Fundusz SAFE – dlaczego Polska nie powinna wchodzić w ten mechanizm

1 dzień temu

Debata wokół funduszu SAFE została w ostatnich tygodniach sprowadzona do prostego hasła o „dodatkowych 44 miliardach euro na obronność”. To przekaz efektowny medialnie, ale nieoddający rzeczywistości. W mojej ocenie mamy do czynienia z instrumentem, który w obecnym kształcie nie wzmacnia polskiego bezpieczeństwa, ale może ograniczyć suwerenność decyzyjną w kluczowym obszarze, jakim jest modernizacja Wojska Polskiego, a jednocześnie zastąpić sprawdzone krajowe mechanizmy finansowania wieloletnim, warunkowym długiem.

To nie jest spór o to, czy należy zwiększać wydatki na obronność – bo to jest oczywiste. Spór dotyczy tego, w jaki sposób to robić i czy wybrane narzędzie rzeczywiście służy polskiemu interesowi.


Pożyczka zamiast realnego zwiększenia środków

Pierwszą kwestią, którą należy jasno powiedzieć, jest charakter finansowy SAFE. Nie są to środki bezzwrotne, ale pożyczki rozłożone na bardzo długi okres spłaty. Oznacza to zobowiązanie dla kolejnych pokoleń i realne obciążenie finansów publicznych.

Nie ma również żadnych dowodów na to, iż finansowanie z SAFE będzie wyraźnie korzystniejsze od tego, które Polska może pozyskiwać samodzielnie. Emisje obligacji w euro z początku 2026 roku pokazują, iż jesteśmy w stanie uzyskać środki na poziomie kosztowym porównywalnym z tym, który dziś zapowiada Komisja Europejska. Różnica polega na tym, iż w przypadku finansowania krajowego nie oddajemy kontroli nad tym, co, gdzie i od kogo kupujemy.

Co więcej, środki z SAFE nie zwiększą realnie budżetu obronnego. Zastąpią finansowanie, które mogłoby zostać wygenerowane przy wykorzystaniu istniejących narzędzi – przede wszystkim Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

Odejście od modelu zakupów opartego na potrzebach wojska

Jednym z najpoważniejszych zagrożeń jest konstrukcja programu, która premiuje zakupy w ramach rynku Unii Europejskiej. W praktyce oznacza to odejście od zasady, zgodnie z którą o wyborze uzbrojenia decydują rekomendacje żołnierzy i realne potrzeby pola walki – jakość, interoperacyjność, cena oraz termin dostawy.

Dotychczas Polska prowadziła politykę zakupową w sposób elastyczny, sięgając po sprzęt z Polski, Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej czy państw europejskich – tam, gdzie był on najlepszy i dostępny najszybciej. Dzięki temu możliwe było szybkie pozyskanie nowoczesnych systemów uzbrojenia.

SAFE wprowadza katalog produktów spełniających określone kryteria formalne. To zmiana filozofii modernizacji armii – z modelu opartego na analizie zagrożeń na model administracyjny.

Uzależnienie od zdolności produkcyjnych rynku europejskiego

Doświadczenia ostatnich lat pokazują, iż europejski przemysł zbrojeniowy ma ograniczone moce produkcyjne, a czas realizacji zamówień jest bardzo długi. Przykłady wieloletnich oczekiwań na dostawy sprzętu są powszechnie znane.

W sytuacji dynamicznie zmieniającego się środowiska bezpieczeństwa najważniejsze znaczenie ma czas. Polska w ostatnich latach była w stanie pozyskiwać uzbrojenie szybciej właśnie dlatego, iż nie ograniczała się do jednego rynku.

Mechanizm warunkowości i ryzyko politycznej blokady środków

SAFE objęty jest zasadą warunkowości. Oznacza to możliwość wstrzymania wypłaty środków decyzją instytucji unijnych. W obszarze obronności jest to rozwiązanie szczególnie ryzykowne, ponieważ modernizacja armii opiera się na wieloletnich kontraktach wymagających stabilnego finansowania.

System, w którym środki mogą zostać zablokowane z powodów politycznych, nie daje takiej stabilności.

Zagrożenie dla budżetu obronnego

Pojawiają się również poważne wątpliwości dotyczące sposobu spłaty zobowiązań wynikających z SAFE. o ile ciężar ten miałby zostać przeniesiony bezpośrednio na budżet obronny, oznaczałoby to w przyszłości konieczność wyboru między obsługą długu a bieżącym funkcjonowaniem armii – wynagrodzeniami, szkoleniem czy utrzymaniem jednostek.

Taki scenariusz byłby skrajnie niebezpieczny z punktu widzenia zdolności operacyjnych Sił Zbrojnych RP.

Wygaszanie sprawdzonych krajowych mechanizmów

Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych był narzędziem, które umożliwiło szybkie i elastyczne finansowanie modernizacji armii bez ograniczeń zakupowych i bez warunkowości politycznej. To dzięki niemu możliwe było zawieranie kontraktów na sprzęt dostępny najszybciej i najlepiej odpowiadający potrzebom wojska.

Zastąpienie tego mechanizmu SAFE oznacza odejście od modelu suwerennego na rzecz rozwiązania warunkowego i ograniczonego.

Brak przejrzystości

Do dziś nie przedstawiono pełnej listy projektów, które mają być finansowane z SAFE. Jednocześnie strona rządowa przyznaje, iż poszczególne kontrakty będą dopiero negocjowane. W tej sytuacji nie sposób rzetelnie ocenić rzeczywistego udziału polskiego przemysłu ani realnych efektów programu.

Wnioski

Polska powinna zwiększać wydatki na obronność w sposób maksymalnie efektywny, szybki i suwerenny. Oznacza to finansowanie, które:

  • nie ogranicza kierunków zakupów uzbrojenia,

  • nie jest obarczone ryzykiem politycznej blokady,

  • nie obciąża w przyszłości bieżącego funkcjonowania armii,

  • wykorzystuje sprawdzone krajowe mechanizmy.

SAFE w obecnym kształcie tych warunków nie spełnia. Dlatego uważam, iż decyzja o wejściu do tego programu powinna zostać ponownie, bardzo poważnie przeanalizowana – z perspektywy interesu bezpieczeństwa państwa, a nie politycznego przekazu dnia.

Idź do oryginalnego materiału