2026 rok przywitał nas z przytupem i tak dynamicznie, a wręcz ogniście, iż biorąc pod uwagę, iż mamy dopiero połowę stycznia, strach się bać, co przyniosą nam kolejne miesiące i dni. Czytelnicy portalu wgoleniowie.pl są przez Redaktora Pawła informowani o każdym zdarzeniu, muszę przyznać, iż musiałbym chyba z pracy zrezygnować, żeby śledzić je wszystkie i w tempie adekwatnym do ich pojawiania się. Nic dziwnego, iż liczba obserwujących portal stale wzrasta.
Będąc jednak człowiekiem ciekawskim i łasym na wiadomości z otaczającej mnie rzeczywistości, postanowiłem ostatnio sprawdzić, jakie informacje przekazuje „konkurencja”. Mój wybór padł na portal z „info” w nazwie. Korzystałem ze strony www, gdyż z jakichś niejasnych i niezrozumiałych dla mnie powodów, podobnie jak wielu moich znajomych, nie mogę zajrzeć na profil tego portalu na Facebooku. Być może jego autorzy uważają, iż nie zasługuję na to, by ich twórczość mi się objawiła. Strona takich ograniczeń nie posiada, więc z euforią zabrałem się do czytania.
Już po przeczytaniu kilku najnowszych „artykułów” zacząłem odnosić wrażenie, iż autorka (bo chyba jest tylko jedna, Ona) ma dosyć luźne podejście do idei dziennikarstwa, jaką jest rzetelne przekazywanie informacji. Oczywiście, każdy z nas ma swoje opinie w różnych sprawach i odbiera rzeczywistość we adekwatny tylko sobie sposób. A jednak prowadząc portal mający „info” w nazwie, właśnie na tym „info” wypadało by się skupić, a dodatkowo opatrzyć twórczość zawierającą prywatne opinie autora stosowną adnotacją i informacją dla czytelnika, tak jak to przy chociażby felietonach mojego autorstwa robi Redaktor Paweł.
Zanim zarzucicie mi państwo, iż bez podstaw i podstępnie atakuję Szanowną Panią Redaktor, chciałbym ustalić pewne podstawowe sprawy i przedstawić moją argumentację w rzeczonym temacie na przykładzie artykułów z portalu. Bo zgodzimy się chyba wszyscy, iż pisząc o konkretnej sprawie i chcąc być rzetelnym, dziennikarz powinien ową sprawę zgłębić szczegółowo i zapoznać się z jej wszystkimi aspektami, a później rzetelnie i uczciwie przekazać uzyskaną wiedzę. jeżeli takiej pracy dziennikarz nie przeprowadzi, to ryzykuje, iż wprowadzi odbiorców w błąd. jeżeli robi to nieświadomie, to źle świadczy to o warsztacie dziennikarza. Gorzej, jeżeli robi to świadomie. To oznacza, iż nie tylko jego warsztat jest kiepski, ale również celowo zaburza obraz rzeczywistości w złych intencjach.
Mając to ustalone, pozwolę sobie odnieść się do dwóch kłujących moje oczy artykułów, przeczytanych na portalu (chociaż do praktycznie wszystkich mógłbym mieć poważne zastrzeżenia). Oba dotyczą tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na terenie naszej gminy.
10. stycznia Szanowna Pani Redaktor alarmuje, iż w tym roku w Goleniowie nie odbędzie się finał WOŚP, gdyż nie zawiązał się sztab odpowiedzialny za organizację tego zacnego wydarzenia. Dalej wysnuwa tezę, iż za sytuację odpowiadają gminne władze, czy też instytucje podległe burmistrzowi gminy. Zarzuca im bierność, nieudolność i brak szczerych chęci do wykorzystania potencjału Goleniowskiego Domu Kultury, Biblioteki, OSiR-u czy też placówek edukacyjnych. Artykuł kończy smutną konstatacją, iż w tym roku w Goleniowie serca nie zabiją w rytmie Orkiestry, a mieszkańcom gminy pozostaje – cytuję – jedynie uśmiech włodarzy, mający tym razem gorzki posmak. Przyznam, iż już samo wyobrażenie sobie „gorzkiego posmaku uśmiechu włodarzy”, wymagało ode mnie poważnej umysłowej gimnastyki. Nie takiej polszczyzny byłem uczony, ale mniejsza o styl, ważna jest treść.
