Fiński startup Donut Lab zaprezentował to, co określa jako pierwszą na świecie gotową do produkcji baterię półprzewodnikową do pojazdów elektrycznych. Obiecuje rozwiązanie problemów, które od lat nękają rynek EV. Branża zareagowała mieszanką entuzjazmu i wątpliwości – eksperci kwestionują, czy to prawdziwy przełom, czy przesadzona kampania marketingowa.
Donut Lab twierdzi, iż ich bateria osiąga gęstość energii 400 Wh/kg – niemal dwukrotnie więcej niż istniejące baterie litowo-jonowe. Do tego pełne naładowanie w zaledwie pięć minut i żywotność do 100 tys. cykli. Technologia zadebiutuje w motocyklach Verge TS Pro i Ultra w pierwszym kwartale tego roku – zasięg ma wynosić do 370 mil (około 595 km). „W Donut Lab nasza odpowiedź na pytanie, czy baterie półprzewodnikowe są gotowe do zastosowania w seryjnie produkowanych pojazdach, brzmi: teraz, dzisiaj, a nie później” – powiedział prezes Marko Lehtimäki, szef Donut Lab
Drukowane w 3D makiety zamiast prototypów
Ogłoszenie spotkało się z krytyką obserwatorów branży. Eksperci od baterii wskazują, iż moduły zaprezentowane na targach CES były drukowanymi w technologii 3D makietami, a nie funkcjonalnymi prototypami. Tom Boetticher przeanalizował twierdzenia firmy na LinkedIn i odkrył coś podejrzanego: partner Donut Lab – Nordic Nano, fińska firma zajmująca się nanotechnologią, w którą zainwestował Donut – przedstawił identyczne specyfikacje dla „kondensatora elektrostatycznego bipolarnego”, a nie ogniwa akumulatora. Na własnej stronie Nordic Nano podaje, iż będzie produkować „superkondensatory półprzewodnikowe” w 2026 roku.
Doktorant i youtuber Ziroth wyraził dodatkowe obawy: technologia może funkcjonować bardziej jak zaawansowany kondensator niż prawdziwa bateria. Brak jest niezależnej walidacji i publikacji naukowych. Krytycy podkreślają również brak recenzowanych naukowo artykułów lub patentów zarówno ze strony Donut Lab, jak i Verge Motorcycles – standardowa praktyka w przypadku autentycznych innowacji w dziedzinie baterii.
Fizyka się nie zgadza
Twierdzenie o pięciominutowym ładowaniu wzbudziło szczególne wątpliwości. Fizycy zauważają, iż elektrochemia akumulatorów wymaga spowolnienia ładowania, gdy napięcie zbliża się do pełnej pojemności – ciągłe dostarczanie wysokiej mocy jest niewykonalne. Połączenie ultraszybkiego ładowania, wysokiej gęstości energii i ekstremalnie długiego cyklu życia jednocześnie narusza to, co naukowcy zajmujący się bateriami rozumieją o obecnej elektrochemii.
Donut Lab nie ujawnił konkretnego składu chemicznego ani metod produkcyjnych, powołując się na trwające procesy patentowe. W tym roku firma planuje zwiększyć produkcję do pojemności 1 GWh w modułowej fabryce w Finlandii. jeżeli technologia zostanie potwierdzona w niezależnych testach, mogłaby rozwiązać główne bariery w adopcji pojazdów elektrycznych – lęk przed zasięgiem i czasy ładowania. Do tego czasu obserwatorzy branży pozostają ostrożni wobec twierdzeń, z którymi główni producenci samochodów zmagali się przez lata.
/Fot: Donut Lab//

2 godzin temu







![Sonia Świacka: umarłam dla alkoholu, ale żyję dla wielu innych rzeczy [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2021/12/Zrzut-ekranu-2021-12-17-115139.jpg)
.webp)



.webp)


