Edmund Szwed. Dlaczego „Elbląg Bez Cenzury” się myli ?

elblag24.pl 1 godzina temu

Drodzy Państwo, czytając nadesłane do naszej Redakcji – elblag24.pl, te okropne, jadowite wręcz materiały portalu „Elbląg Bez Cenzury”, piszę swój komentarz – pozostając w głębokim oburzeniu.

Nooo …, jak tak można? Jak można mącić ten elbląski błogostan, tę aurę powszechnej szczęśliwości, która promieniuje z gabinetu naszego włodarza? Przecież prezydent – Michał Missan, jest taki miły! On się uśmiecha! A w dzisiejszych czasach uśmiech, jest wart więcej niż tysiąc kompetencji, o czym portal zdaje się zapominać, czepiając się takich drobnostek jak obsada stanowisk w ZBK.

Kadrowe „szachy” pełne miłości

Portal grzmi, iż dyrektorem ZBK został Adam Krause, były wicedyrektor MOSiR-u, sugerując złośliwie, iż jego jedyną kompetencją jest start z odpowiednich list wyborczych i koleżeństwo z prezydentem.

No i co z tego? Przecież to wspaniale, iż prezydent otacza się ludźmi, których zna i lubi! To się nazywa budowanie zaufanego zespołu, a nie żadna „prezydencka klika”.

Mało tego, czepiają się, iż pan dyrektor przez dwa miesiące zajmował się organizacją WOŚP, jako szef sztabu, zamiast doglądać rur w komunałkach. Ludzie, miejcie litość! Serce na dłoni, puszka w dłoni, a wy o jakichś przegniłych stropach?

Fekalia? To tylko „zapachowa” opozycja!

Elbląg Bez Cenzury” epatuje drastycznymi opisami: starsza pani, II- grupa inwalidzka, mieszkanie zalane odchodami, spadający sufit. Piszą, iż ścieki leciały na parter przez dwa dni, bo sąsiad uciął rurę, a zarządca umywa ręce. No i po co o tym wspominać?

Przecież prezydent w tym czasie mógł przyjmować w gabinecie np. równie uśmiechniętego ważnego kolegę – elblążanina, który zasiada w Urzędzie Marszałkowskim – skąd pieniądze na całe województwo rozdaje i choćby dał odrobinę, nie byle komu – naszemu prezydentowi, sam widziałem na na prezydenckim FB.

Skoro czas prezydentowi zabierają ważni goście, przedszkolaki i dzieciaki, imprezy dla seniorów również czas pochłaniają, to wybaczcie – terminarz włodarza nie jest z gumy. Trudno oczekiwać, by zajmował się każdą wanną z fekaliami, czy walącą się ścianą.

„Elbląg Bez Cenzury”, nie rozumie, iż skoro elblążanie prezydenta wybrali, więc go kochają – to prosta matematyka. A skoro kochają, to i wybaczą, iż czasem w domu trochę śmierdzi, skoro na ekranie monitora prezydent tak pięknie się prezentuje.

Demografia i pękające paski

Portal straszy, iż w ciągu dwóch lat liczba uczniów spadnie o 5%, a miasto się wyludnia. A ja się pytam: po co nam tyle dzieci, skoro obecne władze i tak ledwo nadążają z przyjmowaniem ich w Ratuszu na sesje zdjęciowe? Mniej uczniów, to mniej problemów z oświatą!

A, … „pękające paski”? To dowód, widoczny gołym okiem – dobrobytu.

Wołam o głos rozsądku.

Ostatecznym dowodem na panującego w Elblągu „dobrostanu”, jest wymowne milczenie „wiarygodnych” mediów lokalnych oraz radnych – Rady Miejskiej. Skoro główne portale nie epatują obrazami zawalonych ścian budynków komunalnych ani nie wspominają o koleżeńskich synekurach, to logiczne jest tylko jedno wyjaśnienie: wspomniane problemy nie istnieją.

Nawet w Zakładzie Utylizacji Odpadów (ZUO), gdzie dochodzą głosy o mobbingu i obsadzaniu stołków „dyrektorami od wszystkiego”, zapach musi być wyłącznie fiołkowy, skoro nikt z oficjalnego „świecznika” nie podnosi larum.

Brak reakcji Rady Miejskiej na doniesienia o systemowym kolesiostwie, jest ostatecznym potwierdzeniem, że portal „Elbląg Bez Cenzury” ulega zbiorowej halucynacji.

Dlatego, szanowny „Elbląg Bez Cenzury”, przestań psuć ten piękny PR-owy obrazek. Skoro prezydent się uśmiecha, to my też powinniśmy, a być może na przekór, kiedy ściana budynku ZBK właśnie postanowiła się zawalić.

Edmund Szwed

Idź do oryginalnego materiału