O tegorocznych priorytetach inwestycyjnych gminy Końskowola, czyli m.in. o rozbudowie infrastruktury wodno-kanalizacyjnej, budowie nowego ujęcia wody oraz o modernizacji lokalnych dróg z burmistrzem Końskowoli Mariuszem Majkutewiczem rozmawia Tomasz Nieśpiał.
RL: Ponad 3,5 mln zł dofinansowania na budowę ulicy Kwiatowej w Starej Wsi otrzymała gmina Końskowola w ramach Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. To chyba taki prezent na 540-lecie sołectwa, które niedawno świętowaliście.
Mariusz Majkutewicz: Tak się złożyło, choć nie było to wcześniej planowane. To bardzo miła niespodzianka, iż udało się pozyskać te środki. Początkowo byliśmy na liście podstawowej, ale z częściowym dofinansowaniem – w wysokości około miliona złotych. Dopiero po rozstrzygnięciu przetargów okazało się, iż tych pieniędzy jest więcej i udało się uzyskać pełną kwotę. Dofinansowanie w wysokości 3,5 mln zł stanowi 60 procent wartości całej inwestycji, która wynosi około 6 mln zł. Rozwój gminy w dużej mierze zależy od inwestycji w infrastrukturę, która umożliwia budowę nowych domów i przyciąga nowych mieszkańców. Widzimy, iż to się przekłada na sukces. Mamy choćby doświadczenia sprzed kilku lat, kiedy z polnej drogi łączącej Końskowolę z Puławami powstała nowa droga asfaltowa z chodnikiem, oświetleniem, kanalizacją i innymi ważnymi mediami. Dziś w tym rejonie powstaje kilkanaście inwestycji mieszkaniowych – zarówno jednorodzinnych, jak i wielorodzinnych. Widać więc wyraźnie, iż takie działania się przekładają na rozwój. Problem demografii dotyczy wielu gmin, dlatego inwestowanie w tę tkankę, która pozwala lokować nowe obiekty mieszkalne jest bardzo ważne również dla naszej gminy.
RL: Czyli jest to taki koszt, którego samorządowiec, też z Pana doświadczeniem, nie szczędzi, nie żałuje.
MM: To w pewnym sensie paradoks, ponieważ gdy zmienia się miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego i wyznacza nowe tereny inwestycyjne – czy to pod zabudowę mieszkaniową, usługową, czy przemysłową – gmina musi przygotować ekspertyzę urbanistyczną i analizę, czy taki teren jest rzeczywiście potrzebny. I paradoksalnie – podkreślę to słowo – w gminie Końskowola, gdyby wszystkie działki przeznaczone w miejscowym planie pod zabudowę jednorodzinną lub wielorodzinną zostały zagospodarowane zgodnie z maksymalnymi parametrami dotyczącymi intensywności i wysokości zabudowy, to w gminie liczącej w tej chwili około 8,5 tysiąca mieszkańców mogłoby zamieszkać choćby 80 tysięcy osób. Mamy więc bardzo duże zasoby terenów, ale ich atrakcyjność jest zróżnicowana – jedne obszary stają się bardziej popularne, inne mniej. Część działek jest trudna do sprzedaży, inne nie są postrzegane jako atrakcyjne przez mieszkańców. W efekcie ta „popularność urbanistyczna” rozkłada się nierównomiernie. w tej chwili najbardziej atrakcyjny obszar to teren między Końskowolą a Puławami, które jako miasto powiatowe pełnią funkcję lokalnego lidera. Pewnym ograniczeniem jest Wisła, która naturalnie wyznacza kierunki rozwoju – dlatego ekspansja przebiega głównie na wschód, w stronę naszej gminy. Dzięki inwestycjom w drogę łączącą Puławy z Końskowolą, a także dzięki obecnej inwestycji, o której mówił pan redaktor, ten obszar staje się jeszcze bardziej atrakcyjny dla inwestorów. W efekcie liczymy – w wariancie optymistycznym – na wzrost liczby mieszkańców gminy, a w wariancie umiarkowanym przynajmniej na utrzymanie obecnego poziomu.
RL: Kwestia demografii to jedno z najważniejszych wyzwań dla wszystkich samorządu dzisiaj, ale wracając do kwestii infrastruktury drogowej, potrzeb w zakresie właśnie budowy, przebudowy dróg oczywiście więcej niż ta ulica Kwiatowa w Starej Wsi.
