Wszystko zaczęło się w mieszkaniu z telefonem
Zaczynali w 1991 roku. Trzej młodzi inżynierowie - Witold Janikowski, Krzysztof Zwierzchowski i Krzysztof Tołłoczko - usiedli w prywatnym mieszkaniu, wzięli do ręki słownik wyrazów obcych i zaczęli kartkować w poszukiwaniu nazwy. Wpadło słowo „novum”. Pasowało idealnie, bo w Polsce po 1989 roku wszystko było nowe.
gwałtownie przenieśli się z swoimi komputerami do mieszkania pan Krzysztofa, bo jako jedyny z całej trójki miał stacjonarny telefon. Pracowali po nocach. W tamtych czasach do banków wchodziła reforma Balcerowicza. Oprocentowanie lokat zmieniało się tak szybko, iż pani w banku przy obsłudze liczydłem czy mechaniczną maszyną rozkładała ręce i kazała przychodzić po wypłatę za dwa tygodnie.
Gdy łomżyńscy programiści przyjechali do banku w Radziłowie i pokazali proste urządzenie, które odsetki liczyło w sekundę na pstrknięcie palca, kasjerki z wrażenia po prostu się roześmiały. To b








