Fundacja DAR – Działamy Aktywnie Razem

2 tygodni temu

29 czerwca w budynku Centrum Społeczno-Kulturalnego w Wieliszewie odbyło się pierwsze spotkanie nowo zarejestrowanej Fundacji DAR – Działamy Aktywnie Razem.

Podczas wydarzenia uczestnicy mieli okazję poznać cele i plany nowej organizacji. Poniżej prezentujemy zdjęcia ze spotkania oraz wywiad z prezes Fundacji DAR, Pauliną Romanowską.

Czym jest Fundacja DAR i skąd wzięła się ta inicjatywa?
Fundacja DAR – Działamy Aktywnie Razem powstała jako naturalna kontynuacja oddolnych działań mieszkańców, które rozpoczęły się około półtora roku temu. Nasza historia zaczęła się przy sprawie planowanej budowy osiedla Heron — ogromnej inwestycji mieszkaniowej, która miała powstać na terenie zalewowym, w sąsiedztwie Wieliszewskich Łęgów, czyli miejsca bardzo cennego przyrodniczo.

To właśnie wtedy wiele osób zaczęło się poznawać, spotykać, analizować dokumenty, składać pisma, uczestniczyć w protestach i działać wspólnie w obronie miejsca, które dla nas — mieszkańców — ma ogromne znaczenie. Można powiedzieć, iż od tego wszystko się zaczęło.

Z czasem okazało się jednak, iż sprawa jednej inwestycji odsłoniła znacznie szerszy problem. Przy okazji Heronu zaczęliśmy odkrywać kolejne niepokojące mechanizmy w naszej gminie: brak realnego dialogu z mieszkańcami, presję inwestycyjną, lekceważenie kwestii środowiskowych, niepokojące decyzje przestrzenne i coraz większy rozdźwięk między tym, czego potrzebują mieszkańcy, a tym, jak gmina jest zarządzana.

Jako nieformalna grupa mieszkańców mogliśmy zrobić dużo, ale w pewnym momencie zobaczyliśmy, iż zderzamy się z systemem, wobec którego mamy związane ręce. Nie mieliśmy osobowości prawnej, struktury, możliwości formalnego występowania jako organizacja, pozyskiwania środków czy prowadzenia długofalowych projektów. Dlatego pojawił się pomysł, aby naszą grupę sformalizować.

Tak powstała Fundacja DAR. Ale najważniejszym powodem jej powstania nie był jeden protest czy jedna inwestycja. Najważniejsza była i jest troska — o miejsce, w którym mieszkamy, o przyrodę, o ludzi, o rodziny, dzieci, seniorów i wszystkich mieszkańców, którzy chcą żyć w gminie rozwijającej się odpowiedzialnie, uczciwie i z poszanowaniem wspólnego dobra.

Co oznacza nazwa DAR?
DAR to skrót od słów: Działamy Aktywnie Razem. Ta nazwa dobrze oddaje to, czym chcemy być. Nie fundacją jednej osoby, nie zamkniętą grupą, ale przestrzenią do wspólnego działania.

Wierzymy, iż każdy może dać coś od siebie. Ktoś ma wiedzę prawną, ktoś zna historię gminy, ktoś potrafi analizować dokumenty, ktoś organizować wydarzenia, ktoś rozmawiać z mieszkańcami, ktoś wspierać seniorów, dzieci albo osoby w trudniejszej sytuacji. Działanie społeczne nie zawsze zaczyna się od wielkich projektów. Czasem zaczyna się od zwykłej decyzji, iż nie chcemy być obojętni.

Dla nas DAR to symbol wspólnoty, odpowiedzialności i aktywności obywatelskiej.

Kto stoi za Fundacją DAR?
Za Fundacją DAR stoją mieszkańcy i osoby związane z gminą Wieliszew, którym zależy na tym miejscu. To ludzie, którzy przez ostatnie miesiące angażowali się w sprawy lokalne, ochronę przyrody, analizę dokumentów, nagłaśnianie problemów i rozmowy z mieszkańcami.

