

Okres świąteczny w pełni, Wigilia i Pasterka za nami. Znani mieszkańcy Opolszczyzny podzielili się tym, jakie zwyczaje i tradycje są kultywowane u nich podczas świąt. Ze względu na wielokulturowość regionu, każdy stół wigilijny może wyglądać zupełnie inaczej.
– W naszej rodzinie Boże Narodzenie ma swój własny rytm. Jako mama trzech synów dbam o to, żeby ten czas był pełny ciepła i bliskości. W naszym domu zaczynamy przygotowania dużo wcześniej. Święta tworzymy z dobrych gestów, zapachów i wspólnych chwil. Jedną z najważniejszych tradycji jest wspólne lepienie pierogów i uszek. Te pierwsze zawsze muszą być z kapustą i grzybami. W jednym z uszek zawsze umieszczamy grosz, a ten kto go znajdzie podczas jedzenia, według naszej rodzinnej tradycji, będzie miał szczęście przez cały nadchodzący rok – tłumaczy Katarzyna Gołębiowska-Jarek, wójt gminy Dąbrowa.
Katarzyna Gołębiowska-Jarek:
– W święta nie może zabraknąć choinki, którą wspólnie kupujemy z moją córką. Także betlejka jest elementem wystroju domu, a w samą Wigilię na stole królują tradycyjne potrawy. Ryba w różnych postaciach, ziemniaki, kapusta, sos grzybowy, ale nie brakuje również chleba i na deser makówki. Po kolacji oczekiwanie na prezenty skracamy sobie wspólnym spacerem, żeby nie spłoszyć dzieciątka. W Boże Narodzenie zasiadam także przy pianinie – mówi Rudolf Urban, wójt gminy Tarnów Opolski.
Rudolf Urban:
– jeżeli chodzi o tradycje świąteczne, to u mnie jest mieszanie. Mama pochodziła ze Śląska, a ojciec z Kresów i te dwie kultury się najbardziej przenikają najpierw na stole wigilijnym, a później na stole świątecznym – wyjaśnia Paweł Szymkowicz, burmistrz Głuchołaz.
Paweł Szymkowicz:
Dodajmy, iż w naszym regionie można zaobserwować wpływy tradycji ze Śląska, Kresów Wschodnich, czy Polski Centralnej, ale także często występują zwyczaje niemieckie.
autor: JD

2 miesięcy temu












