Zima jeszcze na dobre nie nadeszła, a już stała się tematem politycznej debaty. Pod pomnikiem Hetmana Jana Zamoyskiego w Zamościu przedstawiciele PiS przekonywali, iż wysokie ceny prądu, gazu i opału uderzą tej zimy w domowe budżety. Winą za sytuację obarczyli rząd Donalda Tuska. – Nadchodzi droga zima, którą nam funduje nie kto inny, tylko Donald Tusk razem z ministrem Domańskim – mówił na konferencji prasowej poseł Tomasz Zieliń
ski.Chcą tańszego ogrzewaniaPolitycy PiS domagają się zwołania specjalnego posiedzenia Sejmu i przyjęcia ustawy o tanim ogrzewaniu. Jak poinformował Tomasz Zieliński, wniosek w tej sprawie złożył przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Mariusz Bł
aszczak.CZYTAJ TEŻ: Uzbrojeni napastnicy ranili portiera. Policja ćwiczyła czarny scenariusz w III LO w Zamościu [ZDJĘCIA]Propozycje obejmują obniżenie VAT na energię i opał oraz redukcję akcyzy. PiS chce m. in. 8-procentowej stawki VAT na olej opałowy, węgiel i paliwa stałe oraz 5-procentowej na energię elektryczną i cieplną.Pieniądze na ulgi miałyby pochodzić z nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych (prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę 1 października – przyp. red.). Zdaniem posła środki te powinny pomóc rodzinom przetrwać zimę, zamiast zasilać budżet pań
stwa.Pellet drożejeO problemach mieszkańców mówił Krzysztof Gałaszkiewicz, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Lubelskiego. Jak podkreślał, otrzymuje telefony od osób zaniepokojonych kosztami ogrzewania. Szczególnie gorzko wypada – jego zdaniem – sytuacja tych, którzy zainwestowali w kotły na pellet, zachęcani wcześniej do ekologicznych rozwiązań. Dziś, jak przekonywał, wysokie ceny opału sprawiają, iż takie inwestycje nie przynoszą oczekiwanych oszczędności. – Nie chcemy, żeby Polacy musieli wybierać, czy kupować bardzo grube ubrania i zmniejszać temperaturę – mówił Krzysztof Gałaszkiewicz, a następnie zaapelował do premiera i rządu o działania, które ograniczą koszty ponoszone przez polskie
rodziny.Czuć skutki drożyzny?Mocny lokalny akcent pojawił się w wystąpieniu Piotra Błażewicza, przewodniczącego Rady Miasta Zamość. Opowiedział o powrocie z poniedziałkowej sesji rady miasta na osiedle domów jednorodzinnych, gdzie – jak relacjonował – wyczuł intensywny zapach palonych odpadów. – To nie był zapach spalonego drewna, to nie był zapach węgla. To był zapach odpadów palonych w piecach – mówił.Piotr Błażewicz sugerował, iż część mieszkańców może szukać oszczędności na ogrzewaniu w sposób zagrażający jakości powietrza. Ostrzegał też przed wysokimi rachunkami w przypadku gospodarstw korzystających z pomp ciepła i innych nowoczesnych systemów grzewczych. – Albo bardzo szybka reakcja, albo to naprawdę będzie najdroższa zima w historii Polski – przekonywał przewodniczący zamojskiej
rady.PiS przypominaStarosta tomaszowski Henryk Karwan przypomniał z kolei działania osłonowe podejmowane przez rząd PiS w latach 2015-2023, w tym m. in. podczas pandemii i kryzysu na rynku węgla. Wspomniał o dodatku węglowym w wysokości 3 tys. zł oraz wsparciu dla osób korzystających z innych źródeł
ogrzewania.Politycy przekonywali, iż obecny rząd powinien pójść podobną drogą i szybciej reagować na rosnące koszty życia.W konferencji uczestniczył również Dariusz Czop, członek zarządu powiatu tomaszowskiego oraz zamojscy radni PiS Marek Walewander i Andrzej Szpatuśko. Spotkanie zakończył apel o pilne decyzje w sprawie cen energii. PiS zapowiada, iż będzie domagać się przyjęcia rozwiązań, które obniżą rachunki za ogrzewanie.