Większość z nas poznała się właśnie przy działaniach dotyczących planowanej inwestycji Heron. Wtedy zobaczyliśmy, iż choć mamy różne doświadczenia i kompetencje, łączy nas jedno: troska o przyszłość gminy.

Fundacja DAR jest więc sformalizowaniem grupy, która już wcześniej działała. Dzięki fundacji możemy robić to w sposób bardziej uporządkowany, transparentny i długofalowy.

Czy Fundacja DAR powstała przeciwko konkretnej inwestycji?
Nie. Historia naszej grupy rzeczywiście zaczęła się od sprzeciwu wobec konkretnej inwestycji, czyli osiedla Heron. Nie chcemy tego ukrywać, bo to istotny i prawdziwy element naszej historii.

Natomiast Fundacja DAR nie jest fundacją „przeciwko Heronowi” ani organizacją, której celem jest blokowanie inwestycji. Jesteśmy za odpowiedzialnym rozwojem, za ochroną przyrody, za transparentnością decyzji publicznych i za realnym udziałem mieszkańców w sprawach, które dotyczą ich życia.

Nie jesteśmy przeciwko rozwojowi. Jesteśmy przeciwko rozwojowi chaotycznemu, prowadzonemu kosztem środowiska, mieszkańców i przyszłych pokoleń.

Heron był początkiem, ale nie jest końcem naszej historii. Był momentem, w którym wiele osób zobaczyło, iż o ile mieszkańcy sami nie zaczną interesować się tym, co dzieje się w ich gminie, to nikt nie zrobi tego za nich.

Dlaczego ochrona charakteru Wieliszewa jest dla Państwa tak ważna?
Wieliszew formalnie przez cały czas jest wsią i dla wielu mieszkańców właśnie ten charakter miejsca był jednym z powodów, dla których zdecydowali się tutaj zamieszkać. To miejscowość położona w wyjątkowym otoczeniu przyrodniczym — z wodą, lasami, terenami zielonymi i przestrzenią do aktywnego wypoczynku. Wiele rodzin wybrało Wieliszew właśnie dlatego, iż dawał możliwość życia blisko natury, z dala od typowo miejskiego zgiełku.

Niestety dziś coraz częściej mamy poczucie, iż z tej wsi próbuje się zrobić miasto, ale bez odpowiedniej infrastruktury, planowania i rozmowy z mieszkańcami. Mamy coraz większe problemy z drogami, korkami, chaotyczną zabudową i presją inwestycyjną. Zabudowa w wielu miejscach rozwija się w sposób, który budzi poważne pytania nie tylko o komfort życia, ale też o bezpieczeństwo — chociażby w kontekście dojazdu służb ratunkowych, warunków przeciwpożarowych czy przeciążenia lokalnych dróg.

Do tego dochodzą kwestie wydatkowania publicznych pieniędzy i rosnącego zadłużenia gminy. Mieszkańcy mają prawo pytać, w jakim kierunku zmierza gmina, jak planowany jest jej rozwój i kto poniesie konsekwencje podejmowanych dziś decyzji.

Nie chodzi o to, żeby zatrzymać czas. Wiemy, iż Wieliszew się zmienia i będzie się zmieniał. Chodzi jednak o to, żeby rozwój nie odbywał się kosztem przyrody, bezpieczeństwa, jakości życia mieszkańców i charakteru miejsca, dla którego wielu z nas tutaj zamieszkało.

Chcielibyśmy zadbać o to, żeby Wieliszew pozostał miejscem dobrym do życia — zielonym, bezpiecznym, wspólnotowym i przyjaznym rodzinom, seniorom oraz osobom, które szukają tu spokoju, a nie miejskiego chaosu.

Jakie problemy w gminie najbardziej Państwa niepokoją?
Niepokoi nas kilka rzeczy. Po pierwsze — rosnące zadłużenie gminy. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, w jakiej kondycji są finanse publiczne, jakie decyzje są podejmowane i jakie skutki będą miały one w przyszłości. Zadłużenie nie jest abstrakcją. Ono wpływa na jakość usług publicznych, inwestycje, podatki i codzienne życie mieszkańców.

