Jakub Banaszek też na giełdzie nazwisk. "Nowy premier PiS" byłby wyjątkowo młody

7 godzin temu
Już 7 marca opinia publiczna pozna nazwisko kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera. w tej chwili wskazuje się dwóch faworytów. Jednym z nich jest Jakub Banaszek, prezydent Chełma. Kim jest polityk, na którego może postawić Jarosław Kaczyński? Przyjrzyjmy się jego życiorysowi.


Już w sobotę, 7 marca, Jarosław Kaczyński ma przedstawić kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Giełda nazwisk trwa od tygodni, ale pojawiły się nowe przypuszczenia. Z informacji Onetu wynika, iż największe szanse na to wyróżnienie mają prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny, były minister edukacji Przemysław Czarnek i prezydent Chełma Jakub Banaszek.

Co wiadomo o ostatnim z wymienionych panów? Przyjrzyjmy się karierze i życiu prywatnemu Jakuba Banaszka. jeżeli to on zostałby kandydatem na premiera partii Kaczyńskiego, słowa Ryszarda Czarneckiego, który w obszernym wywiadzie Katarzyny Zuchowicz z naTemat.pl mówił, iż "będzie o czym pisać przez miesiące", mogłyby okazać się prorocze.

Kariera Jakuba Banaszka. Ma doświadczenie także poza polityką


Jakub Banaszek urodził się w 1991 roku. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim, ma także licencjat z zakresu zdrowia publicznego na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym i dla menedżerów farmacji w Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej. Ponadto, jak czytamy w serwisie jednostek samorządu terytorialnego gov.pl, jest absolwentem Szkoły Liderów Politycznych.

W przeszłości Banaszek pracował między innymi w Samodzielnym Publicznym Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu w Chełmie i Narodowym Funduszu Zdrowia. Ma bogate doświadczenie polityczne: doradzał ministrowi zdrowia Konstantemu Radziwiłłowi i premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. W latach 2014-2018 udzielał się jako członek rady Ochoty w Warszawie, a w 2018 roku został szefem gabinetu politycznego Jadwigi Emilewicz (wtedy minister przedsiębiorczości i technologii).

Jakub Banaszek był członkiem Porozumienia Jarosława Gowina, udzielał się w stowarzyszeniu związanym z Platformą Obywatelską. W 2015 roku bezskutecznie startował z list PiS do Sejmu, a trzy lata później, w 2018 roku, w wieku 27 lat, został prezydentem Chełma (również z list PiS). Serwis Lublin24.pl zauważa, iż media określały go mianem najmłodszego prezydenta. W 2024 roku mieszkańcy Chełma ponownie wybrali go jako włodarza miasta.

Choć startował z list PiS, a serwis Jawny Lublin informuje, iż w wyborach samorządowych z 2024 roku miał silne poparcie partii Jarosława Kaczyńskiego, Jakub Banaszek formalnie nie jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości. "Super Express" przypomina jednak: "w przeszłości prowadził konwencje programowe partii, a za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy miasto Chełm otrzymywało znaczące dotacje finansowe".

Dodajmy, iż Banaszek jest członkiem Rady ds. Samorządu Terytorialnego, która współpracuje z prezydentem Karolem Nawrockim. Ponadto pełni in funkcję prezesa Stowarzyszenia Prezydentów Miast Polskich. Za działalność na rzecz samorządu terytorialnego polityk doczekał się Srebrnego Krzyża Zasługi, którym uhonorował go ówczesny prezydent Andrzej Duda w 2023 roku.



Czy Jakub Banaszek ma żonę? Życie prywatne polityka pod lupą


Polityk strzeże informacji na temat swojego życia prywatnego. Media nie mają wiedzy dotyczącej stanu cywilnego lub dzieci Jakuba Banaszka, choć "SE" wskazuje, iż na jego zdjęciach widać, iż nie nosi obrączki. Znane jest za to pochodzenie potencjalnego kandydata PiS na premiera. Jego rodzice, Andrzej Banaszek i Anna Dąbrowska-Banaszek, są lekarzami. Mama polityka jest także posłanką; w medycznej karierze specjalizuje się w alergologii, pulmonologii i tematyce chorób wewnętrznych.

"SE" podaje, jakoby Jakub Banaszek jeszcze jako student miał spotkać byłą premier Hannę Suchocką podczas lotu z pielgrzymki do Rzymu i podjąć rozmowę oraz oceniać jej rządy. Ta miała zasugerować, by mężczyzna zajął się polityką. Krótko później obecny prezydent Chełma dołączył do młodzieżówki Platformy Obywatelskiej.

Medium wskazuje także, iż Banaszek podczas pracy dla Ministerstwa Zdrowia miał być nazywany "strażakiem", ponieważ powierzano mu zajmowanie się trudnymi, kryzysowymi sprawami, np. negocjacjami z protestującymi lekarzami rezydentami czy pielęgniarkami. Za swoje działania polityk otrzymał medal "Zasłużony dla Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych".

Idź do oryginalnego materiału