Dziki coraz bliżej mieszkańców. Po naszym sierpniowym alarmie samorządowcy ponownie zabierają głos

lukamaro.pl 1 godzina temu

Problem dzików w podwarszawskich miejscowościach ponownie znalazł się w centrum uwagi. O sytuacji w Wołominie i Zielonce alarmowaliśmy już w sierpniu. Dziś temat wraca ze zdwojoną siłą, a swoje stanowisko przedstawiają włodarze obu miast.

Jeszcze niedawno można było odnieść wrażenie, iż spotkanie dzika na ulicy jest przede wszystkim problemem obrzeży miast. Kolejne miesiące pokazują jednak, iż zwierzęta coraz częściej pojawiają się w miejscach, w których na co dzień poruszają się mieszkańcy.

W połowie września Zielonka ponownie zwróciła uwagę na nasilającą się obecność dzików na terenach zamieszkałych. Miasto poinformowało o wzmożonej aktywności kilku stad. Zwierzęta mają pojawiać się m.in. w pobliżu szkół, przedszkoli, boisk, terenów zielonych oraz prywatnych posesji.

To właśnie o takich sytuacjach pisaliśmy już wcześniej. W sierpniu zwracaliśmy uwagę na problem dzików występujący w Wołominie i Zielonce, wskazując, iż sprawa może stać się poważnym problemem dla bezpieczeństwa mieszkańców.

Dziś trudno mówić o pojedynczych, przypadkowych obserwacjach.

Wołomin od miesięcy interweniuje

Do sprawy ponownie odniosła się burmistrz Wołomina Elżbieta Radwan. Samorząd już wcześniej wielokrotnie kierował pisma dotyczące obecności dzików i potrzeby podjęcia działań.

Na oficjalnej stronie miasta znajduje się wykaz tegorocznych wystąpień dotyczących problemu. Obejmuje on m.in. pisma do starosty wołomińskiego, Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Policji oraz innych instytucji. W lutym 2026 roku Wołomin występował również z wnioskiem dotyczącym odstrzału dzików.

To pokazuje, iż problem nie pojawił się nagle. Samorząd Wołomina podejmuje działania w tej sprawie od dłuższego czasu, a mimo kolejnych pism i apeli temat wciąż pozostaje aktualny.

W Zielonce sytuacja w ostatnich dniach ponownie stała się przedmiotem publicznego apelu burmistrza Kamila Michała Iwandowskiego.

Miasto informuje o pojawianiu się dzików na terenach zamieszkanych, a także o uruchomieniu procedury kryzysowej dotyczącej odstraszania zwierząt z obszarów zabudowanych.

Władze Zielonki zwracają uwagę, iż problem dotyczy nie tylko terenów położonych na obrzeżach. Dziki pojawiają się również w przestrzeni, z której każdego dnia korzystają dzieci, młodzież i mieszkańcy.

„To nie jest już problem jednej gminy”

Stanowisko Zielonki spotkało się z reakcją burmistrz Wołomina.

Elżbieta Radwan publicznie poparła apel Kamila Michała Iwandowskiego, wskazując, iż problem dzików od dawna dotyczy również Wołomina. Jej zdaniem potrzebne są rozwiązania wykraczające poza działania pojedynczej gminy.

Burmistrz Wołomina zadeklarowała również gotowość do współpracy z Zielonką.

To istotny sygnał, ponieważ dziki nie respektują granic administracyjnych. Jeżeli problem występuje jednocześnie w kilku miejscowościach, działania podejmowane wyłącznie na poziomie jednej gminy mogą nie wystarczyć.

Warto przypomnieć, iż Warszawska Grupa Luka&Maro już w sierpniu zwracała uwagę na sytuację z dzikami w rejonie Wołomina i Zielonki.

Wówczas wskazywaliśmy, iż coraz częstsza obecność dzików w pobliżu zabudowań, ulic, posesji czy miejsc, w których przebywają mieszkańcy, powinna być sygnałem do podjęcia zdecydowanych działań.

Dziś temat ponownie wraca na pierwsze strony lokalnych informacji.

Nie chodzi jednak wyłącznie o samą obecność zwierząt. Problemem jest również bezpieczeństwo mieszkańców, dzieci, kierowców oraz właścicieli zwierząt domowych.

Co dalej?

Na tym etapie najważniejsze pozostaje pytanie, jakie działania zostaną podjęte przez adekwatne instytucje i czy uda się wypracować rozwiązania obejmujące większy obszar.

Wołomin pokazuje, iż temat jest zgłaszany od miesięcy. Zielonka informuje w tej chwili o nasileniu problemu i działaniach związanych z odstraszaniem dzików.

Jedno jest pewne, problem, o którym alarmowaliśmy już w sierpniu, nie zniknął. Wręcz przeciwnie. Ponownie staje się jednym z ważniejszych tematów dotyczących bezpieczeństwa mieszkańców podwarszawskich miejscowości.

Teraz mieszkańcy czekają przede wszystkim na konkretne i skuteczne działania, a nie kolejne miesiące wymiany pism i apeli.

  • Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. jeżeli chcesz być na bieżąco z informacjami, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
  • Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych.
  • Jesteś świadkiem wypadku lub pożaru, masz dla nas interesujący temat z Twojego miasta lub okolicy, którym warto się zająć – napisz do nas.
Idź do oryginalnego materiału