Po drugie — niszczenie przyrody, które niestety coraz częściej zaczyna być traktowane jak coś normalnego. Tereny zielone, lasy, łąki, miejsca cenne przyrodniczo nie mogą być postrzegane wyłącznie jako przestrzeń pod kolejną zabudowę. Przyroda jest naszym wspólnym dobrem.

Po trzecie — brak wystarczającego wsparcia dla osób, które naprawdę go potrzebują. W naszej gminie są osoby starsze, samotne, rodziny zmagające się z trudnościami finansowymi, mieszkańcy lokali socjalnych, ludzie, którzy ledwo wiążą koniec z końcem i często zostają sami ze swoimi problemami. O nich mówi się zdecydowanie za mało.

Fundacja DAR chce przypominać, iż gmina to nie tylko inwestycje, budynki i drogi. Gmina to przede wszystkim ludzie.

Dlaczego ochrona środowiska jest jednym z ważnych obszarów działania fundacji?
Bo środowisko lokalne ma bezpośredni wpływ na jakość naszego życia. Mieszkamy w miejscu, które ma ogromny potencjał przyrodniczy. Są tu tereny zielone, obszary leśne, miejsca cenne dla ptaków, zwierząt i mieszkańców. To nie są puste działki na mapie. To są ekosystemy, przestrzenie odpoczynku, naturalna retencja wody, miejsca ważne dla zdrowia i dobrostanu ludzi.

Sprawa Heronu szczególnie mocno pokazała, jak ważna jest ochrona terenów zalewowych i obszarów znajdujących się w sąsiedztwie cennych przyrodniczo miejsc, takich jak Wieliszewskie Łęgi.

Chcemy działać edukacyjnie, obywatelsko i praktycznie. Chcemy organizować działania związane z ochroną przyrody, edukacją ekologiczną, lokalnymi spacerami, oznaczaniem miejsc ważnych przyrodniczo, rozmową o retencji, zieleni i odpowiedzialnym planowaniu przestrzennym.

Nie można mówić o dobrej przyszłości gminy, o ile jednocześnie niszczy się jej największe zasoby.

Czy Fundacja DAR będzie zajmować się również lokalną historią?
Tak, to dla nas bardzo istotny obszar. Wieliszew i okolice mają nie tylko ogromną wartość przyrodniczą, ale też historyczną. Jednym z miejsc, o które szczególnie chcielibyśmy zadbać, jest historyczny cmentarz Kwietniówka, położony w pobliskim lesie.

To miejsce ważne, a jednocześnie zbyt mało znane i niewystarczająco zaopiekowane. Chcielibyśmy, aby zostało należycie oznaczone, opisane i uporządkowane z szacunkiem dla historii oraz osób tam pochowanych. Takie miejsca są częścią naszej lokalnej pamięci. jeżeli my jako mieszkańcy o nie nie zadbamy, mogą po prostu zniknąć z naszej świadomości.

Dla Fundacji DAR ochrona lokalnej historii i ochrona przyrody bardzo często się łączą. Cmentarz Kwietniówka jest właśnie takim przykładem — miejscem położonym w lesie, ważnym historycznie, ale też wpisanym w krajobraz i tożsamość naszej okolicy.

Chcemy przypominać, iż gmina to nie tylko nowe inwestycje. To także pamięć, dziedzictwo, przyroda i miejsca, które wymagają troski.

Mówią Państwo również o potrzebach społecznych. Co jest dziś najważniejsze?
Najważniejsze jest to, żeby zobaczyć ludzi, których na co dzień się nie widzi. Osoby starsze, samotne, rodziny w trudnej sytuacji, mieszkańców lokali socjalnych, dzieci i młodzież, które nie mają wystarczającej oferty spędzania czasu, rodziców, którzy często zostają sami z problemami.

Wiele osób żyje obok siebie, ale nie razem. Brakuje miejsc spotkań, rozmowy, integracji, wzajemnego wsparcia. Chcemy tę wspólnotę odbudowywać.

