Do 14 sierpnia 2026 roku holenderskie bloki węglowe dały 6,9 TWh energii, według relacji opartych na Nationaal Energiedashboard. To poziom zestawiany z całym 2024 rokiem. Rynek wymusił zwrot: gaz jest drogi, pogoda nie gwarantuje mocy, a Belgia potrzebuje importu. Dla Polski lekcja jest brutalnie praktyczna.
Rynek skorygował zieloną narrację
Holandia znów pokazuje, iż energetyka rządzi się prawami fizyki i ceny, a nie konferencyjną nowomową. Do 14 sierpnia 2026 roku tamtejsze bloki węglowe miały wyprodukować 6,9 TWh energii. Relacje oparte na Nationaal Energiedashboard wskazują, iż to pułap porównywany z całym 2024 rokiem. Jak pisał NL Times, powołując się na Financieele Dagblad, wynik do połowy sierpnia pozostawał jeszcze pod poziomem całego 2025 roku, ale trend sugerował możliwość jego przekroczenia.
To nie jest egzotyczny szczegół z holenderskiego rynku. To konkretna lekcja dla całej Europy. System elektroenergetyczny musi zapewnić prąd w określonej godzinie, a nie w politycznym folderze. Gdy gaz drożeje, wiatr i słońce nie domykają zapotrzebowania, a sąsiedzi zgłaszają popyt, dyspozycyjne moce wracają do gry. Także te, które elity najchętniej zamknęłyby z powodów ideologicznych.
Belgijski popyt zmienia kalkulację
Wzrost pracy elektrowni nie wziął się z sentymentu do węgla. Zadecydowała ekonomia i bezpieczeństwo dostaw. Wysokie ceny gazu poprawiły opłacalność produkcji z węgla, a dodatkowym czynnikiem stała się Belgia. Według Anadolu Ajansı, opisującej doniesienia NOS i FD, dwa duże belgijskie reaktory jądrowe przechodziły remonty, więc kraj musiał w większym stopniu polegać na imporcie prądu.
Martien Visser, emerytowany wykładowca transformacji energetycznej z Hanze University of Applied Sciences w Groningen, wskazywał, iż Holandia eksportuje dużo energii za granicę. Szacował też, iż praca bloków węglowych pozwala oszczędzać około 60 mln metrów sześciennych gazu tygodniowo. Ten gaz można kierować do magazynów, czyli do realnej rezerwy na trudniejsze miesiące.
Taki rachunek jest niewygodny dla propagandy szybkiego wygaszania paliw kopalnych. Jest jednak zrozumiały dla wszystkich, kto płaci rachunki i wie, iż przemysł nie działa na intencje. Podobne napięcie opisywaliśmy przy Francji, gdzie krucha energetyka gwałtownie odbiła się na cenach prądu.
Dane CBS pokazują dłuższy trend
Holenderski urząd statystyczny CBS już wcześniej sygnalizował szerszy zwrot. W 2025 roku produkcja energii elektrycznej z paliw kopalnych wzrosła o 14 proc. wobec 2024 roku, a produkcja z węgla była wyższa o 25 proc.. Równocześnie CBS podawał, iż odnawialne źródła odpowiadały za 49 proc. całej produkcji energii elektrycznej w 2025 roku.
W praktyce oznacza to mieszankę, nie bajkę o natychmiastowej zamianie jednego systemu na drugi. Holandia planuje wygasić elektrownie węglowe do 2030 roku. Bloomberg Global Coal Countdown przypomina, iż krajowy zakaz produkcji energii z węgla ma zacząć obowiązywać najpóźniej w 2030 roku, a obecna flota węglowa jest relatywnie młoda. Polityczny termin stoi więc naprzeciw infrastruktury, która właśnie pracuje wtedy, gdy system jej potrzebuje.
Polska musi liczyć po polsku
Dla Polski wniosek jest prosty. Bezpieczeństwa energetycznego nie wolno oddawać w ręce brukselskich dogmatów ani importowych nadziei. Transformacja ma służyć narodowi, gospodarce i rodzinom, a nie spełniać oczekiwania urzędników, którzy koszt błędów przerzucą na cudze portfele.
Węgiel nie rozwiązuje każdego problemu. Jest jednak paliwem magazynowalnym, stabilnym i zakorzenionym w naszej infrastrukturze. Polska zna ten temat nie z prezentacji, ale z rachunków za ogrzewanie, kosztów produkcji i sporów o kopalnie. Warto przypomnieć choćby tekst o tym, jak węgiel z Kazachstanu drożeje w drodze do Szczecina.
Europejska energetyka potrzebuje realizmu. OZE mogą być częścią miksu, ale nie mogą być pretekstem do rozbrajania własnych mocy i własnego przemysłu. Holandia właśnie pokazuje, iż w chwili próby system wraca do źródeł, które działają wtedy, kiedy trzeba. Polska powinna wyciągnąć wnioski zanim zapłaci za cudze złudzenia własną suwerennością i własnym portfelem.
Źródło: Kresy.pl, NL Times, Anadolu Ajansı, NOS, CBS, Bloomberg Global Coal Countdown.
Źródło: Kresy.pl



![GMINA TRZCIANA. Pierwsza łopata wbita! Budowa mieszkań w Trzcianie ruszyła! [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/08/18-5.jpg)










