Brak prądu zimą może oznaczać znacznie więcej niż ciemność i niedziałający Internet. Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” ostrzega wprost, iż podczas długotrwałego blackoutu można stracić również dostęp do ogrzewania. Dotyczy to nie tylko domów ogrzewanych elektrycznie. Energii potrzebują pompy ciepła, ale także elektronika, sterowniki i pompy obiegowe wykorzystywane w wielu nowoczesnych instalacjach grzewczych.
Fot. Warszawa w PigułceTo szczególnie istotne przed sezonem grzewczym. Wiele osób zakłada, iż skoro ogrzewa dom gazem, to awaria sieci elektrycznej nie wpłynie na ogrzewanie. W przypadku współczesnych instalacji nie zawsze tak jest.
Rząd ostrzega: podczas blackoutu możesz stracić ogrzewanie
W rządowym poradniku dotyczącym długotrwałego braku energii zapisano, iż awaria spowodowana katastrofą naturalną lub celowym działaniem może potrwać choćby kilka dni.
W takim scenariuszu możliwa jest utrata dostępu do wody, ogrzewania, internetu i telefonu, a także możliwość wystąpienia problemów z płatnościami kartą.
Dlatego w domowych zapasach na minimum trzy dni rząd umieścił pozycję, którą łatwo przeoczyć:
alternatywne źródło ogrzewania, które nie działa na prąd.
Masz pompę ciepła? Tutaj zależność jest oczywista
W przypadku pompy ciepła sytuacja jest stosunkowo prosta – urządzenie do działania potrzebuje energii elektrycznej.
Przy zaniku zasilania pompa przestaje normalnie pracować. Nie oznacza to oczywiście, iż po kilku minutach w dobrze ocieplonym domu zrobi się zimno. Budynek i instalacja mają bezwładność cieplną, a tempo wychładzania zależy m.in. od temperatury na zewnątrz, izolacji, wielkości domu i jego konstrukcji.
Problem staje się poważniejszy, gdy przerwa trwa wiele godzin albo dni.
Ogrzewasz gazem? Brak prądu również może zatrzymać kocioł
To może być większym zaskoczeniem.
Gaz w rurze nie oznacza automatycznie działającego ogrzewania podczas awarii elektrycznej.
MSWiA zwraca uwagę, iż część urządzeń gazowych może nie działać przy braku prądu, ponieważ energia elektryczna może być potrzebna m.in. do uruchomienia zapłonu.
W nowoczesnych instalacjach centralnego ogrzewania zasilania wymagają również elementy sterujące pracą systemu. W zależności od konstrukcji instalacji mogą to być m.in. elektronika kotła, automatyka oraz pompy wymuszające obieg wody.
W efekcie można mieć gaz, sprawną instalację i pełne grzejniki, a mimo to ogrzewanie nie będzie pracowało normalnie, ponieważ zabrakło energii elektrycznej potrzebnej do funkcjonowania systemu.
Pompa obiegowa to niewielkie urządzenie, ale bez niej pojawia się problem
W wielu współczesnych instalacjach centralnego ogrzewania gorąca woda nie krąży po domu wyłącznie dzięki naturalnej grawitacji.
Jej przepływ wymusza elektryczna pompa obiegowa.
Jeżeli zabraknie zasilania, pompa się zatrzyma. Skutek zależy od konstrukcji całej instalacji – dlatego nie można powiedzieć, iż każdy dom zachowa się identycznie.
Właściciel powinien wiedzieć, które elementy jego konkretnego systemu ogrzewania wymagają energii elektrycznej i co przewidział producent na wypadek jej zaniku.
Sterownik także potrzebuje zasilania
Kolejnym elementem jest automatyka.
Nowoczesne ogrzewanie często opiera się na czujnikach temperatury, regulatorach, sterownikach i elektronicznym zarządzaniu źródłem ciepła.
To wygodne podczas normalnego użytkowania, ale pokazuje również, dlaczego stwierdzenie „nie ogrzewam prądem, więc blackout mnie nie dotyczy” może być błędne.
Źródłem energii cieplnej może być gaz lub inne paliwo, podczas gdy prawidłowa praca urządzenia i dystrybucja ciepła pozostają uzależnione od elektryczności.