Fundacja DAR chce działać na rzecz rodzin, dzieci, seniorów, osób wykluczonych i wszystkich tych, którzy potrzebują realnego wsparcia. Nie chodzi wyłącznie o pomoc materialną. Czasem równie ważne są obecność, rozmowa, zorganizowanie zajęć, warsztatów, wydarzenia, przestrzeni do spotkania albo pomoc w dotarciu do informacji.

Chcemy, żeby mieszkańcy czuli, iż nie są sami.

Jakie działania planuje Fundacja DAR?
Chcemy działać w kilku obszarach.
Pierwszy to działania społeczne i integracyjne. Planujemy spotkania mieszkańców, wydarzenia lokalne, warsztaty, działania międzypokoleniowe i inicjatywy, które będą łączyć ludzi.

Drugi obszar to edukacja obywatelska. Chcemy pokazywać mieszkańcom, iż mają prawo pytać, składać wnioski, brać udział w konsultacjach, interesować się budżetem, dokumentami i decyzjami dotyczącymi ich otoczenia.

Trzeci obszar to ochrona środowiska. Chcemy edukować, nagłaśniać problemy, organizować działania przyrodnicze i przypominać, iż rozwój gminy nie może odbywać się kosztem terenów zielonych.

Czwarty obszar to historia i lokalna tożsamość. Gmina Wieliszew ma wiele miejsc, historii i ludzi, o których warto mówić. Chcemy ocalać lokalną pamięć, dokumentować ją i przekazywać dalej.

Szczególnie ważnym miejscem jest dla nas cmentarz Kwietniówka, który chcielibyśmy objąć troską i przywrócić mu należne miejsce w świadomości mieszkańców.

Piąty obszar to wsparcie osób, które są pomijane: seniorów, rodzin w trudnej sytuacji, mieszkańców lokali socjalnych, dzieci i młodzieży. Chcemy szukać realnych rozwiązań i budować sieć pomocy.

Jak Fundacja DAR rozumie transparentność?
Transparentność to dla nas fundament. Skoro mówimy o jawności i odpowiedzialności w życiu publicznym, sami również musimy działać przejrzyście.

Chcemy jasno informować mieszkańców, co robimy, dlaczego to robimy, z kim współpracujemy, jakie środki pozyskujemy i na co je przeznaczamy. Nie chcemy działać za zamkniętymi drzwiami.

Bardzo ważna jest również nasza niezależność. Chcemy jasno podkreślić, iż Fundacja DAR nie zamierza pobierać dotacji z Urzędu Gminy Wieliszew. Uważamy, iż jako organizacja, która chce patrzeć władzy na ręce, mówić o problemach i zadawać trudne pytania, nie powinniśmy być finansowo zależni od gminy.

Będziemy szukać środków w grantach zewnętrznych, fundacjach, programach społecznych, darowiznach prywatnych i współpracy z partnerami, którzy podzielają nasze wartości.

Czy Fundacja DAR chce kontrolować działania władz gminy?
Chcemy działać obywatelsko. A działanie obywatelskie oznacza również zadawanie pytań, analizowanie dokumentów i reagowanie wtedy, kiedy coś budzi wątpliwości.

Nie chodzi o konflikt dla samego konfliktu. Chodzi o odpowiedzialność. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, co dzieje się z ich gminą, jak wydawane są publiczne pieniądze, jakie inwestycje są planowane i jaki wpływ będą miały na ich życie.

Samorząd powinien działać z mieszkańcami, a nie ponad nimi. Dlatego będziemy wspierać transparentność, jawność i aktywność obywatelską.

Jeżeli coś będzie dobre — będziemy to doceniać. o ile coś będzie niepokojące — będziemy o tym mówić.

Jaką gminę chcieliby Państwo współtworzyć?
Chcielibyśmy gminy, w której rozwój jest odpowiedzialny, a nie chaotyczny. Gminy, w której przyroda nie jest traktowana jak przeszkoda, ale jak wartość. Gminy, w której mieszkańcy mają realny głos, a decyzje są podejmowane transparentnie.