A w treści zabrakło mi dwóch ważnych rzeczy. Przede wszystkim, informacja o niezawiązaniu się sztabu w składzie z lat poprzednich była powszechnie znana już od poprzedniego finału WOŚP, bo osoby, które zajmowały się tym wydarzeniem, wprost to zapowiedziały. Autorka artykułu sugeruje jednak, iż jest to sytuacja zaskakująca, o nagłym charakterze, z którą instytucje gminne i władze gminy sobie nie radzą. I tu przechodzimy do całkowicie pominiętej w artykule kwestii: otóż ani władze gminy, ani żadna z gminnych instytucji nie odpowiadają w żaden sposób za to, czy na terenie gminy finał WOŚP się odbędzie. WOŚP jest fundacją całkowicie niezależną, działającą w całym państwie, jak również poza jego granicami, opierającą się na wolontariuszach. Władze gminy, z burmistrzem na czele, nie mogą w żaden sposób samodzielnie zdecydować o tym, czy finał się odbędzie, czy też nie. Burmistrz nie może zmusić żadnej gminnej instytucji do organizacji takiego finału, bo nie leży to w kompetencjach żadnej gminnej jednostki, a sugerowanie, choćby pośrednio, czegoś odwrotnego, jest nieumyślnym bądź celowym wprowadzaniem czytelników w błąd.
Już dzień później pojawia się następny artykuł, o jakże sugestywnym tytule: „Sukces interwencji! Goleniów jednak zagra z WOŚP – są szczegóły”. Już w pierwszym akapicie, autorka (ta sama Szanowna Pani Redaktor) stwierdza, iż „po fali komentarzy i oburzeniu mieszkańców”, które to komentarze miały pojawić się w przestrzeni internetu (zapewne pod postem zawierającym artykuł na FB), gmina wydała oficjalny komunikat, a finał w formule innej niż dotychczasowa będzie zorganizowany tak, jakby tylko dzięki autorce i w lęku przed jej gniewem burmistrz i pracownicy gminnych instytucje podjęli działania. Przyznacie Państwo, iż ręce same składają się do oklasków!
Jest tylko jeden mały szkopuł… Autorka zapomniała wspomnieć, iż mimo braku takiego obowiązku burmistrz, urzędnicy i pracownicy gminnych instytucji, już od kilku miesięcy starali się do organizacji finału doprowadzić. Zrobili to, zanim Szanowna Pani Redaktorka w ogóle zainteresowała się tym tematem. Bo gdyby autorka zgłębiła rzetelnie temat, wiedziałaby, iż pierwsze ustalenia w tej sprawie miały miejsce już w październiku i już wtedy była znana formuła, w której wydarzenie ma się odbyć. Skąd ja to wiem? Ano stąd, iż w odróżnieniu od Szanownej Pani Redaktorki, zapytałem o to osoby posiadające wiedzę w tej materii. Ale to nie jest Pani Redaktorce na rękę i podważa stawianą przez nią tezę.
Żeby było śmieszniej, to już w swoim pierwszym artykule, autorka powołuje się na opublikowaną przez wgoleniowie.pl 24. października informację o braku sztabu, o pierwszych działaniach burmistrza w tej sprawie i o organizacji przez niego spotkania na ten temat. Artykuł źródłowy przekazuje pełną informację, jednak jej nie pasującą do tezy autorki część jest całkowicie pominięta. Oba artykuły, napisane dzień po dniu, tworzą obraz niebywałej wręcz skuteczności Szanownej Pani Redaktorki i jej „interwencji”. Szkoda tylko, iż nie jest to obraz rzeczywisty i istnieje jedynie w jej wyobraźni.
Nasuwa mi się pytanie: czy działania autorki są celowe, nacechowane złą wolą i chęcią wprowadzenia czytelników w błąd, a zarazem postawienia w złym świetle opisywanych przez nią osób i instytucji? Nie wiem. Przeczytajcie państwo oba artykuły Szanownej Pani Redaktorki i sami oceńcie. Ja nie wyrobiłem sobie zdania, gdyż mam podejrzenie, iż być może w grę wchodzi czynnik inny niż celowe działanie.
Słyszeliście państwo o efekcie Dunninga-Krugera? Jest to zjawisko, które zachodzi, gdy ktoś o niskiej kompetencji wypowiada się na temat, o którym nic nie wie, ale nie ma świadomości swojej niewiedzy i niekompetencji. Mamy wtedy do czynienia z paradoksem. Im ktoś mniej wie, tym jest bardziej pewny swojej wiedzy i głośniej wypowiada się na temat. Być może właśnie mamy możliwość obserwacji efektu Dunninga-Krugera w jego najczystszej formie, a być może jesteśmy celowo wprowadzani w błąd przez osobę o złych intencjach. Po zapoznaniu się z radosną twórczością Szanownej Pani, pozostaje mi w ustach ten gorzki posmak…

16 godzin temu








![Irytujące skrzypienie w centrum Sosnowca. "Będzie dodatkowe smarowanie" [WIDEO]](https://bi.im-g.pl/im/78/06/1f/z32531832IH,Ruchome-schody-w-centrum-Sosnowca.jpg)


