Jan Miszczak: Egzorcyści potrzebni od zaraz?

6 godzin temu
Jan Miszczak (Fot. Archiwum)

W polityce spory między rządzącymi i opozycją są czymś zupełnie normalnym. Bywają jednak kontrowersje, których nijak nie da się logicznie wytłumaczyć. U nas klasycznym przykładem jest w tej chwili polityczna awantura dotycząca programu SAFE, unijnej pożyczki mającej najważniejsze znaczenie dla naszego bezpieczeństwa.

Z tego powodu normalnie myślących ludzi ogarnia wściekłość na wściekłe ataki pisowców na program SAFE. Tym bardziej, iż wybitni ekonomiści, generałowie i inne autorytety wypowiadają się na temat tej pożyczki z najwyższym uznaniem, traktując ją jako wielką szansę Polski na podniesienie poziomu uzbrojenia naszej armii, a tym samym bezpieczeństwa Polaków. Nie będę przypominał szczegółów, bo są powszechnie znane i dodam tylko, iż pożyczki na lepszych warunkach nie dostalibyśmy nigdzie. Nic zatem dziwnego, iż słychać już choćby głosy, iż działania wielu czołowych członków PiS są kampanią antypolską. Ale do nich to nie dociera, gdyż działają zgodnie z zasadą, iż im gorzej dla Polski, tym lepiej dla partii. W akcie desperacji wyciągnęli już choćby z zamrażarki Antoniego Macierewicza, który plótł, iż SAFE to „pożyczka-pułapka”, na której skorzystają tylko Niemcy, zaś Polska będzie pełnić rolę „kozła ofiarnego”. Pozostaje też ważne pytanie, czy prezydent -coraz częściej zwany wetomatem – podpisze ustawę o SAFE. Poczekamy, zobaczymy…

Na razie zaś mamy dwa inne pytania. Po pierwsze – na czym polega perfidia PiS? Otóż m. in. na tym, iż konferencję programową zorganizowało w Stalowej Woli, która może zarobić na SAFE dwa miliardy złotych. I po drugie – na czym polega pisowskie tchórzostwo? To z kolei polega na tym, iż kiedy przed budynkiem muzeum, w którym zaplanowano konferencję zgromadzili się mieszkańcy miasta chcąc w swym proteście przeciwko akcji PiS spotkać się z uczestnikami tego zgromadzenia, to ci uciekli i cichcem weszli od tyłu. A jak już byli w środku, to geniusz Błaszczak oznajmił zdecydowanie, iż „niewolno pozwolić na to, żeby Polska do tego mechanizmu weszła”.

Kaczyńskiego na konferencji nie było, ale już wcześniej zdążył ostrzec, iż biorąc tę pożyczkę znaleźlibyśmy się pod niemieckim butem. „A my ten niemiecki but odrzucamy” – zapowiedział butnie. I dodał, iż wraz z tym butem odrzucamy cały ten unijny program SAFE, z którego mamy dostać kilkadziesiąt miliardów euro niskooprocentowanej pożyczki. Dlaczego nie chcą tyle forsy?

Bo to „niemiecki spisek wymierzony przede wszystkim w Polskę” – obsesyjnie ostrzegł prezes i dorzucił jeszcze kilka innych powodów swojej odrazy do SAFE, do których odniósł się potem wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski. „Tu już argumenty nie wystarczają, potrzebne są egzorcyzmy” – zasugerował szef polskiej dyplomacji, ale nad tym można by się chwilę zastanowić.

Egzorcyzm to rytuał religijny mający na celu uwolnienie konkretnej osoby od wpływu złego ducha lub demona, czyli od opętania. Ale choćby spora część duchownych twierdzi, iż prawdziwe opętania należą do rzadkości. Zdecydowana większość osób zgłaszających się do egzorcystów walczy głównie z problemami psychicznymi. Gdyby jednak w przypadku wielu polityków korzystać z egzorcystów, to choć mamy ich dużo więcej niż inne kraje (egzorcystów, nie polityków), bo tych działa u nas aż 120, to i tak jest to o wiele za mało wobec zapotrzebowania.

Ponadto Kościół ma też sporo własnych problemów, głównie z pedofilią, będącą tak okrutnym opętaniem, iż 120 egzorcystów to jest w tej sytuacji kropla w morzu potrzeb.

Idź do oryginalnego materiału