Wokół procedury referendalnej w mieście narosło w ostatnich dniach wiele mitów, warto więc zacząć od twardych faktów prawnych i proceduralnych. Aby formalnie złożyć wniosek i uruchomić urzędniczą machinę, opozycja wcale nie musiała od razu zbierać większości głosów w całej radzie.
Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym, do zainicjowania procedury przez radnych wystarczą podpisy co najmniej 1/4 ustawowego składu rady. W Rzeszowie, gdzie w ławach zasiada 25 rajców, oznacza to, iż pod każdym z dokumentów musiało podpisać się minimum 7 osób. Zarówno Prawo i Sprawiedliwość, wiejące w żagle krytyki finansowej, jak i Ruch Miejski „Razem dla Rzeszowa” bez problemu zgromadziły te podpisy we własnych szeregach, uderzając w prezydenta podwójnym taranem.
Dziś te dwa fronty połączą się na jednej sali obrad, a mieszkańcy mają rzadką okazję posłuchać argumentów obu stron bez medialnego filtra.
Dwa uderzenia w Ratusz. O czym usłyszymy na dzisiejszym posiedzeniu?
Inicjatorzy dzisiejszego zamieszania jasno wskazują, iż powodem wniosku jest potężny kryzys zaufania do sposobu zarządzania miastem, finansów publicznych, inwestycji oraz szeroko pojętej transparentności działań władz. Na co konkretnie będą dziś rzucać światło radni?
Uderzenie pierwsze – Jacek Strojny i Razem dla Rzeszowa (Przestrzeń, mienie i transparentność)
Ten wniosek to pokłosie narastających od miesięcy kontrowersji wokół polityki przestrzennej miasta. Paliwem zasilającym argumentację Strojnego stała się głośna sprawa trójstronnej zamiany działek w rejonie popadającego w ruinę placu „Balcerka” oraz przedpola Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki (PCLA). Ruch Miejski wprost zarzuca prezydentowi chaos inwestycyjny, utajnianie prac nad nowym planem ogólnym oraz „bezprecedensową próbę przepchnięcia transakcji po zaniżonej wartości miejskich gruntów”. Co ciekawe, z powodu tych wątpliwości sprawa zamiany działek została rzutem na taśmę cofnięta do komisji na ostatniej sesji.
Dodatkowo w dzisiejszej dyskusji mają wybrzmieć kontrowersje wokół innych kluczowych inwestycji miejskich – rzeszowskiego Aquaparku, Biblioteki Nowej, Auli Miejskiej czy obwodnicy południowej. Chodzi o puchnące koszty, niejasne kryteria wyboru wykonawców oraz ryzyko zduszenia dalszego rozwoju miasta przez długi. Na wokandę trafi także temat niekontrolowanego rozrostu administracji, niejasnych procedur zatrudniania w urzędach oraz brak pełnego rozliczenia kosztów wyjazdów zagranicznych władz miasta.
Uderzenie drugie – Klub Radnych PiS (Finanse i długi)
Z kolei radni Prawa i Sprawiedliwości uderzają w najczulszy punkt każdej miejskiej struktury – w pieniądze. W ich uzasadnieniu pierwsze skrzypce gra ogólna kondycja finansowa stolicy Podkarpacia. PiS alarmuje, iż stan finansów Rzeszowa drastycznie się pogarsza, a rosnące lawinowo zadłużenie miasta oraz niejasności wokół Wieloletniej Prognozy Finansowej zaczynają realnie zagrażać jego płynności i możliwości bezpiecznego realizowania codziennych zadań na rzecz mieszkańców.
Co wydarzy się teraz? Procedura krok po kroku
Złożenie podpisów i dzisiejsza debata to dopiero początek drogi, która proceduralnie przypomina bieg z przeszkodami.
- KROK 1: Opinia Komisji Rewizyjnej (DZIŚ): Etap urzędowy. Złożone przez opozycję wnioski są dziś od godziny 17:00 sprawdzane pod kątem formalnym i merytorycznym przez komisję rewizyjną Rady Miasta Rzeszowa.
- KROK 2: Sesja i bariera 15 głosów: Prawdziwa weryfikacja intencji i sił politycznych nastąpi jednak dopiero podczas sesji, na której radni będą głosować nad samym rozpisaniem referendum. Aby referendum z inicjatywy rady w ogóle się odbyło, na sesji musi zebrać się większość $\frac{3}{5}$ składu (czyli 15 radnych), która w imiennym głosowaniu poprze uchwałę. jeżeli koalicja prezydencka (KO i Rozwój Rzeszowa) utrzyma dyscyplinę, wnioski przepadną na sali obrad. Marcin Deręgowski z KO już teraz zapowiada: „wszystko zdemaskujemy na sesji Rady Miasta”.
- KROK 3: Plan B, czyli ulica i 14 817 podpisów: jeżeli radni zablokują uchwałę w Ratuszu, opozycja zapowiada zebranie podpisów wśród mieszkańców. Aby zmusić miasto do organizacji urn, komitet musi zebrać podpisy 10% uprawnionych do głosowania rzeszowian (dokładnie 14 817 osób) w ciągu 60 dni.
Jedyna taka okazja w tej kadencji?
Warto mieć świadomość, iż drugiego takiego posiedzenia może już nie być. Procedura referendalna z inicjatywy radnych to absolutna rzadkość i polityczne „wytoczenie najcięższych dział”. Dzisiejszy wieczór to prawdopodobnie jedyna okazja w tej kadencji, by w jednym miejscu i w tym samym czasie usłyszeć skumulowane zarzuty dotyczące wszystkich najważniejszych problemów Rzeszowa – od kulis wymiany działek na „Balcerku”, przez realny stan miejskiej kasy, aż po sekrety zagranicznych delegacji. Kto nie pojawi się dziś o 17:00 w Ratuszu, ten najważniejszą polityczną ba

2 godzin temu



![Kolej wraca na trasę Ostrołęka-Łomża. Politycy PiS: to nasza zasługa [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/poc.png)



![Przy plaży miejskiej powstanie studnia o głębokości 260 m. Startuje wielomilionowa inwestycja w Olsztynie [WIDEO]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/47/47222/723eb8c0d29ab793c19267896402f288.jpg)