Hala Targowa znów w rękach miasta. Co dalej?

2 tygodni temu

Hala Targowa wróciła do miasta. To ostateczny koniec nieudanego projektu dotychczasowego operatora, w którym zabrakło handlu i usług. Teraz ratusz będzie głowił się nad tym, jak ożywić miejsce, które ma fatalny PR.

5 lipca 2025 roku zakończyła się nieudana przygoda Patryka Maćkowiaka i inwestora Marcina Frątczaka z Halą Targową. Nowa wizja na zabytkowy obiekt okazała się klapą – głównie z uwagi na niedotrzymanie warunków umowy zakładających funkcjonowanie handlu. Z mnóstwa pomysłów prezentowanych przed adaptacją (chociażby browar rzemieślniczy) pozostała tylko gastronomia.

Po lipcowym zamknięciu Gwar Foodhall – czyli kolejnego, jeszcze bardziej nieudanego pomysłu na obiekt, nie było wiadomo, co dalej. Wcześniej operator ogłosił, iż zamierza sprzedać udziały w spółce. Jak się okazało, spółka Maćkowiaka i Frątczaka skapitulowała.



Hala wróciła do miasta. Trwa inwentaryzacja. Decyzje w sprawie wyłonienia nowego użytkownika zapadną w najbliższych tygodniach – potwierdza nasze doniesienia Marta Stachowiak, rzeczniczka prezydenta Bydgoszczy. Co teraz? Jak się dowiedzieliśmy, w wybór nowego operatora mają być zaangażowani przedstawiciele lokalnego biznesu.

Rafał Bruski o Hali Targowej

W niedawnym wywiadzie dla MetropoliaBydgoska.PL zapytaliśmy prezydenta Rafała Bruskiego o jego ocenę dotyczącą funkcjonowania Hali.

Ja bym nie mówił (o niej) w kontekście sukcesu czy porażki. Udało się przywrócić obiekt do stanu świetności architektonicznej. Hala przez lata była pusta, niszczała, woda leciała przez dziurawy dach. To zadanie miasto wykonało. Drugim, trudniejszym obszarem było znalezienie gospodarza. Powołaliśmy zespół w tej sprawie. To kolejny przykład na to, iż gdy gdzieś nie czuję się w pełni kompetentny, to nie chcę nic narzucać. Wypracowano jakiś model i na tej bazie zorganizowano konkurs. Zgłosił się jeden podmiot. Ostatecznie mu się nie udało – stwierdził Bruski.

W październiku zeszłego roku prezydent zapowiedział, iż jeżeli dotychczasowy operator zwróci halę miasto, powoła kolejny zespół oceniający potencjalne nowe koncepcje – być może z nowymi członkami. – Na bazie tych doświadczeń spróbujemy znaleźć lepszy sposób wypełnienia hali. Dziś trudno ocenić, czy projekt się nie udał z powodu błędów w zarządzaniu, braku wiedzy czy może nasze założenia były złe. Będę liczył na refleksję osób, które proponowały taki model funkcjonowania w umowie. Żałuję, iż to się nie udało – spuentował.

Idź do oryginalnego materiału