Polska na rozdrożu? Wielu z Polaków czuje, iż Polska stoi na rozdrożu. W publicznej debacie brakuje jasnej, ambitnej i jednoczącej wizji, która mogłaby wyznaczyć wspólny cel.
W odpowiedzi na tę potrzebę zaczyna krystalizować się śmiały, niemal utopijny projekt, określany jako „Pospolite Ruszenie Polaków”. To nie tylko zbiór technicznych pomysłów, ale holistyczna wizja budowy państwa, której autorzy proponują realizację z udziałem roztropnych – polskich samorządowców i pod potencjalnym przywództwem Karola Nawrockiego – Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Celem tego artykułu jest przedstawienie pięciu najbardziej przełomowych i nowatorskich założeń tego planu, które, jeżeli zostałyby wdrożone, mogłyby całkowicie zmienić przyszłość naszego kraju.
Punkt 1: Odnowa Polski zaczyna się lokalnie, a nie w Warszawie
Pierwsza zasada planu zakłada, iż siła napędowa zmian musi pochodzić z dołu. Wbrew, „tradycyjnemu myśleniu liderów partyjnych i ich popleczników”, prawdziwa zmiana ma narodzić się w lokalnych społecznościach, małych firmach i samorządach, a nie w odgórnych dyrektywach płynących z Warszawy.
Model ten ma na celu uwolnienie unikalnego polskiego kapitału społecznego: naszej kreatywności, determinacji i ambicji. Zamiast czekać na rozkazy, wizja ta stawia na połączenie lokalnego zapału z przemyślaną strategią krajową.
Nie zbudujemy silnej Polski z poziomu samej Warszawy. Silna Polska buduje się tu – w samorządach, w przedsiębiorstwach rodzinnych, w organizacjach lokalnych, w szkołach, w ośrodkach kultury, w inicjatywach mieszkańców.
To fundamentalna zmiana perspektywy. Zamiast biernego oczekiwania na decyzje centralne, proponuje się przejęcie inicjatywy na poziomie lokalnym jako fundament pod gospodarczą potęgę Polski.
Punkt 2: Reforma polityczna musi wyprzedzić skok technologiczny
Być może najbardziej zaskakującym założeniem planu jest twierdzenie, iż jakakolwiek rewolucja technologiczna musi być poprzedzona fundamentalną reformą polityczno-administracyjną.
Dlaczego?
Problem jest w strukturze samorządowej – wiele z 2477 małych gmin w Polsce stoi na krawędzi kryzysu finansowego, co uniemożliwia im najważniejsze inwestycje.
Proponowanym rozwiązaniem, opartym na„strategii błękitnego oceanu”, jest utworzenie363 dużych, silnych finansowo Dużych Gmin z potencjalnymi rocznymi wpływami tylko z PIT na poziomie przekraczającym 228 milionów złotych.
Ta reforma jest postrzegana jako niezbędny warunek wstępny, ponieważ tylko tak silne podmioty będą miały odpowiednią skalę i zdolność kredytową, by realizować monumentalne projekty, takie jak budowa fundamentalnych dla całego systemu sieci geotermalnych. To one mają stać się finansowym motorem napędowym całej transformacji energetycznej.
Punkt 3: Darmowa energia dla domów i 4-krotnie niższa cena dla przemysłu
Plan zakłada osiągnięcie całkowitej niezależności energetycznej dla polskich rodzin. Każdy dom jednorodzinny miałby zostać wyposażony w panele fotowoltaiczne o mocy 30 kW oraz magazyn energii o pojemności 10 kWh. Taki system ma zapewnić mieszkańcom 100% darmowej energii elektrycznej przez cały rok.
Innowacyjnym elementem jest metoda magazynowania energii. Przez dziewięć słonecznych miesięcy nadwyżki prądu byłyby magazynowane w formie ciepła (o temperaturze do 1500°C) w lokalnych, piaskowych magazynach ciepła, wykonanych z blach tytanowych. Zimą zgromadzona energia cieplna byłaby wykorzystywana do produkcji pary napędzającej turbinę o mocy 1 MWe lub 1,25 MWe, która generowałaby prąd.
