Iran przez cały czas eksportuje miliony baryłek ropy przez Cieśninę Ormuz

5 godzin temu

Jeżeli Stany Zjednoczone założyły przed atakiem na Iran, iż główny producent ropy naftowej nie będzie skłonny zamknąć Cieśniny Ormuz z obawy przed zablokowaniem własnego eksportu ropy, to popełniły błąd. Ruch przez cieśninę , przez którą zwykle przepływa jedna piąta światowej produkcji ropy naftowej, został poważnie ograniczony od czasu wybuchu ostatniego konfliktu na Bliskim Wschodzie dwa tygodnie temu. Co najmniej 16 statków w regionie zostało zaatakowanych przez drony lub inną broń, a Iran przyznał się do części ataków.

Sam Iran transportuje ropę przez cieśninę w niemal takich samych ilościach jak przed wojną, generując w ten sposób niezbędne środki finansowe na utrzymanie gospodarki i działań wojennych. Co więcej, miliony baryłek irańskiej ropy naftowej znajdowały się już na morzu i czekały na nabywców jeszcze przed wybuchem konfliktu.

Dane ze śledzenia tankowców i zdjęcia satelitarne pokazują, iż irańska ropa naftowa przepływała przez cieśninę, mimo iż konflikt sparaliżował eksport ropy naftowej i gazu ziemnego z pobliskich państw Zatoki Perskiej. Analitycy energetyczni z firmy Kpler, zajmującej się analizą i danymi handlowymi, oszacowali w czwartek, iż Iran był w stanie wyeksportować 12 milionów baryłek ropy od początku konfliktu 28 lutego. TankerTrackers, firma zajmująca się wywiadem morskim, podała jeszcze wyższe szacunki : 13,7 miliona baryłek do połowy ubiegłego tygodnia.

Te dane sugerują, iż Iranowi udaje się eksportować około 1 miliona baryłek dziennie (bpd). Dla porównania, według danych Kplera, średni eksport Iranu w ubiegłym roku wyniósł 1,69 miliona bpd. Stany Zjednoczone najwyraźniej nie podjęły żadnych działań w celu zatrzymania irańskich tankowców, mimo iż zniszczyły znaczną część irańskiej marynarki wojennej. Stany Zjednoczone w dużej mierze unikały również ataków na infrastrukturę naftową, taką jak rafinerie, rurociągi i zbiorniki magazynowe – chociaż izraelskie ataki poważnie uszkodziły zbiorniki magazynowe wokół stolicy, Teheranu.

Prawie cała irańska ropa naftowa jest eksportowana z głębokowodnych nabrzeży na wyspie Kharg , około 30 kilometrów (20 mil) od irańskiego wybrzeża. W piątek doszło do intensywnych ataków USA na cele wojskowe na wyspie, ale nie na jej infrastrukturę naftową.

Trump ostrzegł później, iż rozważy ponownie decyzję o nieatakowaniu obiektów naftowych na wyspie Kharg, która stanowi około jedną trzecią powierzchni Manhattanu, jeżeli Iran przez cały czas będzie utrudniał przepływ statków w Cieśninie Ormuz. Zapytany w niedzielę przez CNN, czy Trump jest gotowy zaatakować obiekty naftowe na wyspie Kharg, ambasador USA przy ONZ, Mike Waltz, powiedział, iż prezydent „nie zamierza wykluczać żadnych opcji… Z pewnością sądzę, iż zachowałby tę możliwość, gdyby chciał zniszczyć tamtejszą infrastrukturę energetyczną”.

Jak powiedział w poniedziałek w wywiadzie dla CNBC sekretarz skarbu USA Scott Bessent, na razie Waszyngton „nie ma nic przeciwko” przepływaniu przez Cieśninę Ormuz niektórych statków irańskich, a także indyjskich i chińskich. Według TankerTrackers infrastruktura naftowa Kharg działała w sobotę. Firma poinformowała, iż ​​według zdjęć satelitarnych wszystkie 55 zbiorników ropy naftowej na wyspie wydawało się nienaruszone, a dwa irańskie tankowce załadowywały w sobotę 2,7 miliona baryłek ropy naftowej.

W rzeczywistości z wyspy może wypłynąć więcej irańskich tankowców. Trudno monitorować ruchy statków, ponieważ często wyłączają one transpondery – służące do informowania o swojej lokalizacji – aby uniknąć zachodnich sankcji. Na przykład, według danych Windward, organizacji zajmującej się wywiadem morskim, sześć irańskich tankowców VLCC, czyli bardzo dużych tankowców do przewozu ropy naftowej, w piątek operowało z wyłączonymi transponderami lub nadawało mylące lokalizacje w Kharg.

