W Warszawie, singiel płaci średnio tysiąc złotych więcej za mieszkanie niż gdyby był w związku. Janek: - Nie ma dla nas 800 plus, mieszkania dla młodych ani szkolnej wyprawki. A stare dziady jeszcze przebąkują o bykowym. Pozostaje Konfederacja albo mieć wszystko w nosie.