwiększanie podstawy składek traci sens ekonomiczny. To z kolei może prowadzić do niższych wpływów do systemu ubezpieczeń społecznych.

Idź do oryginalnego materiału