Jarosław Kaczyński odniósł się do tragicznych wydarzeń w polskich szkołach. Prezes Prawa i Sprawiedliwości zasugerował, iż należy zbadać, czy za ostatnimi atakami nie stoją działania inspirowane przez Rosję. W swoim wpisie przywołał sytuację na Litwie oraz doniesienia o rosyjskich portalach zachęcających młodych ludzi do przemocy. To jednak hipoteza polityka, a nie potwierdzone ustalenie śledczych.
Jarosław Kaczyński. Zdjęcie poglądowe. Fot. Jarosław Kaczyński/XSeria niebezpiecznych zdarzeń w szkołach na Mazowszu wywołała szeroką dyskusję o bezpieczeństwie uczniów i pracowników placówek oświatowych. Po ataku w Ostrołęce i śmierci 37-letniej pracownicy szkoły w Leszczydole-Nowinach do sprawy odniósł się Jarosław Kaczyński.
Kaczyński wskazuje na możliwy rosyjski trop
Prezes PiS opublikował w serwisie X wpis, w którym zakwestionował możliwość traktowania ostatnich zdarzeń jako zwykłego zbiegu okoliczności.
„Kolejny atak w szkole i śmiertelna ofiara… To ewidentnie nie jest przypadek” – napisał Jarosław Kaczyński.
Następnie postawił pytanie, czy wydarzenia mogą być elementem wojny hybrydowej prowadzonej przez Rosję.
Polityk powołał się na podobne sytuacje, które według niego miały już wystąpić na Litwie, i zasugerował możliwość inspiracji płynącej z Moskwy.
W dalszej części wpisu stwierdził, iż istnieją rosyjskie portale namawiające młodych ludzi do podobnych działań.
Wpis nie zawiera jednak dowodów potwierdzających, iż ataki w polskich szkołach zostały zorganizowane lub zainspirowane przez rosyjskie służby.
Policja bada również aktywność w internecie
Niezależnie od wypowiedzi polityka policja sprawdza internetowy wątek ostatnich wydarzeń.
Do działań zaangażowano funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, którzy analizują informacje mogące mieć znaczenie dla prowadzonych postępowań.
Jednym ze sprawdzanych tropów są doniesienia o możliwym internetowym wyzwaniu zachęcającym do naśladowania przemocy.
Nie oznacza to jednak, iż istnienie takiego wyzwania zostało potwierdzone. Nie ustalono również publicznie, aby poszczególne zdarzenia były ze sobą powiązane.
Badanie aktywności internetowej nie jest równoznaczne z potwierdzeniem rosyjskiej inspiracji. Są to odrębne kwestie, których nie należy utożsamiać.
Dwa dni, dwie dramatyczne napaści
W środę, 7 października, w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-letni uczeń zaatakował osoby znajdujące się w szkole. Rannych zostało dziewięć osób. Podejrzany został zatrzymany przez policję.
Dzień później doszło do tragedii w Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach w powiecie wyszkowskim.
Według informacji przekazanych przez służby 15-letni były uczeń zaatakował trzy osoby. Zginęła 37-letnia pracownica szkoły, a obrażenia odnieśli również dyrektor i nauczycielka.
W Sierpcu funkcjonariusze zatrzymali ponadto 17-latka po zgłoszeniu dotyczącym niepokojących wypowiedzi o możliwej przemocy w szkole. W tym przypadku do ataku nie doszło.
Czy za wydarzeniami stoi zewnętrzna inspiracja?
Pytanie postawione przez Jarosława Kaczyńskiego dotyczy poważnego zagrożenia, jakim są działania hybrydowe i wykorzystywanie internetu do wpływania na zachowania odbiorców.
Kolejny atak w szkole i śmiertelna ofiara… To ewidentnie nie jest przypadek.
Pytanie, czy te ataki nie są elementem wojny hybrydowej ze strony Rosji, bo podobne sytuacje miały już miejsce na Litwie, a inspiracja płynęła z Moskwy.
Tajemnicą poliszynela jest to, iż istnieją rosyjskie portale namawiające młodych ludzi do tego rodzaju działań.
Czy rząd Tuska nad tym panuje? Mam poważne wątpliwości.
To nie pierwszy raz, kiedy Donald Tusk i obecna koalicja próbują wykorzystywać tragedię i śmierć człowieka do zbijania kapitału politycznego. Bezpieczeństwo dzieci, nauczycieli i pracowników szkół powinno stanowić priorytet. Niestety to kolejny obszar, w którym państwo Tuska zawiodło i są tego ofiary.
— Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) October 8, 2026
Nie można jednak na podstawie samej bliskości czasowej zdarzeń wyciągać wniosku o ich wspólnym źródle.
Aby potwierdzić ewentualną inspirację zewnętrzną, śledczy musieliby ustalić konkretne powiązania, takie jak komunikacja sprawców, źródła instrukcji czy kontakty z osobami zachęcającymi do przemocy.
Na obecnym etapie nie przedstawiono publicznie takich dowodów w odniesieniu do ostatnich ataków.
Służby sprawdzają kolejne informacje
Po tragicznych wydarzeniach premier Donald Tusk zwołał naradę poświęconą bezpieczeństwu w szkołach. Policja zapowiedziała również zwiększenie obecności patroli w rejonach placówek oświatowych.
Równolegle realizowane są postępowania dotyczące konkretnych zdarzeń oraz analiza informacji z internetu.
Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego otwiera kolejny wątek publicznej dyskusji, ale nie przesądza o przyczynach tragedii. Odpowiedź na pytanie, czy między atakami istniał związek i czy ktokolwiek inspirował sprawców, mogą przynieść dopiero ustalenia śledczych.
Źródło: wpis Jarosława Kaczyńskiego w serwisie X z 8 października 2026 r.; wcześniejsze informacje policji i przedstawicieli rządu dotyczące zdarzeń na Mazowszu.

1 godzina temu









