Emerytowany górnik wygrał po latach w sądzie. Dostał ogromne odszkodowanie i podwyżkę wypłat

1 godzina temu

Coraz więcej sporów pomiędzy emerytami a Zakładem Ubezpieczeń Społecznych dotyczy sposobu wyliczania świadczeń po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego. W centrum problemu znajdują się przepisy, które przez lata pozwalały pomniejszać kapitał emerytalny o kwoty wcześniej pobranych świadczeń.

W praktyce oznaczało to, iż osoby korzystające zgodnie z prawem z wcześniejszych emerytur otrzymywały po przejściu na emeryturę powszechną znacznie niższe świadczenia, niż wynikałoby to z ich zgromadzonego kapitału.

Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów jest sprawa pana Andrzeja, opisana przez Business Insider. Były górnik przez blisko 18 lat walczył o prawidłowe wyliczenie swojej emerytury. W 2025 r. uzyskał korzystny wyrok sądu pierwszej instancji, a następnie sąd apelacyjny utrzymał to rozstrzygnięcie w mocy.

Emerytura niższa o blisko 900 zł miesięcznie

Historia pana Andrzeja pokazuje skalę problemu. Mężczyzna pracował jako górnik w Jaworznie, a następnie przez około 25 lat wykonywał pracę zawodową na Węgrzech. W 2007 r. rozpoczął starania o uzyskanie emerytury górniczej.

Kluczowe znaczenie miały jednak zmiany legislacyjne wprowadzone kilka lat później. Po wejściu w życie nowych regulacji część emerytów zaczęła otrzymywać świadczenia obliczone z zastosowaniem mechanizmu pomniejszania kapitału emerytalnego o wcześniej pobrane emerytury.

W przypadku pana Andrzeja skutki okazały się bardzo dotkliwe. Kapitał emerytalny został pomniejszony o około 125 tys. zł. W rezultacie wyliczona przez ZUS emerytura wyniosła około 1230 zł miesięcznie.

Sąd uznał jednak, iż świadczenie powinno być wyższe o około 870 zł miesięcznie. Po zakończeniu postępowania emeryt otrzymał wyrównanie w wysokości 18 tys. zł. Dzięki kolejnym waloryzacjom jego świadczenie przekroczyło w tej chwili 3 tys. zł brutto miesięcznie.

Jak podkreślał sam zainteresowany w rozmowie z Business Insider, dodatkowym elementem, który przyspieszył zakończenie sprawy, była stosunkowo niska wartość przedmiotu sporu. Dzięki temu ZUS nie miał możliwości wniesienia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego, a wyrok stał się prawomocny.

Nawet 200 tys. osób może mieć podobny problem

Eksperci zajmujący się prawem ubezpieczeń społecznych od lat zwracają uwagę, iż problem nie ogranicza się wyłącznie do byłych górników.

Kontrowersyjne przepisy dotknęły również nauczycieli i przedstawicieli wielu innych grup zawodowych, którzy korzystali z wcześniejszych uprawnień emerytalnych jeszcze przed reformami systemu.

Najczęściej wskazuje się na kobiety urodzone w latach 1949–1959 oraz mężczyzn z roczników 1949–1952 i 1954. Według różnych szacunków liczba osób, których świadczenia mogły zostać zaniżone, może sięgać choćby 200 tys.

W części przypadków różnice pomiędzy świadczeniem wypłacanym przez ZUS a emeryturą wyliczoną bez zastosowania spornych mechanizmów przekraczały kilkaset złotych miesięcznie. Zdarzały się również przypadki, w których strata sięgała około 1 tys. zł miesięcznie.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie zakończył sporu

Istotnym wydarzeniem dla poszkodowanych emerytów było orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z czerwca 2024 r. Trybunał uznał, iż pomniejszanie kapitału emerytalnego o wcześniej pobrane świadczenia narusza konstytucyjną zasadę zaufania obywatela do państwa oraz stanowionego przez nie prawa.

Teoretycznie wyrok powinien otworzyć drogę do systemowego rozwiązania problemu. W praktyce sytuacja pozostaje jednak skomplikowana.

Orzeczenie nie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw. Oznacza to, iż ZUS nie uwzględnia go automatycznie podczas wydawania nowych decyzji emerytalnych.

W efekcie osoby przekonane, iż ich świadczenie zostało zaniżone, muszą samodzielnie występować o ponowne przeliczenie emerytury. o ile organ rentowy odmówi zmiany decyzji, pozostaje droga odwoławcza i postępowanie sądowe.

Prawnicy specjalizujący się w sprawach emerytalnych wskazują, iż sądy coraz częściej odwołują się do konstytucyjnych standardów ochrony praw nabytych oraz wcześniejszych rozstrzygnięć Trybunału Konstytucyjnego.

Rządowy projekt przez cały czas czeka na decyzję

Problem zaniżonych emerytur został zauważony również przez rząd. Przygotowano projekt ustawy, który ma umożliwić ponowne przeliczenie świadczeń osobom objętym niekorzystnymi regulacjami.

Projekt przewiduje podwyższenie emerytur po ponownym ustaleniu ich wysokości. Nie zakłada jednak pełnego wyrównania za wszystkie minione lata.

Według analiz koszt całkowitej rekompensaty dla wszystkich poszkodowanych mógłby wynieść od 8 do 9 mld zł rocznie. To właśnie względy budżetowe są wskazywane jako jedna z głównych przyczyn ostrożnego podejścia do zmian.

Choć konsultacje społeczne zostały zakończone, projekt nie został jeszcze przyjęty przez Radę Ministrów. Nie trafił również pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów.

Ponowne przeliczenie emerytury możliwe także dziś

Prawomocna wygrana byłego górnika pokazuje, iż emeryci nie są pozbawieni możliwości dochodzenia swoich praw. Osoby, którym przy ustalaniu wysokości emerytury pomniejszono kapitał o wcześniej pobrane świadczenia, mogą wystąpić do ZUS o ponowne przeliczenie świadczenia.

Jeżeli organ rentowy odmówi zmiany decyzji, pozostaje złożenie odwołania do sądu. Dotychczasowe orzecznictwo wskazuje, iż w części spraw sądy przyznają rację emerytom i nakazują ponowne ustalenie wysokości świadczeń.

Idź do oryginalnego materiału