Finlandia kończy erę tradycyjnej telefonii stacjonarnej. Operator Elisa wyłączył we wtorek swoje linie przewodowe po ponad 140 latach ich funkcjonowania. Z tej okazji prezes firmy publicznie wykonał ostatnie połączenie, dzwoniąc z Londynu do Helsinek. Jak przekazały media, demontaż przewodów potrwa kilka lat.
"Halo, tu Londyn". Koniec ery telefonów stacjonarnych w Finlandii

Po raz ostatni podczas połączenia komercyjnego przez telefon stacjonarny w Finlandii rozbrzmiało: "Halo, tu Londyn". We wtorek Topi Manner, prezes firmy Elisa - ostatniego dużego operatora tradycyjnej telefonii w kraju - podniósł słuchawkę w Londynie i zadzwonił do Muzeum Telefonii w Helsinkach. - To naprawdę historyczna rozmowa - powiedział Manner.
"Komercyjne połączenie stacjonarne" oznacza rozmowę przeprowadzoną w publicznej, przewodowej sieci telefonicznej pomiędzy abonentami - osobami prywatnymi lub firmami - wyjaśniał portal Iltalehti.
Ponad 140 lat historii. Ostatnia taka rozmowa telefoniczna w Finlandii
Wydarzenie relacjonowały na żywo fińskie media. Według portalu Yle połączenie to oznacza praktycznie koniec technologii telefonii przewodowej w Finlandii, która liczy około 140 lat - sieć działała nieprzerwanie od 1882 roku.
Od teraz usługi telefoniczne będą realizowane przez sieci komórkowe lub internetowe. Choć część dawnych numerów stacjonarnych pozostanie bez zmian, w rzeczywistości będzie obsługiwana przez nowszą technologię - dowiedział się serwis MTV Uutiset.
Koniec telefonów stacjonarnych. Demontaż linii potrwa kilka lat
Elisa była ostatnim krajowym operatorem utrzymującym sieć miedzianych kabli telefonicznych. Firma zdecydowała się z niej zrezygnować ze względu na koszty utrzymania i brak rentowności. Po wyłączeniu usługi kolejnym krokiem będzie demontaż linii telefonicznych, mierzących tysiące kilometrów. Praca mają potrwać kilka lat.
Jak podają fińskie media, liczba użytkowanych telefonów stacjonarnych zaczęła spadać na przełomie XX wieku. Pod koniec lat 90. w Finlandii działało jeszcze 2,85 mln linii tradycyjnej telefonii, jednak pod koniec 2025 roku pozostało ich już tylko 47 tysięcy.

1 godzina temu















