Będzie to notka clickbaitowo-polityczna, z gatunku „a wy jak myślicie?”. Liczę na to, iż za sprawą moderacji na moim blogu będzie możliwe spokojne wyjaśnienie dręczącego mnie pytania. Oczywiście, gdyby to był filmik na jutubie, powinienem teraz wrzasnąć „what the fokk is wrong with you people”, ale NAPRAWDĘ zależy mi na spokojnej rozmowie.
Jak już pisałem, obserwuję z rozpaczą kurs przyjęty przez Razem. Przy obronie immunitetu Ziobry towarzyszyła temu argumentacja, której nie podzielałem, ale chociaż ją rozumiałem („że powinien rozstrzygnąć sąd” – super, zgadzam się, ale do tego trzeba zdjąć immunitet).
Niedawne głosowanie w obronie immunitetu Mentzena nie miało już żadnego uzasadnienia. Poseł Konieczny wypowiedział się tylko na Twittere, iż odpalenie racy to „kompletna pierdoła”. To teraz zamiast sądu ma wystarczyć widzimisię Koniecznego?
Tenże Konieczny poparł Nawrockiego w sprawie orderowej. Jak można to popierać? Jasne, ukraińska jednostka dokonała niefortunnego wyboru nazwy, ale nasz bokser-kibol swoimi wygłupami niczego nie osiągnął, poza zrujnowaniem dobrych relacji. Dał prezent Putinowi. To Koniecznemu nie przeszkadza?
Mam wrażenie, iż partia Razem próbuje zrobić ten sam błąd, który politycznie zniszczył Komorowskiego i Trzaskowskiego: próbę zdobycia elektoratu Brauna (a wcześniej Kukiza). Patrzcie, my też mamy brunatne ślady na bieliźnie!
Kochani razemici, to się nie może udać. Ci ludzie i tak na was nie zagłosują. Raz, iż dostają piany na hasło „lewactwo”. Dwa, iż żeby do nich dotrzeć, trzeba powielać ich ukochane teorie spiskowe: chemtrails, pizzagate, biolabs, white replacement, feminazistki, 55 płci, fałszywa plandemia, iluminaci w Davos chcą nas zaczipować (itd.). Wy tak nie umiecie (ja też nie).
Jeśli ktoś zechce mi wyjaśnić bieżącą linię partii, będzie mi miło. Tylko ponownie proszę o unikanie Twitterowego stylu „milcz przeklęty libku”. Jak tych wypowiedzi i decyzji posła Koniecznego broniłby ktoś, komu się podobają? Wyglądają na reprezentatywne dla linii całej partii.
To pytanie numer jeden. Płynnie przechodzimy do pytanie numer dwa. Czy naprawdę nie boicie się rządów PiS/Konfederacji po 2027? Tylko znów proszę o poważną rozmowę.
Uważam Tuska za mniejsze zło. Tylko tyle i aż tyle. Wszystkie problemy związane z Platformą (że kradną, iż olewają konsultacje itd.), za rządów PiS wyglądają równie źle, jeżeli nie gorzej. Ale DODATKOWO rządy PiS oznaczają tworzenie bojówek, którym władza wykonawcza będzie gwarantować bezkarność, więc to będzie jak w ostatnich latach republiki weimarskiej, gdy komuniści walczyli z SA na ulicach, ale tylko jednej ze stron tej walki nie groziła kara za przemoc.
Nie boicie się tego? Przecież oni nie będą w pierwszej kolejności atakować starszych panów z klasy średniej, będą robić naloty na te wszystkie knajpy w których się spotyka lewicowa młodzież. A ze szczególną lubością bić będą każdego kto ma ufarbowane włosy albo tęczową torbę.
Zauważyłem, iż ta kwestia budzi wśród zwolenników Razem szczególną agresję. Musiałem odziomać Pewnego Znanego Redaktora, bo mu wosizm-okraskizm poleciał nie w tą dziurkę. Zamieszczał wściekłe komcie, ilekroć poruszałem temat prawicowych bojówek – przy czym nie próbował się do tego odnieść merytorycznie, to było próba zakrzyczenia/ośmieszenia tematu.
Na moim blogu tak się nie da, więc poproszę o odpowiedź merytoryczną. Nie boicie się? Czemu? Nie wierzycie iż PiS wróci do bojówek? Znów: czemu nie? Są jakieś powody by wierzyć, iż to będą lepsze i fajniejsze rządy PiS niż te poprzednie? To poproszę o te powody.
Mam wrażenie, iż część lewicy liczy na to, iż gdy już przyjdą ich pobić za udział w paradzie, to wystarczy okrzyk „ależ kochani bojówkarze, to nieporozumienie, ja orałem libków na fejsie!”. Przypomina mi si Kurt von Schleicher, który walnie przyczynił się do objęcia władzy przez Hitlera i zginął w nocy długich noży. Jego ostatnie słowa to „jestem von Schleicher!”. Może liczył na to, iż to go uratuje?
Boję się tego scenariusza, choć mam nadzieję, iż po takich jak ja przyjdą nieco później. Po was przyjdą od razu. Znów, jeżeli ktoś widzi lukę w moim rozumowaniu, proszę o jej wskazanie.
To będą dla mnie kolejne wybory, w których będę szukać „mniejszego zła”. Bo bardzo mi przykro, ale kto popiera Nawrockiego, Ziobrę czy Mentzena, ten już nie jest dla mnie „dobrem”. Najważniejsze dla mnie będzie znowu „głosowanie przeciw PiS”. Nie widzę oddawania głosu na partię, która dostanie 4,9%. To nie o to chodzi, iż kocham Tuska, po prostu nie podoba mi się idea bezkarnych bojówek. Czy to takie dziwne?

3 tygodni temu











