Inflacja może przekroczyć 4 proc. mBank ostrzega przed końcem roku

dzienniknarodowy.pl 3 dni temu
Zdjęcie: Inflacja może przekroczyć 4 proc. mBank ostrzega przed końcem roku


Inflacja w sierpniu wyniosła 3,4 proc. rok do roku, ale ekonomiści mBanku oceniają, iż pod koniec 2026 roku może nieznacznie przekroczyć 4 proc. Jednocześnie prognozują wzrost polskiej gospodarki o 3,7 proc. Dla Polaków oznacza to dalszą presję na ceny i ostrożność przy oczekiwaniu obniżek stóp.

Inflacja przyspieszyła w sierpniu

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w sierpniu o 3,4 proc. rok do roku, podał Główny Urząd Statystyczny w szybkim szacunku. W porównaniu z lipcem poziom cen podniósł się o 0,4 proc. To bieżący odczyt, a nie prognoza.

Ekonomiści mBanku po publikacji danych ocenili, iż pod koniec roku inflacja może nieznacznie przebić 4 proc. Ich przewidywanie nie oznacza automatycznie takiego wyniku, ale wskazuje kierunek ryzyka. jeżeli ceny przyspieszą, realna wartość wynagrodzeń i oszczędności znów znajdzie się pod presją.

Granica 4 proc. ma również znaczenie dla polityki pieniężnej. Utrzymująca się wyższa inflacja ogranicza pole do szybkiego obniżania stóp procentowych. mBank wcześniej wskazywał, iż na obniżkę stóp można czekać do lipca 2027 roku. Dla kredytobiorców oznaczałoby to dłuższy okres wysokich rat, a dla firm droższe finansowanie inwestycji.

Gospodarka rośnie, ale portfel nie żyje samym PKB

GUS podał również, iż produkt krajowy brutto w drugim kwartale 2026 roku wzrósł realnie o 3,9 proc. rok do roku. Po uwzględnieniu czynników sezonowych wzrost wobec poprzedniego kwartału wyniósł 1 proc. To solidny odczyt, który pokazuje odporność krajowej gospodarki.

Ekonomiści mBanku prognozują wzrost PKB w całym 2026 roku na poziomie 3,7 proc. Dobry wynik gospodarczy nie kasuje jednak problemu wzrastających cen. Wzrost liczony dla całej gospodarki może iść w parze z wyższymi kosztami żywności, energii, usług i transportu odczuwanymi przez gospodarstwa domowe.

Polskie rodziny patrzą przede wszystkim na kwotę zostającą po opłaceniu rachunków. Doświadczenie wcześniejszej fali inflacji zmieniło nawyki zakupowe i oszczędnościowe Polaków. Odbudowa poczucia bezpieczeństwa finansowego wymaga dłuższego okresu stabilnych cen, nie jednego lepszego odczytu.

Państwo musi pilnować źródeł wzrostu cen

Prognoza powyżej 4 proc. powinna być ostrzeżeniem dla rządu. Podwyżki podatków pośrednich, regulowane ceny energii i nowe koszty nakładane na przedsiębiorców prędzej czy później trafiają do konsumenta. Polityka fiskalna nie może pracować przeciwko wysiłkom na rzecz obniżenia inflacji.

Stawką jest wolność gospodarowania własnymi pieniędzmi. Inflacja działa jak ukryty podatek: zmniejsza siłę nabywczą bez formalnego zabierania banknotów z portfela. Wzrost PKB jest Polsce potrzebny, ale powinien opierać się na inwestycjach, produktywności i krajowym kapitale, a nie na wzroście nominalnych cen. jeżeli prognoza mBanku się sprawdzi, końcówka roku znów przypomni, iż stabilny pieniądz jest jednym z fundamentów bezpieczeństwa polskich rodzin.

Źródło: Główny Urząd Statystyczny, Bankier.pl

Źródło: Bankier.pl

Idź do oryginalnego materiału