FRPA: ministerstwo odcina się od decyzji wojewodów o skracaniu umów

2 godzin temu
Zdjęcie: FRPA: ministerstwo odcina się od decyzji wojewodów o skracaniu umów


Ministerstwo Infrastruktury odpowiedziało na interpelację posłanki Pauliny Matysiak w sprawie skracania przez wojewodów okresu umów o dopłaty z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. najważniejszy wniosek z odpowiedzi jest jeden: resort nie kierował do urzędów wojewódzkich żadnych wytycznych w tej sprawie. Skoro nie Warszawa, to kto?

Interpelacja w odpowiedzi na ogólnopolski schemat

Kilka tygodni temu posłanka Paulina Matysiak skierowała do Ministerstwa Infrastruktury interpelację dotyczącą niepokojącej schematy w naborach wniosków o dopłaty z Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych (FRPA). We wszystkich województwach ogłoszone nabory zawierały maksymalny okres obowiązywania umów wynoszący zaledwie trzy lata – podczas gdy ustawa wyraźnie dopuszcza zawieranie ich choćby na dekadę. Posłanka pytała, czy to efekt odgórnych poleceń z ministerstwa, czy działanie bez podstawy prawnej.

Ministerstwo: decyzja należy do wojewodów

Resort w swojej odpowiedzi przede wszystkim wyjaśnia ramy prawne. Zgodnie z art. 11d ust. 5 ustawy o Funduszu rozwoju przewozów autobusowych, umowa o dopłatę zawierana między wojewodą a organizatorem publicznego transportu zbiorowego jest zawierana na czas oznaczony, nie dłuższy niż 10 lat. Przepis ten określa jedynie górną granicę – ustawa o Funduszu nie precyzuje, w jaki sposób, na jakim etapie ani na jakiej podstawie wojewoda ma oznaczać ten czas, co oznacza, iż wojewoda ma w tym zakresie pełną swobodę.

Z powyższego resort wyciąga jasny wniosek: wskazanie przez wojewodę krótszego niż maksymalny okresu, na jaki zawierane są umowy, jest zgodne z przepisami ustawy o Funduszu.

Kluczowa z perspektywy interpelacji jest jednak odpowiedź na pytanie o wytyczne. Resort infrastruktury nie kierował do urzędów wojewódzkich wytycznych w zakresie czasu, na jaki powinny zostać zawarte wieloletnie umowy o dopłatę z FRPA. Decyzje, jakie okresy wybierać, należą zatem wyłącznie do poszczególnych wojewodów.

Swoboda czy bezradność samorządów?

Odpowiedź ministerstwa jest formalnie spójna – i trudno jej wprost zarzucić błąd prawny. jeżeli ustawa nie precyzuje kryteriów wyboru okresu umowy, a zarazem wskazuje jedynie jego górną granicę, to każdy okres krótszy jest technicznie dopuszczalny. Resort ma w tym zakresie rację.

Pytanie jednak, które pozostaje bez odpowiedzi, jest inne: skąd ogólnopolska jednomyślność? jeżeli każdy z szesnastu województw niezależnie doszedł do wniosku, iż akurat trzy lata to odpowiedni okres – to przypadek godny osobnego wyjaśnienia. Sam resort przyznaje zresztą, iż w poprzednim naborze, na 2025 rok, część wojewodów nie zastosowała maksymalnego okresu, na jaki może zostać zawarta wieloletnia umowa. Tendencja do skracania umów jest więc realna i rozległa.

Stabilność transportu wciąż zagrożona

Posłanka Matysiak wskazywała w interpelacji, iż długoterminowe umowy to fundament stabilności lokalnego transportu publicznego. Trzyletni horyzont zniechęca samorządy do planowania rozwoju sieci połączeń, a przewoźników – do inwestowania w nowy tabor. Zakup autobusu to decyzja na co najmniej kilkanaście lat, nie na trzy.

Ministerstwo tego wątku w swojej odpowiedzi nie podjęło. Ograniczyło się do wyjaśnienia, iż działania wojewodów mieszczą się w granicach prawa – nie oceniając ich celowości ani skutków dla pasażerów.

Idź do oryginalnego materiału