Jacek Jabrzyk: nie planuję rewolucji

3 godzin temu
Zdjęcie: 16.06.2026. Kielce. Konferencja posła Rafała Kasprzyka. Na zdjęciu: Jacek Jabrzyk / Fot. Marcin Marszałek - Radio Kielce


– Dzisiaj kończy się ta farsa – powiedział Rafał Kasprzyk świętokrzyski poseł klubu parlamentarnego Centrum podczas śniadania prasowego, podczas którego przybliżył sylwetkę Jacka Jabrzyka, pełniącego obowiązki dyrektora Teatru im. Stefana Żeromskiego.

– To bardzo dobrze, iż po roku zamieszania wokół teatru Żeromskiego następuje stabilizacja – podkreśla parlamentarzysta. Rafał Kasprzyk podkreśla, iż na zakończenie sprawy wyboru nowego dyrektora placówki kulturalnej trzeba było czekać rok.

– Teatr powinien być wolny od jakichkolwiek politycznych nacisków. Cały rok czekaliśmy na to, żeby zespół skonsolidował się. To nie tylko aktorzy, ale też pozostali pracownicy. Ta ekipa była ze sobą mocno związana – mówi.

Jacek Jabrzyk ocenia, iż mimo zawirowań związanych z wyborem nowego dyrektora instytucja w ciągu ostatniego roku działała bez zarzutu. Zaznacza przy tym, iż w kończącym się sezonie kielecką scenę dramatyczną odwiedziło ponad 90 tys. widzów. Nowy dyrektor zapewnia, iż nie zamierza przeprowadzać rewolucji. Przypomina przy tym, iż w teatrze pracuje 90 osób, z czego 20 to aktorzy.

– Na początku, po prostu muszę poznać zespół i z pewnością zamierzam uzupełniać braki. Jest kilka wakatów. Z kolei jeżeli chodzi o zespół aktorski, to praca w tym przypadku jest nieustająca – stwierdza.

Na co kielecka publiczność może liczyć w przyszłym sezonie? Jacek Jabrzyk zapewnia, iż Teatr im. Stefana Żeromskiego zaprezentuje 6 premier, czyli o dwie więcej niż w mijającym sezonie. W tym 3 zostaną wystawione na dużej, a 3 na małej scenie.

– Sezon będzie otwierał Paweł Miśkiewicz, czyli osoba związana z Kielcami. Tu dorastał i kończył szkołę średnią, a następnie wyjechał do Krakowa na studia aktorskie i reżyserskie. Teraz wraca jako reżyser, który będzie robił bardzo osobisty spektakl – Powrót Odysa, Wyspiańskiego. Czyli temat ojca, powrotu do domu. Temat istotny współcześnie kiedy ciągle jesteśmy w rozjazdach, a nasze relacje stają się luźniejsze. Kolejną premierą będzie spektakl młodego twórcy – Grzegorza Jaremki, który zaprezentuje najprawdopodobniej Peer Gynt. Klasyczna sztuka Ibsena też mocno wchodząca w sprawy psychiki – zdradza Jacek Jabrzyk.

16.06.2026. Kielce. Konferencja posła Rafała Kasprzyka. Na zdjęciu: Jacek Jabrzyk i Rafał Kasprzyk / Fot. Marcin Marszałek – Radio Kielce

Od 1 stycznia 2027 roku zmienią się zasady finansowania kieleckiego teatru. 70 procent pokryje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a pozostałą część samorząd województwa świętokrzyskiego. Podobnie będzie w Muzeum Narodowym w Kielcach.

– Mamy kontakt z urzędem marszałkowskim taki jaki być powinien. przez cały czas podlegamy pod tę instytucję. Jednak procedowana jest zmiana. To znaczy, iż teatr będzie prowadzony przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Oba urzędy zamieniają się miejscami, więc ten kontakt wciąż będzie miał miejsce. Myślę, iż w tej chwili jest on poprawny – mówi.

Tymczasem Rafał Kasprzyk przypomniał, iż w sprawie konkursu na stanowisko dyrektora teatru złożył zawiadomienie do prokuratury.

– O dziwo nie jestem stroną tego procesu. Nie jestem informowany o tym co się dzieje. Wiem, iż jakieś przesłuchania trwają, ale nie mam szczegółowej wiedzy. Jednak podchodzę z zaufaniem do działań prokuratury. jeżeli będzie jakaś kontynuacja tej sprawy to sądy, które w tej chwili są niezależne, ocenią tą sytuację – dodaje poseł.

Jak informowaliśmy, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę województwa świętokrzyskiego na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i uznał, iż ogłoszenie drugiego konkursu na dyrektora Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach nie miało podstaw.

Spór rozpoczął się w 2025 r., po ogłoszeniu konkursu na dyrektora kieleckiej sceny dramatycznej. W kwietniu komisja konkursowa z udziałem przedstawicieli ministerstwa kultury, samorządu, związków zawodowych i środowisk twórczych wybrała Jacka Jabrzyka. W głosowaniu uzyskał on pięć głosów, przy czterech przeciw. Zarząd województwa nie zaproponował jednak Jabrzykowi umowy i 30 kwietnia ogłosił nowy konkurs, wskazując iż doszło do nieprawidłowości w procedurze konkursowej. W powtórnej procedurze nie wpłynęła żadna oferta.


Idź do oryginalnego materiału