Korzyści ekonomiczne mają być równie rewolucyjne, zwłaszcza dla przemysłu. Podczas gdy obecna cena energii dla firm wynosi około 900 zł/MWh, nowy system ma oferować zieloną energię w cenie zaledwie 210 zł/MWh. To ponad cztery razy taniej, co stanowiłoby potężny impuls dla konkurencyjności polskiej gospodarki.
Punkt 4: Polskie rzeki jako niewykorzystane potęgi energetyczne
Koncepcja przedstawia nowatorskie wykorzystanie potencjału polskich rzek jako gigantycznych, całorocznych wymienników ciepła dla zaawansowanych pomp ciepła. Technologia ta, działająca „na podobnej zasadzie co domowa lodówka, tylko w odwróconym procesie”, wykorzystuje fakt, iż woda przy dnie rzeki nigdy nie zamarza. Stanowi to idealne, stabilne źródło ciepła, które może być efektywnie przetwarzane na ogromne ilości energii elektrycznej.
Skala tego potencjału jest zdumiewająca. Przykładowa elektrownia na Wiśle w Kiezmarku mogłaby osiągnąć moc 300 MWe, a jej maksymalny potencjał szacowany jest choćby na 3000 MWe – to wartość porównywalna z elektrownią jądrową, przy potencjalnie niższych kosztach. To właśnie to stałe, całoroczne źródło mocy ma uzupełniać sezonową energię słoneczną, czyniąc całkowite wycofanie paliw kopalnych ekonomiczną nieuchronnością.
Punkt 5: Koniec starego świata energetyki: Bez kopalń, wielkich farm i linii przesyłowych
Ostatecznym, najbardziej radykalnym skutkiem tej wizji jest całkowite przemodelowanie polskiego systemu energetycznego. Zdecentralizowany model przedstawiany jest jako realna alternatywa dla energetyki jądrowej, a co ważniejsze – przewiduje całkowitą eliminację spalania paliw kopalnych.
Zmiana ta, według autorów, ma nastąpić samoczynnie w perspektywie zaledwie pięciu do sześciu lat z przyczyn czysto ekonomicznych – stare elektrownie, tracąc odbiorców na rzecz taniej, lokalnej energii, po prostu staną się nierentowne.
Jednak najbardziej radykalnym elementem jest konsekwencja tej transformacji. Przejście na lokalne, samowystarczalne systemy pozwoliłoby na zdemontowanie całej napowietrznej sieci energetycznej (linii niskiego, średniego i wysokiego napięcia) oraz wielkoskalowych farm wiatrowych i fotowoltaicznych. To propozycja o niemal niewyobrażalnej skali, której celem jest stworzenie systemu suwerennego i w pełni odpornego na awarie pogodowe.
Podsumowanie:
Przedstawiona wizja to znacznie więcej niż plan energetyczny. To wezwanie do połączenia siły lokalnych społeczności z innowacyjnymi technologiami, aby pod hasłem „Uczyńmy Polskę znowu Wielką” wykuć nową, zamożną przyszłość. Projekt opiera się na idei „Celu Zbiorowego Polaków”, który ma niezwykle konkretny, materialny wymiar: budowa do 2035 roku 15,5 miliona nowych, bez emisyjnych i plus energetycznych domów, dostępnych z opcją wynajmu za około 540 zł miesięcznie z jednoczesnym miesięcznym kosztem jego utrzymania w kwocie 100 zł.
Autorzy planu pozostawiają Polaków z finalnym, prowokacyjnym pytaniem.
Czy jako społeczeństwo, jesteśmy gotowi do „Pospolitego Ruszenia Polaków”, by wespół z lokalnymi samorządami i pod przewodnictwem Pana Karola Nawrockiego – Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zbudować silną, bezpieczną, suwerenną i samowystarczalną Polskę dla nas i przyszłych pokoleń?
Autorzy planu;
Marek Barański & Edmund Szwed












