„Kraj jest opuszczony, pozostawiony samemu sobie” – tymi słowami ks. abp Max Leroy Mésidor z Port-au-Prince i przewodniczący Konferencji Episkopatu Haiti skomentował w nagraniu wideo masakrę w gminie Kenscoff, na południowy wschód od Port-au-Prince, 23 sierpnia.
W ataku jednego z gangów zginęło 47 osób, w tym 22 w kościele, w którym szukali schronienia.
„Nasze serca są rozdarte tą sytuacją” – wyznał hierarcha. „Prosimy Boga, aby wspierał rodziny i przyjął do swojego domu osoby, które padły ofiarą. Jednocześnie potępiamy niedbalstwo w zarządzaniu tą sytuacją, która trwa od dawna. Były sygnały, iż to wszystko może się wydarzyć” – zauważył ksiądz arcybiskup i zapytał: „Czy podjęto niezbędne środki, aby temu zapobiec?”.
„Nie, nie możemy dłużej pozwalać ludziom umierać w ten sposób. Dlatego apelujemy do wszystkich władz, do wszystkich członków rządu, aby zrozumieli, jak straszna jest ta sytuacja. Aby policja była coraz bardziej aktywna, aby podejmowała działania (…). Co robią siły represji przeciwko gangom, które wkroczyły na ten teren? Jak długo im zajmie pomoc ludziom, znalezienie rozwiązania problemu, odblokowanie sytuacji?” – pytał ks. abp Mésidor.
JG, KAI

2 godzin temu