Oprócz irańskiej ropy naftowej, która przez cały czas jest eksportowana przez Cieśninę Ormuz, ogromne ilości irańskiej ropy znajdowały się już na tankowcach na oceanach świata przed wybuchem konfliktu, szukając nabywców. Vortexa, firma zajmująca się danymi energetycznymi, oszacowała, iż ​​w styczniu na morzu znajdowało się około 170 milionów baryłek irańskiej ropy.

Być może przewidując ataki USA i Izraela, Iran gwałtownie zwiększył eksport ropy w lutym. Windward podał, iż średni dzienny wolumen wywozu z Khargu w lutym wyniósł 2,04 miliona baryłek. To wzrost o około jedną czwartą w porównaniu ze średnią z ubiegłego roku.

Według irańskiej półoficjalnej agencji prasowej Fars, Iranowi udało się również zwiększyć eksport gazu ziemnego. Agencja powołuje się na irackie ministerstwo energetyki, które poinformowało, iż import gazu ziemnego z Iranu w zeszłym tygodniu potroił się do 18 milionów metrów sześciennych dziennie.

Pływający pod banderą Liberii tankowiec Shenlong Suezmax, załadowany saudyjską ropą naftową, przybywa do portu po przepłynięciu Cieśniny Ormuz w Mumbaju w Indiach, 12 marca 2026 r.

Francis Mascarenhas/Reuters

Wygląda na to, iż Teheran wykorzystuje swoją kontrolę nad Cieśniną Ormuz jako kartę przetargową w stosunkach z krajami spragnionymi ropy naftowej z Bliskiego Wschodu, zwłaszcza z klientami azjatyckimi.

„Cieśnina Ormuz jest otwarta, zamknięta jedynie dla tankowców i statków należących do naszych wrogów, tych, którzy atakują nas i ich sojuszników. Inni mogą swobodnie przepływać” – powiedział w weekend irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi.

Indie uwolniły trzy irańskie tankowce, które zostały zajęte w zeszłym miesiącu, aby uzyskać zgodę Iranu na przepłynięcie przez Cieśninę Ormuz dwóch indyjskich statków, poinformował irański dziennik Sharq , który poinformował również o negocjacjach mających na celu rozwiązanie „kwestii związanych z bezpieczeństwem morskim i handlem ropą naftową między tymi dwoma krajami”.

Ministerstwo żeglugi Indii potwierdziło w rozmowie z CNN, iż dwa statki, przewożące gaz płynny z Zatoki Perskiej, bezpiecznie przepłynęły przez Cieśninę Ormuz w nocy z piątku na sobotę. Minister spraw zagranicznych Indii S. Jaishankar powiedział w weekend dziennikowi Financial Times , iż negocjacje, które pozwoliły indyjskim tankowcom przepłynąć przez cieśninę, były przykładem tego, co może przynieść dyplomacja.

„W tej chwili prowadzę z nimi rozmowy i przyniosły one pewne rezultaty” – powiedział. „Z pewnością z perspektywy Indii lepiej jest, żebyśmy się zastanowili, skoordynowali działania i znaleźli rozwiązanie, niż żebyśmy go nie znaleźli”.

Iran rozważa również zezwolenie na przepływanie przez cieśninę ograniczonej liczby tankowców z ropą, pod warunkiem iż ładunek będzie sprzedawany w juanach chińskich – powiedział CNN w zeszłym tygodniu wysoki rangą urzędnik irański. Ropa naftowa jest prawie w całości sprzedawana w dolarach, z wyjątkiem objętej sankcjami ropy rosyjskiej, która jest sprzedawana w rublach lub juanach.

Chiny od kilku lat próbują wejść na rynek zakupu ropy naftowej w juanach, szczególnie w Arabii Saudyjskiej, ale z ograniczonym powodzeniem. W dłuższej perspektywie Iran potrzebuje Cieśniny Ormuz tak samo jak jego sąsiedzi, a jego statki są narażone na przechwycenie w obrębie wąskiego szlaku wodnego i wokół niego, gdyby Stany Zjednoczone podjęły taką próbę.

Iran dysponuje bardzo ograniczoną liczbą lądowych szlaków eksportowych ropy naftowej i ma znacznie mniejsze możliwości wykorzystania portów poza w tej chwili niebezpiecznym obszarem Zatoki Perskiej niż Arabia Saudyjska (która ma port Janbu nad Morzem Czerwonym) lub Zjednoczone Emiraty Arabskie (które mają Fudżajrę w Zatoce Omańskiej).

Idź do oryginalnego materiału