MM: Warto podkreślić, iż dla mieszkańców wszystkie drogi są „nasze”, choć w rzeczywistości znaczna część głównych ciągów komunikacyjnych to drogi powiatowe. Dlatego staramy się na bieżąco rozmawiać z powiatem puławskim, aby uwzględniał odcinki przebiegające przez naszą gminę w planach remontowych. W tym roku udało się zrealizować krótki, ale bardzo istotny odcinek między Końskowolą a Opoką. To kilkaset metrów drogi, która była w bardzo złym stanie, a w tej chwili jest na etapie kładzenia warstwy wyrównawczej. Równocześnie z własnych środków wyremontowaliśmy odcinek ulicy Spokojnej w centrum Końskowoli. To również kilkaset metrów drogi, ale o dużym znaczeniu dla mieszkańców. Wymieniono nawierzchnię, wykonano oświetlenie – różnica jest ogromna. Potrzeby w zakresie infrastruktury drogowej są jednak przez cały czas bardzo duże. Tych dróg jest dużo, a mamy niestety taką technologię, iż one często się psują, robią się dziury. W tym roku realizowane są m.in. ulice Kwiatowa i Akacjowa w Starej Wsi, odcinek w kierunku Opoki oraz wspomniana ulica Spokojna. W przyszłości będziemy także zabiegać – jeszcze w tym roku lub na początku przyszłego – o wsparcie Rady Powiatu Puławskiego w zakresie zabezpieczenia środków na kolejne inwestycje drogowe w przyszłorocznym budżecie.
RL: Drogi oczywiście są ważne, ale tych inwestycji potrzebnych i oczekiwanych przez mieszkańców także jest sporo. Na te inwestycje w tym roku przeznaczyliście prawie 11 milionów złotych w budżecie, które po stronie wydatków ma zapisane przeszło 76 milionów złotych. Pewnie zawsze chciałoby się więcej.
MM: Można powiedzieć, iż potrzeby inwestycyjne to swoisty „worek bez dna”. Są samorządy w Polsce, które dysponują dużymi środkami, ale większość funkcjonuje w warunkach gospodarki deficytowej i musi wybierać najważniejsze inwestycje. W przypadku Końskowoli najważniejsze znaczenie mają drogi, ponieważ ich efekty są najbardziej widoczne dla mieszkańców – albo jest dziura, albo jej nie ma, albo jest chodnik, albo go nie ma. Jednak równie ważne są inwestycje, których na co dzień nie widać, takie jak infrastruktura wodociągowo-kanalizacyjna. Dostęp do wody wydaje się oczywistością – mieszkańcy zakładają, iż po odkręceniu kranu zawsze popłynie woda. Tymczasem jej dostarczanie wymaga spełnienia wielu norm jakościowych i ciągłego nadzoru. Zdarzają się sytuacje, gdy ujęcia nie spełniają wymagań lub pojawiają się problemy jakościowe, np. związane z obecnością bakterii. Na terenie gminy funkcjonują w tej chwili dwa ujęcia wody – jedno stosunkowo nowe, zmodernizowane i w pełni zautomatyzowane, oraz drugie, które od wielu lat nie było modernizowane i wymaga już inwestycji. Planowana modernizacja tego głównego ujęcia to koszt rzędu około 3,5 mln zł. To poważne przedsięwzięcie, ale zapewni ono bezpieczne i stabilne dostawy wody dla mieszkańców gminy. Jednocześnie jest to inwestycja, której znaczenia na co dzień się nie dostrzega, choć jej rola jest kluczowa dla funkcjonowania całej gminy.
RL: Warto też wspomnieć, iż udaje się waszemu samorządowi zdobywać także poważne środki zewnętrzne z Krajowego Planu Odbudowy.
MM: Samorządy starają się pozyskiwać z najróżniejszych źródeł. Czy to są środki budżetu państwa, czy Unii Europejskiej. Tutaj KPO nam przyszło z pomocą na inwestycje wodno-kanalizacyjne. Pozyskaliśmy kredyt ponad 6 milionów złotych, a jest bardzo atrakcyjny, bo to jest 20 lat kredytowania bez prowizji na 1%. Tutaj robię reklamę BGK-owi, ale naprawdę zasłużoną, bo dobrze się współpracuje i to też pozwala na lepsze rozplanowanie budżetu, spokojniejsze planowanie i nie martwienie się o to, czy wystarczy środków na bieżące wydatki. Z tych pieniędzy będzie modernizowane to ujęcie wody, o którym rozmawialiśmy – 3,5 miliona złotych. Będzie też modernizacja kanału tłocznego. Nie wnikając w szczegóły, część gminy jest tak położona, iż ścieki płyną grawitacyjnie, ale niestety są odcinki, kiedy trzeba to przepompować. I mamy taką jedną kluczową przepompownię właśnie w Końskowoli. I tak też milion złotych będzie przeznaczony na modernizację tego ujęcia, a część środków z kredytu pozwoliła również na refinansowanie wcześniejszych wydatków, m.in. na montaż nowoczesnych wodomierzy.