Rząd zaleca alternatywne źródło ciepła
„Poradnik bezpieczeństwa” radzi przygotować alternatywne źródła ogrzewania i jako przykłady podaje piecyk gazowy lub olejowy oraz kominek. Rząd wskazuje również możliwość rozważenia zakupu agregatu prądotwórczego.
Nie oznacza to jednak, iż każde takie urządzenie można po prostu postawić w dowolnym pomieszczeniu i uruchomić.
MSWiA wyraźnie zaleca ostrożność podczas korzystania z zastępczych źródeł ogrzewania i przypomina, aby przenośnych urządzeń grzewczych oraz kominków nie pozostawiać bez nadzoru.
Szczególnie ważne są wymagania producenta dotyczące miejsca użytkowania i wentylacji. Urządzeń przeznaczonych wyłącznie do pracy na zewnątrz nie wolno używać wewnątrz domu ze względu na ryzyko zatrucia tlenkiem węgla i pożaru.
Masz kominek? To może być awaryjne źródło, ale sprawdź instalację
Kominek znajduje się wśród przykładów alternatywnych źródeł ogrzewania wskazanych w rządowym poradniku.
Ale i tutaj potrzebne jest ważne zastrzeżenie.
Nie każdy system kominkowy działa całkowicie niezależnie od prądu. o ile instalacja wykorzystuje elektryczne wentylatory, sterowanie albo pompę obiegową – przykładowo w części systemów z płaszczem wodnym – jej zachowanie podczas zaniku zasilania będzie zależało od konstrukcji.
Dlatego awaryjnego ogrzewania nie należy testować dopiero wtedy, gdy w domu rzeczywiście zabraknie energii.
Agregat? Nie wystarczy kupić i schować w garażu
Rząd wskazuje, iż można rozważyć zakup agregatu prądotwórczego.
Ale agregat spalinowy wymaga bezpiecznego użytkowania. Nie wolno uruchamiać go w domu, garażu ani innym zamkniętym pomieszczeniu, ponieważ spaliny zawierają śmiertelnie niebezpieczny tlenek węgla.
Samo podłączenie awaryjnego zasilania do instalacji budynku również powinno być wykonane zgodnie z wymaganiami technicznymi – nie należy improwizować z podawaniem napięcia do domowej instalacji.
Co robić, gdy ogrzewanie już przestanie działać?
Rząd podaje bardzo prostą zasadę na czas blackoutu:
oszczędzać ciepło i zebrać domowników w jednym pomieszczeniu.
Znaczenie mają wtedy ciepła odzież, koce i śpiwory – one również znajdują się na rządowej liście zapasów na minimum trzy dni.
W praktyce dobrze zaizolowany budynek może utrzymywać temperaturę znacznie dłużej niż stary, nieocieplony dom. Nie istnieje więc jedna liczba godzin, po której każdy budynek stanie się zimny.
Właściciel domu powinien sprawdzić jedną rzecz jeszcze przed awarią
Najbardziej praktyczne pytanie brzmi:
„Co dokładnie przestanie działać w moim systemie ogrzewania, kiedy wyłączę prąd?”
Warto ustalić to na podstawie instrukcji konkretnego kotła, pompy ciepła i pozostałych elementów instalacji albo podczas przeglądu zapytać instalatora. Trzeba wiedzieć, czy zasilania wymagają źródło ciepła, pompy obiegowe, sterowniki, zawory lub inne elementy systemu.
Rząd zaleca ponadto regularne przeglądy instalacji elektrycznej, gazowej, wentylacyjnej i kominowej oraz oznaczenie miejsc, w których można odciąć prąd, gaz i wodę.
Blackout nie oznacza więc problemu wyłącznie dla osób ogrzewających dom grzejnikami elektrycznymi. Pompa ciepła potrzebuje prądu z definicji, ale od energii elektrycznej zależą również elementy wielu instalacji gazowych i innych systemów centralnego ogrzewania. Właśnie dlatego rząd zaleca przygotowanie na minimum trzy dni i – tam, gdzie można to zrobić bezpiecznie – posiadanie alternatywnego źródła ciepła niezależnego od sieci elektrycznej.

1 godzina temu











