O tym rozmawiali niedawno samorządowcy. Czy w Ozorkowie będzie można jeździć na łyżwach również latem? Dyskusja toczyła się wokół umożliwienia mieszkańcom takiego sposobu spędzania wolnego czasu.
Czy sztuczne lodowisko przy hali sportowej zastąpione zostanie lodowiskiem syntetycznym?
Pomysł podsunął radnym Roman Kłopocki, przewodniczący RM w Ozorkowie.
– Koszt zakupu takiej specjalnej nawierzchni nie jest duży – mówił samorządowiec.
Mariusz Lewandowski, dyrektor CSiR „Wodnik”, bronił istniejącego lodowiska.
– Ja też już analizowałem rozwiązanie z syntetycznym lodowiskiem. Rozmawiałem na ten temat z użytkownikami i ocena nie jest zbyt dobra. Nawierzchnia wydziela specyficzny, niezbyt przyjemny zapach. Poza tym gwałtownie się psuje.
Negatywnie o takim rozwiązaniu mówił też radny Grzegorz Tomczak.
– Jeździłem na takim lodowisku. I proszę mi wierzyć, iż nie jeździ się dobrze.
Dyskusja – jak łatwo się domyślić – poszła też w kierunku sztucznego lodowiska i kosztów jego utrzymania. Radny Paweł Drwalewski pytał o pieniądze, które miasto ma przeznaczyć dla właściciela obiektu.
– Ponownie właściciel lodowiska zażyczył sobie 37 tys. zł za rozłożenie infrastruktury. Zwracam również uwagę na fakt, iż miasto dokłada się do dużych kosztów energetycznych. Z danych wynika, iż właściciel lodowiska zarabia na tym biznesie sporo, a my finansujemy to wszystko. Trzeba się zastanowić, czy ta formuła się sprawdza.
Szef CSiR poinformował radnych, iż ma dobre zdanie o współpracy z właścicielem sztucznego lodowiska.
A jakie zdanie o tej atrakcji, a być może planach na przyszłość dot. lodowiska syntetycznego, ma burmistrz Jacek Socha?
– Dotychczasowe, tradycyjne lodowisko spełniło swoją rolę, korzystało z niego co roku wielu mieszkańców. Uważam, iż nie powinniśmy zmieniać go na syntetyczne ze względu na gorszą jakość tego rodzaju nawierzchni w stosunku do nawierzchni tradycyjnej. W ub. roku koszt wynajęcia i utrzymania lodowiska wyniósł 30 tys. zł plus koszty energii elektrycznej. W tym roku
koszty będą prawdopodobnie na podobnym poziomie – mówi włodarz Ozorkowa.