RL: Panie burmistrzu, zbliżają się wakacje. Wakacje to także czas pewnych remontów, modernizacji. Wy postanowiliście wykorzystać ten czas na to, żeby zmodernizować salę gimnastyczną przy Szkole Podstawowej w Końskowoli. Jak rozumiem, w czasie wakacyjnym prace pójdą pełną parą, żeby na 1 września zdążyć z remontem sali gimnastycznej. Uda się?
MM: Jestem o tym głęboko przekonany. Remont tej sali będzie polegał na poprawie podłogi w sali gimnastycznej, która była uprzejma zapaść w jednym miejscu. Początkowo zakładaliśmy, iż wystarczą niewielkie środki – rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jednak wraz z kolejnymi analizami i wykonaniem ekspertyzy okazało się, iż zakres prac jest znacznie większy, a koszt inwestycji wynosi już kilkaset tysięcy złotych, ponieważ jest to duża sala gimnastyczna. W realizacji przedsięwzięcia pomógł jednak Budżet Państwa oraz Ministerstwo Sportu, dzięki czemu udało się pozyskać dofinansowanie. Zakładamy, iż prace zakończą się przed 1 września i uczniowie szkoły będą mogli rozpocząć rok szkolny w odnowionej sali, z nowym parkietem, na którym piłka będzie się już odbijała prawidłowo.
RL: To takie bieżące inwestycje, o których Pan wspomniał, ale jak to zawsze w głowach samorządowców są też projekty długofalowe. Czasami to są samorządowe marzenia i pewne idee. Jestem gotów się założyć, iż również u Pana Burmistrza są takie projekty, więc jakby Pan miał wskazać takie inwestycje, o których już Pan myśli, a może za chwilę, może za jakiś czas będą one nabierały kształtów, to co by to było?
MM: Inwestycje często kojarzą się z infrastrukturą, a inwestycje nie tylko na tym polegają, bo nie tylko sama cegła i drut buduje gminy. Aczkolwiek z takich dużych inwestycji infrastrukturalnych – to jest jeden pomysł jeszcze poprzedniego wójta, pana Stanisława Gołębiowskiego – na budowę zalewu na rzece Kurówce w okolicach miejscowości Pulki. Na razie jesteśmy na etapie wykupowania gruntów, bo to duże obszarowo przedsięwzięcie. Ale ten zbiornik retencyjny jest nam naprawdę potrzebny, bo w tej części gminy mamy problemy z suszą, tam jest niski stan wód i ten zbiornik by nam bardzo pomógł. Również mamy w centrum naszej miejscowości tzw. pasternik, czyli grunty wspólnoty sołectwa Końskowola. Tam jest kilkanaście hektarów położonych w zakolu Kurówki. Kiedyś pasły się tam zwierzęta gospodarskie, teraz jest to teren gdzie są dzikie zwierzęta i rośnie roślinność. Dogadujemy się ze wspólnotą, aby ten teren przywrócić mieszkańcom. Kilkanaście hektarów terenów zielonych w ładnym położeniu, myślę iż pokaże taką niekoniecznie infrastrukturę budowlaną, która jest potrzebna, a dwie inwestycje związane ze środowiskiem. I to jest moim planem na najbliższe lata.
RL: Ale też chyba są one szansą na to, żeby pokazać te walory przyrodnicze.
MM: Zdecydowanie tak. Nie chodzi wyłącznie o korzystanie z infrastruktury drogowej, ale również o przestrzeń do relaksu, odpoczynku i spojrzenia na gminę z innej perspektywy. Gmina Końskowola ma na tyle szczęśliwe położenie, iż zachowana jest tu pewna równowaga – mamy zarówno tereny zielone, rolnicze, jak i zabudowane. Dzięki temu nie zmagamy się ani z problemem „betonozy”, ani z sytuacją, w której dominowałyby wyłącznie lasy czy tereny niezagospodarowane. Te proporcje są, moim zdaniem, rozsądne, a adekwatne wykorzystanie tego potencjału powinno przynosić gminie kolejne korzyści.
Końskowola od lat promuje się jako serce polskiego szkółkarstwa. W dniach 11-12 lipca obędzie się tam 29. edycja Święta Róż.
ToNie / opr. LisA
Fot. Tomasz Nieśpiał

2 godzin temu