Chcielibyśmy też gminy wrażliwej społecznie. Takiej, która widzi osoby starsze, samotne, rodziny w trudnej sytuacji, dzieci, młodzież i mieszkańców, którzy potrzebują wsparcia.

Dla nas dobra gmina to nie tylko nowe inwestycje. To także zaufanie, bezpieczeństwo, zieleń, odpowiedzialne finanse, troska o ludzi i szacunek do miejsca, w którym żyjemy.

Chcemy zadbać o Wieliszew jako miejsce do życia — nie tylko jako punkt na mapie inwestycyjnej. O jego przyrodę, historię, bezpieczeństwo, mieszkańców i charakter, który sprawił, iż wielu z nas właśnie tutaj postanowiło zapuścić korzenie.

Czy zapraszają Państwo mieszkańców do współpracy?
Tak, bardzo. Fundacja DAR powstała z działania mieszkańców i dla mieszkańców. Chcemy, żeby dołączały do nas osoby, które mają pomysły, energię, wiedzę albo po prostu chęć zrobienia czegoś dobrego.

Nie trzeba być ekspertem. Wystarczy chcieć działać. Ktoś może pomóc przy wydarzeniu, ktoś przy dokumentach, ktoś przy kontakcie z seniorami, ktoś przy promocji, ktoś przy fotografii, ktoś przy historii lokalnej, ktoś przy ekologii.

Nasza siła jest w różnorodności. Każdy może wnieść coś ważnego.

Co chcieliby Państwo powiedzieć mieszkańcom, którzy mają poczucie, iż są sami ze swoimi problemami?
Chcielibyśmy powiedzieć bardzo wyraźnie: nie jesteście sami. Widzimy, iż problemów jest dużo — społecznych, środowiskowych, infrastrukturalnych, finansowych i organizacyjnych. Widzimy osoby starsze, rodziny w trudnej sytuacji, mieszkańców, którzy zmagają się z codziennymi problemami, ale też ludzi, którzy po prostu martwią się o przyszłość miejsca, w którym żyją.

Dlatego zachęcamy mieszkańców do angażowania się i wspólnego działania. Nie każdy musi od razu pisać pisma, analizować dokumenty czy występować publicznie. Czasem wystarczy przyjść na spotkanie, podzielić się informacją, zgłosić problem, pomóc przy wydarzeniu, wesprzeć sąsiada albo po prostu być częścią tej wspólnoty.

Naszym celem jest zadbanie o to miejsce — o ludzi, przyrodę, historię i jakość życia. Czasu nie cofniemy, ale możemy próbować zatrzymać to, co jeszcze da się ochronić, i naprawić to, co da się naprawić.

Fundacja DAR powstała właśnie po to, żeby mieszkańcy mieli poczucie, iż ich głos ma znaczenie i iż razem możemy zrobić więcej.

Co chciałaby Pani powiedzieć mieszkańcom na koniec?
Chciałabym powiedzieć, iż Fundacja DAR powstała z troski. Z troski o miejsce, w którym mieszkamy. Z troski o ludzi, którzy tu żyją. Z troski o przyrodę, która nas otacza. I z przekonania, iż nie możemy być obojętni.

Nasza historia zaczęła się od sprawy Heronu, ale gwałtownie zrozumieliśmy, iż chodzi o coś znacznie większego — o sposób myślenia o gminie, o mieszkańcach, o środowisku i o przyszłości.

Nie chcemy tylko krytykować. Chcemy działać, łączyć ludzi, szukać rozwiązań i przypominać, iż gmina jest naszym wspólnym dobrem.

Fundacja DAR to zaproszenie do wspólnego działania.

Działamy Aktywnie Razem — i naprawdę wierzymy, iż razem możemy więcej.

Kamila Karpińska

Post Fundacja DAR – Działamy Aktywnie Razem pojawił się poraz pierwszy w Wirtualne Legionowo.

Idź do oryginalnego materiału