GPEC z Gdańska: Lipsk dzieli się zyskiem. „Blisko 90 mln zł” i dywidendy dla miasta-komunalnego

12 godzin temu
Zdjęcie: GPEC z Gdańska: Lipsk dzieli się zyskiem. „Blisko 90 mln zł” i dywidendy dla miasta-komunalnego


Serwis wPolityce.pl opisuje finansowe skutki wieloletniej współpracy między Gdańskiem a Lipskiem, wskazując na wysokie wyniki GPEC i przekład tych rezultatów na dywidendy oraz wynagrodzenia członków organów nadzorczych.

Jak podano w materiale, lipski GPEC w Gdańsku wypracował w 2025 r. 89,2 mln zł zysku netto. To wzrost o 26 proc. wobec 2024 r. W całym ubiegłym roku spółka miała też zaksięgować 109,4 mln zł zysku brutto – ponad 30 proc. więcej niż rok wcześniej i ponad 50 proc. więcej niż w 2023 r.

Dywidenda i prawa do 82,81 proc.

Prawo do 82,81 proc. dywidendy ma Leipziger Stadtwerke – spółka komunalna koncernu z Lipska nadzorującego nadburmistrza Burkharda Junga (SPD). W ramach tego udziału przysługuje mu 1000 euro rekompensaty oraz 1625 euro diet za posiedzenia.

Delegowany przez prezydenta Gdańska do rady nadzorczej GPEC prezes Areny Gdańsk Rafał Mańkus otrzymał w ubiegłym roku z tego tytułu 180 tys. zł, czyli 42 350 euro. W tym samym otoczeniu decyzyjnym wskazano też wynagrodzenia i diety innych osób obecnych w nadzorze ze strony lipskiego holdingu: m.in. Karstena Rogalla i Maika Piehlera.

Zyski dla holdingu i „okruchy” dla budżetu

Po decyzji walnego zgromadzenia spółki 83 proc. ubiegłorocznego zysku ma trafić bezpośrednio do budżetu holdingu komunalnego Lipska, a pozostała część ma zostać przeznaczona na kapitał zapasowy. W materiale podkreślono, iż z 600 mln zł zarobionych przez GPEC w ostatniej dekadzie około 500 mln zł ma odpowiadać należnej dywidendzie dla koncernu LVV, a reszta ma stanowić środki dla budżetu gdańskich nabywców ciepła.

Tekst zwraca też uwagę na skalę wyników w kolejnych latach: obok 89,2 mln zł zysku netto w 2025 r. wskazano odpowiednio 70,5 mln zł w 2024 r. i 59,09 mln zł w 2023 r. Łącznie ma to dawać prawie 219 mln zł.

Nadzór i wynagrodzenia w radzie nadzorczej

Materiał opisuje, iż bezpośredni nadzór nad działalnością spółki zależnej w Gdańsku sprawuje rada nadzorcza, której przewodniczącym jest prezes Leipziger Stadtwerke Karsten Rogall. Wskazano także, iż w ocenie efektywności zarządu pracę rady kieruje Clemens Schuelte (CDU), a delegowani przedstawiciele Gdańska mają otrzymywać wynagrodzenia i diety za zasiadanie w organach.

Na końcu autor publikuje to jako przykład wysokich, regularnych przepływów finansowych wynikających z funkcjonowania spółki, której działalność obejmuje m.in. sprzedaż ciepła na rynku komunalnym w Gdańsku.

Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Miliardy euro z Gdańska dla Lipska – GPEC płaci szczodrze.

Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.

Idź do oryginalnego materiału