Tunel średnicowy stoi od półtora roku
- To jedna z najbardziej fundamentalnych inwestycji nie tylko dla Łodzi, ale bardzo ważna dla kolejnictwa w Polsce. Ale dzisiaj jest zastopowana, a zlecenie może być przekazane do dalszego wykonania z ogromnym opóźnieniem, z wielkimi stratami. Stratami sięgającymi choćby pięciu miliardów złotych, przekazane austriackim lub niemieckim przedsiębiorstwom. Austriacki Strabag, austriacki PORR
- powiedział Mateusz Morawiecki.
- To, z czym mamy tutaj do czynienia, to pokaz nieudolności i partactwa ze strony obecnego rządu. Niestety muszę to powiedzieć. To kolejna inwestycja, która została odziedziczona przez obecnego premiera, mojego następcę, którą schrzanił. Inwestycja, która dzisiaj toczy się w niewłaściwym kierunku
- dodał Morawiecki.
Według byłego premiera, prace nie mogą ruszyć, bo rząd chce odsunąć polskiego wykonawcę, czyli Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego i celowo nie wypłaca mu ekwiwalentu za to, co zainwestował z własnej kieszeni, m.in. za wynajem mieszkań i hoteli dla wysiedlonych mieszkańców kamienic przy al. 1 Maja.
- Hej, wy tam, partacze z polskiego rządu! Zajmijcie się wreszcie tym, co jest prawdziwym priorytetem, waszym rzeczywistym obowiązkiem
- grzmiał były premier.
- Ta firma zaangażowała dodatkowo 600 milionów swoich środków po to, żeby dokończyć tę inwestycję. o ile nie otrzyma tych 600 milionów z powrotem, zostanie wypchnięta, a 1000 pracowników trafi na bruk
- wtórował mu poseł Włodzimierz Tomaszewski.
Chcą zagarnąć Katarzynę
Poseł odniósł się również do zmienionej ostatnio ustawy o transporcie kolejowym, która ma pozwolić na wznowienie drążenia przez tarczę Katarzyna. Mowa w niej m.in. o odszkodowaniach dla wysiedlonych lokatorów oraz pozwala na wykup przez PKP PLK kamienic na trasie tunelu. W jednym z punktów mowa jednak o możliwości czasowego zajęcia ruchomości niezbędnych do realizacji inwestycji. W praktyce może to dotyczyć tarczy TBM Katarzyna, którą mógłby przejąć kolejny wykonawca, gdyby zamawiający zdecydował się zerwać umowę z PBDiM. Prezydent Karol Nawrocki ustawę podpisał, ale z tego powodu skierował ją również do Trybunału Konstytucyjnego.
- Bezczelność polega na tym, iż ta nowa ustawa chce zabrać temu polskiemu wykonawcy tarczę wiertniczą, która kosztuje 160 milionów złotych. A według tej ustawy firma dostanie 6 milionów odszkodowania. I upadnie. o ile będą nowe firmy, to się okaże, iż ta budowa wydłuży się jeszcze o 3 lata. Tak naprawdę ustawa stała się przykrywką na to, żeby wyrzucić tego wykonawcę i wprowadzić nowych zagranicznych. I przeciwko temu będziemy kategorycznie protestować
- dodał Tomaszewski.
Skąd tak kategoryczne przekonanie, iż wykonawca ma być wypchnięty, skoro cały czas realizowane są mediacje?
- Przez półtora roku nie było mowy o tym, iż firma jest zła, niedobra, iż są zastrzeżenia. Na komisjach infrastruktury mowa była tylko o tym, jak przeprowadzić waloryzację. Natomiast teraz, gdy zostało 980 metrów tunelu, minister Małolepszak stwierdził, iż ta firma się nie nadaje. Mamy całą akcję pod tytułem: "PLK jest niezadowolone. Pan minister Klimczak stracił cierpliwość". Dla mnie jest jasne, iż chodzi o to, żeby tę inwestycję przejął zagraniczny wykonawca
- skwitował Tomaszewski.
https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/podwykonawcy-czekaja-na-pieniadze-300-dni-kto-zaplaci-za-tunel-w-lodzi/cL7oC5EIT09cEyUHjpLt
2 godzin temu








